Wydanie: MWM 06/2013

Przewodnik po letnich festiwalach jazzowych

Muzyka na wakacjach
Article_more
To nieprawda, że wakacyjne rozleniwienie nie sprzyja odbiorowi wielkiej sztuki. Latem w Europie odbywa się kilkadziesiąt większych festiwali jazzowych, a dla artystów to jeden z najintensywniejszych okresów w roku. Opisaliśmy dla Państwa niektóre z nadchodzących wydarzeń – zarówno omszałe festiwalowe legendy, jak i imprezy prężne i młode, a nawet te interesujące z uwagi na jeden tylko koncert. A połączenie letniego wytchnienia z muzyką najwyższej próby, nierzadko prezentowaną w przepięknych miejscach, może nam dostarczyć wrażeń nie do zapomnienia…
Paris Jazz Festival, Paryż 8 czerwca – 28 lipca To największy francuski festiwal wcielający w życie idee égalité. Od lat w letnie weekendowe dni w stolicy Francji koncertują znakomici muzycy, a wstęp na koncerty jest darmowy. Prawie – trzeba tylko wykupić bilet wstępu do parku i ogrodu botanicznego Floral, gdzie koncerty się odbywają (wartego zresztą odwiedzenia niezależnie od muzyki). Aby posłuchać koncertów w komfortowych warunkach, warto przyjść kilka godzin wcześniej. Inaczej pozostaje nam znakomita piknikowa atmosfera z najwyższej klasy jazzem na przystawkę – w tegorocznym programie oprócz mocnej reprezentacji Francji pojawią się Leszek Możdżer, Manu Katché i Hugh Masekela. parisjazzfestival.fr Jazz Fest Wien, Wiedeń, 17 czerwca – 10 lipca Wiedeński festiwal, choć sporych rozmiarów, nie należy stażem ani dokonaniami do europejskiej czołówki. Jednak pomijając nawet interesujący przegląd sceny austriackiej, krajów ościennych oraz przewijających się na innych imprezach międzynarodowych gwiazd, to w Wiedniu będzie można posłuchać osiemdziesięciosiedmioletniego saksofonisty, Lou Donaldsona, ikony legendarnej wytwórni Blue Note, człowieka, który swoją pierwszą płytę z Johnem Lewisem i Kennym Clarkiem nagrał w 1952 roku. viennajazz.org Jazz na Starówce, Warszawa, 22 czerwca – 17 sierpnia Jeden z niewielu w Polsce plenerowych festiwali, którego archiwum pęcznieje od gwiazd światowego formatu. Przy wszystkich wadach plenerowej formuły impreza zasługuje na poważne potraktowanie, podczas niej można było bowiem posłuchać takich gigantów jak Archie Shepp czy David Murray, ale też mniej znanych, a tak godnych głębszego poznania przez polską publiczność artystów jak Danilo Rea. W tym roku organizatorzy zapowiadają m.in. występy dwóch ciekawych pianistów: Kubańczyka Alfredo Rodrigueza oraz świetnego Yarona Hermana z Izraela. jazznastarowce.pl Letni Krakowski Festiwal Jazzowy w Piwnicy pod Baranami, Kraków, 30 czerwca – 28 lipca Jeśli za kryterium przyjąć ilość koncertów, to krakowska impreza jest największym festiwalem jazzowym w Polsce. Chociaż festiwal oferuje przede wszystkim przyzwoitą prezentację polskiej sceny jazzu środka, nie brakuje też projektów specjalnych – jak w poprzedniej edycji, kiedy na specjalnym koncercie przypomniano twórczość Andrzeja Trzaskowskiego. Większość koncertów odbywa się w legendarnej Piwnicy pod Baranami, choć zapewne dla Branforda Marsalisa ta sala okaże się za mała. Oprócz Branforda do Krakowa zawita też Al Jarreau, gwiazda może trochę przebrzmiała, która jednak – nie wątpię – znajdzie swoich amatorów. cracjazz.com Ljubljana Jazz Festival, Lublana 2–6 lipca Przygotowywany we współpracy z portugalską wytwórnią Clean Feed festiwal urasta do najważniejszego obok Moers europejskiego święta jazzowej awangardy. Odprężającej muzyki na wakacje raczej nie należy się spodziewać – gościem honorowym tej edycji będzie Peter Brötzmann, który codziennie występować będzie w innym składzie (m.in. w trio z Hamidem Drakiem i Mokhtarem Gania na gimbri). Oprócz niego plejada znakomitych muzyków ze Słowenii i Portugalii, kilkukrotnie Ken Vandermark i wreszcie kwartet Davida Murraya. Tylko co w tym zestawieniu robi trio Hiromi? ljubljanajazz.si
