Autor: Ewa Kofin
Wydanie: MWM 11/2014

Pamięci prof. Marii Zduniak

Article_more
Już od ponad trzech lat brakuje we Wrocławiu jakże dlań zasłużonej prof. Marii Zduniak, mimo to nadal miewamy wrażenie Jej obecności wśród nas, bo tak wiele śladów Jej dokonań naukowych, pedagogicznych i społecznych wciąż nam Ją przypomina. Chciałabym więc bodaj pisemnie utrwalić Jej Postać.

Pochodziła z Opola, a do Wrocławia przeniosła się dopiero na studia w Wyższej Szkole Muzycznej, więc od tego czasu mieliśmy szansę Ją poznać. Co do mnie, to nawet bardzo szybko, gdyż obie „wylądowałyśmy” w klasie fortepianu tej samej profesorki, obie też rozpoczęłyśmy po jakimś czasie studia na Wydziale I, sekcji teoretycznej. Była więc moją koleżanką ze studiów, czyli po prostu Marysią i taką dla mnie pozostała do końca, gdyż obracając się w tym samym, muzycznym środowisku, nie zerwałyśmy ze sobą kontaktu.

 

MARYSIA STUDENTKA

Od razu zasygnalizuję, że Marysia okazała się zupełnie inna niż pozostałe, znane mi studentki. Trzeba dodać: zadziwiająco inna! Aby to wykazać, przedstawię tu pewną najbardziej typową dla Niej, powtarzającą się często sytuację. Na wstępie nadmienię, że działo się to wtedy, gdy nasza uczelnia była ulokowana w tzw. przez nas pałacyku przy końcu bardzo długiej ulicy Powstańców Śląskich. Była to bardzo szeroka arteria, w której środku ciągnął się tonący w zieleni deptak dla pieszych, zachęcający do spacerów. Toteż często, gdy tylko była pogoda, po wyjściu ze szkoły po ostatnich zajęciach grupowo kierowaliśmy się właśnie na deptak, lekceważąc tramwaje. Lubiliśmy te pogawędki w trakcie spaceru.

 

Ale Marysia wcale z nami nie spacerowała. Widywaliśmy Ją często, jak wychodzi ze szkoły, wiodąc pod rączkę którąś ze starszych profesorek. Prowadziła ją powolutku do pierwszego przystanku, wsiadała z nią do tramwaju. Co było dalej – tego się od Marysi okazjonalnie dowiadywałam. Otóż odprowadzała panią profesor do samego jej mieszkania, wchodziła tam z nią razem, by zapytać, czy jeszcze w czymś może pomóc.

 

Była to zatem osoba „z krwi i kości” charyzmatyczna, wciąż „węsząca”, komu jeszcze trzeba w czymś pomóc. I taka została do końca życia, jak się później okazało.

 

Studenci – jak to studenci – urządzali sobie często w „pałacyku” potańcówki. Chodziłam na nie z ochotą, ale nigdy nie widziałam tam Marysi. Gdy ją kiedyś spytałam, dlaczego nie przychodzi na te zabawy, odparła „oględnie”, że jej to specjalnie nie bawi, bo woli inaczej spędzać życie. Zapytałam, czy chodzi o założenie rodziny, o męża i dzieci – zaprzeczyła. I kiedyś, gdy wrócił ten temat, wyznała mi po cichu, że nawet się zastanawiała nad tym, czy nie iść do klasztoru.

 

Tak więc charyzma i głęboka religijność w tej niezwykłej Osobie. Ale życie podyktowało Jej co innego, bo zdecydowanie zdominowało Ją potężne zamiłowanie do nauki, zwłaszcza o muzyce. Uwielbiała naukę i całe życie dążyła do tego, by być jak najlepszym naukowcem. I cel ten osiągnęła w całej rozciągłości. Ale się bardzo rzetelnie do tego przygotowała. Jak się okazało – nie wystarczyły jej studia muzyczne, bowiem związała się jeszcze z wrocławskim Uniwersytetem, gdzie odbyła studia z historii sztuki. Co zdziałała na Uniwersytecie – tego można się dowiedzieć z pism o prof. Zduniak pióra prof. Macieja Gołąba, twórcy wrocławskiej muzykologii:

 

PROF. MACIEJ GOŁĄB O MUZYKOLOGICZNYCH ZASŁUGACH PROF. MARII ZDUNIAK

„Była głodna wiedzy i umiejętności, toteż z wielkim zapałem rzuciła się w wir studiów. (…) W 1967 roku uzyskała magisterium na historii sztuki, (…) a w roku 1977 uzyskała stopień doktora nauk humanistycznych na podstawie słynnej pracy Muzyka i muzycy polscy w dziewiętnastowiecznym Wrocławiu, którą historycy, natychmiast po jej ogłoszeniu, okrzyknęli jedną z najlepszych prac o dziewiętnastowiecznym Wrocławiu w ogóle.

