Wydanie: MWM 08/2013

Rocznica niemal okrągła

Sergiusz Taniejew
Article_more
Był abstynentem i zapewne pierwszym kompozytorem w historii, który napisał muzykę wykorzystującą tekst w języku esperanto. Nie lubił zapachu tytoniu, więc – jak twierdzi muzykolog David Brown – ilekroć jego nauczyciel Piotr Czajkowski odwiedzał go i miał ochotę zapalić, gospodarz nakazywał mu czynić to „przy kominku w drugim pokoju”.

Przywołany tu w anegdocie kompozytor Sergiusz Taniejew, uczeń Czajkowskiego, z pewnością należy do mniej znanych „wielkich Rosjan”. Urodzony w 1856 roku we Włodzimierzu Taniejew chętniej niż rodzimą tradycją zajmował się muzyką włoskich kompozytorów XVI wieku, napisał zresztą obszerny traktat na temat kontrapunktu. Fascynował go grecki antyk, a owocem tej fascynacji była dziś niewykonywana opera Oresteja na motywach tragedii Ajschylosa.

Piotr Czajkowski cenił opinie Taniejewa na temat swoich utworów, co oczywiście nie znaczy, że zawsze się z nimi zgadzał. Krytyka ucznia bywała bowiem surowa – na przykład o IV Symfonii Czajkowskiego Taniejew napisał: „Utwór ten ma jedną wadę, z którą pogodzić się nie mogę. W każdym ogniwie znaleźć można frazy brzmiące jak muzyka baletowa – mowa tu o środkowej części Andante, triu ze Scherza i swego rodzaju marszu w Finale. Gdy słucham tej symfonii, moje wewnętrzne oko mimowolnie widzi naszą primabalerinę, co odbiera mi humor i psuje radość obcowania z niewątpliwym pięknem tego dzieła”. Od swojego mentora otrzymał rzeczową, acz uszczypliwą ripostę. Czajkowski pisał: „Jeśli muzyka jest dobra, co za różnica czy la Sobieszczyńska [Anna Josifowna Sobieszczyńska, 1842–1918, primabalerina Teatru Bolszoj w Moskwie] do niej tańczy, czy nie?”.

Pretekstem do przypomnienia postaci Sergiusza Taniejewa są obchody setnej rocznicy powstania jednego z jego utworów, zatytułowanego Przy czytaniu psalmu. Jubileusz uczczono w Moskwie z inicjatywy Michaiła Pletniowa uroczystym wykonaniem dzieła pod jego batutą.



Sergiusz Taniejew do klasy fortepianu w Konserwatorium Moskiewskim wstąpił w wieku zaledwie dziesięciu lat, trzy lata później został uczniem klasy kompozycji Piotra Czajkowskiego. Gdy ten zrezygnował z posady w 1878 roku, Taniejew zajął jego miejsce, mając zaledwie dwadzieścia dwa lata. W latach 1885–1889 był dyrektorem konserwatorium, później zaś uczył kontrapunktu. Jego uczniami byli między innymi Aleksander Skriabin i Sergiusz Rachmaninow. Ostatnie lata życia, poza pracą pedagogiczną, Taniejew poświęcił przede wszystkim kompozycji, pisał zaś głównie muzykę kameralną, choć nie tylko. Zmarł w 1915 roku.


W kwietniu bieżącego roku, dzięki zaangażowaniu Michaiła Pletniowa, w Sali Wielkiej Moskiewskiego Konserwatorium Rosyjska Orkiestra Narodowa z udziałem dwóch chórów i kwartetu solistów wykonała kantatę Przy czytaniu psalmu. Taniejew wykorzystał w niej teksty Aleksieja Chomiakowa, słowianofilskiego poety i publicysty, który często i chętnie sięgał po tematykę filozoficzno-religijną. Z twórczością Chomiakowa zapoznała kompozytora matka, jej też pamięci został poświęcony monumentalny utwór. Premiera dzieła odbyła się 11 marca 1915 roku w Piotrogrodzie pod dyrekcją Sergiusza Kusewickiego. W recenzji podpisanej pseudonimem Igor Glebow zaczynający wówczas swoją karierę wielki rosyjski muzykolog Borys Asafjew napisał: „Wrażenie zostało tak silne, jak tylko może pozostać po wykonaniu dzieł prawdziwych, dzieł żywych, gdzie za każdym ruchem muzycznej myśli wyczuwa się twórcze bóle i natchnione uczucia kompozytora”. Rozmach ośmioczęściowego dzieła rzeczywiście robi ogromne wrażenie, zwłaszcza że muzyka sprawia, iż faktycznie „ziemia drży”, jak tego pragnie poeta. Surowe brzmienie chóru rozmiękcza i pięknie ubarwia orkiestra. Kwartet solistów pojawia się w jednym tylko ogniwie, by jednak docenić jego urodę, trzeba by usłyszeć go w wykonaniu nienagannym. Niestety zaproszeni przez Michaiła Pletniowa soliści – Weronika Dżojewa, Oleg Połpudin, Agunda Kułajewa i Piotr Migunow – ewidentnie nie oszczędzali swych głosów na czczeniu dwustulecia Verdiego i Wagnera podczas niezliczonych koncertów galowych. Sił i urody dźwięku dla Taniejewa nie wystarczyło.

Zdarza się, że rocznice bywają nadużywane jako pretekst do fetowania tych, którzy i tak stale są w repertuarze, jak choćby wspomniani przed chwilą Giuseppe Verdi i Richard Wagner. Zdarza się też, że rocznica doskonale służy przypomnieniu wielkości kompozytorów niesłusznie spychanych na margines filharmonicznego repertuaru, co dzieje się w tym roku z Lutosławskim i Brittenem. Zdarza się, że rocznica służy jako pretekst do przypomnienia dzieła niemal zapomnianego, takiego jak kantata Przy czytaniu psalmu Sergiusza Taniejewa. Utwór to arcyciekawy, a ze względu na dużą obsadę – kosztowny w wykonaniu. Nie szkodzi więc, że rocznica nie jest aż tak okrągła, jak dumnie głosił plakat, swe dzieło Taniejew ukończył bowiem w 1914 roku, jego stulecie moskwiczanie obeszli zaś już w tym roku. Któż przejmowałby się jednak takimi drobiazgami, w końcu, jak powtarza zaciekły konkurent Michaiła Pletniowa, Walery Giergiew, „Rosja to wielki kraj”.

Aleksander Laskowski