Montreux Jazz Festival, Montreux, 5–20 lipca Pod względem ilości legendarnych koncertowych nagrań Motreux nie ma sobie w Europie równych. Miles Davis, Bill Evans, Phil Woods, Sun Ra… – łatwiej chyba wymienić tych, którzy w Montreux płyty nie nagrali. Legenda przerosła jednak rzeczywistość – w miarę jak festiwal się rozrastał (a jest to największa po Montrealu jazzowa impreza na świecie), program Montreux coraz częściej bywał ukłonem w stronę szerokiej publiczności. Obecnie na liście wydarzeń tyleż jest jazzu, co R&B, popu i rocka: Wyclef Jean, Leonard Cohen, Prince, Sting i wreszcie grupa Deep Purple, która przecież wobec festiwalu w Montreux ma poważny dług. Na szczęście znalazło się też miejsce dla Vijaya Iyera, ciekawego gitarzysty Misji Fitzgeralda Michela i kubańskiego weterana Chucho Valdésa. W tym roku, niestety, po raz pierwszy festiwal odbędzie się bez swojego założyciela, zmarłego tragicznie kilka miesięcy temu Claude’a Nobsa, któremu Quincy Jones poświęci specjalny koncert. montreuxjazz.com Umbria Jazz, Perugia, 5–14 lipca Kilka lat temu ten najprężniejszy włoski festiwal zaczął pęcznieć do tego stopnia, że doczekał się swojej zimowej edycji. Do historii jazzu (i nie tylko) przeszło jednak kilka lipcowych dni – w 1987 roku, kiedy do Perugii przyjechały rzesze histerycznych fanów zespołu Police. Sting nie zaśpiewał jednak rocka, ale jazz i to z orkiestrą Gila Evansa, która zapewne pierwszy i ostatni raz w swojej historii wystąpiła na stadionie piłkarskim. W 2001 roku na Umbria Jazz Wayne Shorter zarejestrował utwór Juju¸ który później został wydany na albumie dekady – płycie Footprints Live! Czy organizowane specjalnie na 40. urodziny festiwalu koncerty Sonny’ego Rollinsa z gościnnym udziałem Enrico Ravy i Paolo Fresu oraz duetu Herbie Hancock i Chick Corea okażą się równie spektakularnymi wydarzeniami? Nawet jeśli nie, to występy Diany Krall i tria Keitha Jarretta będą w stanie wiele słuchaczom wynagrodzić. umbriajazz.com Jazz à Juan, Antibes, 12–21 lipca Ulubiony europejski festiwal Sonny’ego Rollinsa. To w Antibes Miles Davis nagrał swoją klasyczną płytę koncertową, Miles in Europe, a do listy znakomitych i wydanych później występów dodajmy jeszcze tylko koncert Charlesa Mingusa z 1960 roku. Aktualny program nie grzeszy oryginalnością, choć wielka historia, walory Lazurowego Wybrzeża i nazwiska Jarretta, Shortera, Krall lub Wyntona Marsalisa skuszą pewnie niejednego fana jazzu. jazzajuan.com North Sea Jazz Festival, Rotterdam 12–14 lipca Rotterdamska (niegdyś haska) impreza, to jeden z „festiwali-mamutów”, jak w swoim stylu określił to kiedyś Jan Ptaszyn Wróblewski. Trzynaście scen, ponad tysiąc artystów i dwadzieścia pięć tysięcy słuchaczy dziennie. To już nie festiwal, tylko jazzowe igrzyska – ze wszystkimi wadami, ale też i zaletami takiej propozycji. Bogaty program z uwzględnieniem każdego nurtu jazzu sprawia, że dla największych fanów festiwal zmienia się w ćwiczenia z bilokacji. Czy 12 lipca o 22:00 wybrać Steve’a Colemana czy może wschodzącą gwiazdę klarnetu, Anat Cohen (bo przecież nie Dianę Krall ani Carlosa Santanę)? O 20:00 13 lipca postawić na McCoya Tynera, Johna Zorna czy może jednak Take Five: Europe? W programie również takie rodzynki jak trio Kenny’ego Barrona, Becca Stevens i ICP Orchestra ze Steve’em Beresfordem. northseajazz.com Pori Jazz Festival, Pori 13–21 lipca Działający od czterdziestu ośmiu lat Pori Jazz jest jednym z najbardziej