 

(…) Historię muzyki we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku musiała studiować samotnie, lecz za to na znacznie wyższym piętrze, mając za sobą fenomenalne jako całość doświadczenia intelektualne i artystyczne: historię sztuki, teorię muzyki i pianistykę. (…) gdyby nie Jej własne prace naukowe, historia śląskiej kultury muzycznej byłaby w zupełnie innym, bez porównania skromniejszym miejscu, bowiem dorobek piśmienniczy Profesor Marii Zduniak stanowi bezcenny łącznik między przedwojennym dorobkiem muzykologów niemieckich a teraźniejszymi i przyszłymi badaniami prowadzonymi nad tym fascynującym obszarem kulturowym. I także dziś lepiej niż kiedykolwiek wiemy, że gdyby nie Jej prowadzone na tak wysokim poziomie wykłady z historii i teorii muzyki w Akademii Muzycznej nie mielibyśmy obecnie tak dobrze przygotowanej do muzykologicznego fachu młodszej kadry naszych koleżanek i kolegów, którzy pod Jej okiem studiowali i pisali swe prace, a obecnie już są lub lada moment będą doktorami”.

 

Gdy tylko prof. Gołąb rozpoczął starania o reaktywowanie na Uniwersytecie Wrocławskim muzykologii, charyzmatyczna natura Marii Zduniak sprowokowała ją do pomagania w tych działaniach profesorowi Gołąbowi, ile tylko mogła. Oto jak on opisał Jej wkład w pozytywny efekt tych starań:

 

„Począwszy od pamiętnych dni, gdy Senat Uniwersytetu Wrocławskiego podjął w 2003 roku decyzję o uruchomieniu naszego kierunku, jeszcze w tym samym roku, zanim pojawili się pierwsi studenci, Profesor Zduniak zorganizowała nam fortepian i pianino, abyśmy mieli narzędzia pracy dydaktycznej, które nie figurują w sprzętowych rozdzielnikach Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Uczestniczyła w opracowywaniu programów naszych naukowych konferencji i brała w nich później aktywny udział. Zainspirowała do zorganizowania sesji poświęconej kulturze muzycznej na Śląsku Koło Naukowe Studentów Muzykologii, którzy za Nią przepadali, choć czuli wobec Niej ogromny respekt. Wielokrotnie ułatwiała nam kontakty zagraniczne, zwłaszcza niemiecko-polskie, bowiem przez całe dekady była dla Polski i zagranicy pierwszą damą muzykologii wrocławskiej. (…)

 

Systematycznie uczestniczyła w naszych seminariach doktorskich, a Jej rady były zawsze nieocenione. Wykładała historię śląskiej tradycji muzycznej nawet młodszym rocznikom studentów, dobrze wiedząc, że to niektórzy spośród nich kultywować będą w przyszłości Jej ukochaną problematykę badawczą. Była niezwykle skromną i mądrą Osobą.

Osobą, której muzykologia wrocławska tak wiele zawdzięcza. Żegnamy Ją dziś z wielkim żalem. Spoczywaj w pokoju Mario!” (Z Nekrologu prof. Macieja Gołąba w „Gazecie Wyborczej”)

 

A oto jak prof. Gołąb podsumował dorobek twórczy prof. Zduniak dotyczący muzyki:

„W 1964 roku, gdy ukazał się (…) pierwszy artykuł Profesor Marii Zduniak poświęcony udziałowi Polaków w życiu muzycznym Wrocławia w czasach nowożytnych, rozpoczęła Ona swą twórczą przygodę naukową, w trakcie której ogłosiła drukiem dwie książki autorskie, jedną współautorską oraz 65 artykułów i rozpraw. (…) Ponadto aż 90 pozycji w tym dorobku stanowią hasła encyklopedyczne. (…) 27 prac ma charakter popularno-naukowy, zaś 21 kolejnych pozycji to omówienia utworów muzycznych (…). Przetłumaczyła 10 prac z języka niemieckiego, który znała znakomicie. Bardzo ważnymi w jej dorobku naukowym pozycjami są edycje źródłowe z komentarzami krytycznymi opublikowane przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne w Krakowie. (…) O kompetencjach muzycznych Profesor Marii Zduniak zaświadczają liczne rekonstrukcje wykonywanych z Jej inspiracji utworów Józefa Elsnera (…) Dorobek autorski uzupełnia pokaźny dorobek redaktorski, tj. zeszyty naukowe redagowane przez Nią najpierw w PWSM, a następnie w Akademii Muzycznej (…) we Wrocławiu (18 zeszytów prac). Na szczególną uwagę zasługują zwłaszcza dwie serie: Tradycje śląskiej kultury muzycznej oraz Karol Lipiński. Życie, działalność, epoka. (…) Zwróciłbym także uwagę na od lat trwające pod Jej patronatem prace dokumentacyjno-źródłowe i historyczno-interpretacyjne dorobku Karola Lipińskiego.