zasłużonych europejskich festiwali jazzowych. Szkoda, że tegoroczny program nie zwala z nóg; z pewnością byłoby inaczej, gdyby organizatorzy zamiast Earth, Wind & Fire czy zespołu Animals zaprosili muzyków jazzowych podobnej sławy. Zamiast jednak koncentrować się na koncertach McCoya Tynera, Dave’a Douglasa czy innych artystów, których latem spotkamy w każdym zakątku Europy, warto wykorzystać okazję na zapoznanie się z ciekawą i bogatą, choć będącą nieco na uboczu sceną fińską – ze znakomitym saksofonistą starszego pokolenia, Eero Koivistoinenem na czele. Należy też wspomnieć o specjalnej wersji festiwalu dla dzieci – Pori Jazz Kids Festival. porijazz.fi Warsaw Summer Jazz Days, Warszawa, 15–19 lipca Nie tak wyrazista jak kiedyś, ale wciąż robiąca wrażenie rozmachem impreza. Na jakim polskim festiwalu John Zorn miałby świętować swoje 60 urodziny, jak nie tu? Po przeniesieniu „mniejszych” koncertów z Kongresowej do Soho atmosfera imprezy wyraźnie zyskała; przy odrobinie szczęścia można po występie wpaść na swojego ulubionego muzyka w kolejce po napoje. Takie projekty jak The Alchemist, Templars-in Sacred Blood, The Dreamers i Electric Masada to oczywiście pozycje obowiązkowe w kalendarzu polskich zornologów i centralny punkt tej edycji WSJD. Trochę w cieniu Zorna znajdują się koncerty, które byłyby ozdobą każdego festiwalu – Sun Ra Arkestra i wielki kwartet Wayne’a Shortera. adamiakjazz.pl Moldejazz, Molde 15–20 lipca Organizowany od 1961 roku festiwal w Molde wyróżnia się spośród innych instytucją „artist in residence”: każdego roku przez kilka dni w malowniczo położonym nad Romsdalsfjordem mieście urzęduje inny znakomity jazzowy artysta, mający do dyspozycji oprócz czasu całkiem przyzwoity budżet. Rezydentami Molde byli już tak różni artyści jak Pat Metheny i Paal Nilssen-Love, a w tym roku królować będzie Jason Moran. Ta formuła niewątpliwie podnosi atrakcyjność festiwalu, ale też sam program ułożony jest bardzo starannie, daje solidny przegląd sceny norweskiej, z gwiazdami pokroju Lloyda, Berne’a czy Frisella na deser. moldejazz.no/2013 Time in Jazz, Berchidda, 8–15 sierpnia Spośród kilkudziesięciu włoskich festiwali jazzowych ten wyróżnia się niezobowiązującą atmosferą oraz bliskością artystów i publiczności. Zorganizowanie w maleńkiej sardyńskiej miejscowości koncertów Ornette’a Colemana czy Ahmada Jamala nie byłoby pewnie możliwe, gdyby nie postać twórcy ten imprezy, urodzonego w Berchiddzie trębacza Paolo Fresu – najbardziej rozpoznawalnej po Enrico Ravie twarzy włoskiego jazzu. Rozległe kontakty Fresu umożliwiają mu połączenie najwyższego poziomu artystycznego z sielskim nastrojem śródziemnomorskiej wyspy. Ciekawostką jest też sympatyczna tradycja koncertów przedpołudniowych, często organizowanych w kościołach lub wiejskich gospodarstwach. Tym razem na Sardynii wystąpią John Medeski (z Martinem i Woodem oraz solo), Django Bates (również kilkukrotnie) i – obowiązkowo, jak co roku – sam dyrektor artystyczny festiwalu. timeinjazz.it Old Jazz Meeting Złota Tarka, Iława 9–11 sierpnia Jeżeli jednak zatęsknimy za czystą radością muzykowania, zechcemy odpocząć od przerośniętych ambicji współczesnych koryfeuszy jazzu i wrócić do korzeni – festiwal jazzu tradycyjnego Złota Tarka będzie jak znalazł. Tym bardziej, że pominąwszy już wakacyjne zalety mazurskiej Iławy, na tym zasłużonym polskim festiwalu wystąpi tego lata legenda brytyjskiego jazzu i bluesa, puzonista Chris Barber. Człowiek, którego występy mogłyby służyć wielu śmiertelnie poważnym i egocentrycznym jazzmanom-intelektualistom jako lekcja, jak z koncertu jazzowego zrobić znakomity show bez szkody dla muzyki. zlotatarka.pl