 

Tak mógłby brzmieć z najogólniejszej perspektywy omal „inwentarzowy” rzut oka na dokonania Profesor Zduniak na niwie naukowej i upowszechnieniowej”. (w: Tradycje śląskiej kultury muzycznej, tom 11, Wrocław 2008)

 

To tylko krótkie wyrywki z pism profesora Macieja Gołąba na temat dorobku muzykologicznego prof. Marii Zduniak, który został już opublikowany w znacznie szerszych rozmiarach i z wielością dokładnych danych.

 

Na koniec wypowiedzi o Marii Zduniak mam szansę i przyjemność zamieścić tu piękny tekst o Niej rektora wrocławskiej Akademii Muzycznej – prof. Krystiana Kiełba, świadczący o tym, jak niezmiernie wysoko cenił prof. Marię Zduniak:

 

WSPOMNIENIE O PROF. MARII ZDUNIAK

„Gdy w dniu 11 marca 2011 roku nadeszła do naszej uczelni wiadomość o śmierci Profesor Marii Zduniak, społeczność akademicka pogrążona została w głębokiej żałobie. Nastrój żałoby i smutku bardzo szybko rozciągnął się na całe środowisko muzyczne i artystyczne Wrocławia. Profesor Maria Zduniak była jednym z filarów wrocławskiego środowiska kulturalnego w najnowszej historii miasta. Wybitny naukowiec i nauczyciel akademicki, pracujący naukowo do ostatnich chwil życia, autor cenionych w Polsce i za granicą publikacji naukowych, wieloletni pedagog Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, wychowawca wielu pokoleń młodzieży akademickiej, inicjator niezliczonej ilości ważnych przedsięwzięć naukowych, wieloletni działacz szeregu stowarzyszeń twórczych, niestrudzony popularyzator sztuki muzycznej, laureat szeregu nagród, odznaczeń państwowych i resortowych, członek honorowy wielu organizacji. Zapamiętaliśmy jednak Panią Profesor nie tylko jako wybitnego uczonego i pedagoga, ale nade wszystko jako Człowieka wielkiego umysłu i serca, Człowieka, z którym każdy kontakt inspirował i ubogacał. Kiedy obecnie, trzy lata po śmierci Pani Profesor, próbujemy objąć refleksją całokształt Jej dokonań naukowych, dydaktycznych, organizacyjnych i kulturotwórczych, dostrzegamy nieodmiennie w każdym działaniu Marii Zduniak symbol najwyższych wartości. Ucieleśniała bowiem ideał naukowca dążącego ze wszech miar do odkrywania prawdy, do uczciwego, rzetelnego, obiektywnego, dogłębnego poznania tego wycinka rzeczywistości, który był przedmiotem Jej zainteresowań badawczych. A wycinkiem tym była w szczególności historia śląskiej kultury muzycznej. W dziedzinie tej była niekwestionowanym autorytetem. Pracy naukowej, badaniom poświęcała się bez reszty i z pasją, widząc w nich nie tylko spełnienie swoich naukowych aspiracji, ale przede wszystkim narzędzie kształtowania tożsamości kulturowej współczesnego społeczeństwa polskiego. Wiedza o naszych kulturowych korzeniach była bowiem dla Pani Profesor ważnym czynnikiem kształtującym spojrzenie współcześnie żyjących Polaków na teraźniejszość. Stąd też Marii Zduniak zawsze zależało na tym, aby prawda, którą odkrywała, stawała się własnością ogółu, by dokonywane przez Nią ustalenia historii śląskiej kultury muzycznej docierały do jak najszerszego grona odbiorców. Inspirowała wielu naukowców do podejmowania w pracy badawczej tej problematyki. Organizowała cykliczne, międzynarodowe konferencje naukowe pod tytułem Tradycje Śląskiej Kultury Muzycznej, a następnie czuwała nad wydaniem tomów pokonferencyjnych i starała się rozpowszechniać je wśród jak największej liczby czytelników. Wielokrotnie prezentowała szeroką problematykę śląskiej kultury muzycznej w licznych wykładach i prelekcjach zarówno ściśle naukowych, jak i popularyzujących wiedzę na ten temat. Z podziwu godnym oddaniem badała problematykę życia muzycznego Wrocławia, w perspektywie historycznej i współcześnie.

 

Wcielenie pedagogiczne Profesor Marii Zduniak zna z autopsji wiele pokoleń absolwentów wrocławskiej uczelni muzycznej, zwłaszcza teoretyków muzyki, kompozytorów i dyrygentów. W działalności dydaktycznej koronną specjalnością Marii Zduniak była problematyka form muzycznych. Co jednak znamienne, oddziaływanie Pani Profesor na wychowanków wykraczało daleko poza przekazywanie treści czysto merytorycznych, konkretnej wiedzy. Jako pedagog kształtowała charaktery studentów, ucząc systematyczności, precyzji, sumienności, dociekliwości – ogólnie mówiąc rzetelności. Kształtowała tę cechę nie tylko swoimi wymaganiami, ale przede wszystkim swoim przykładem, sama była bowiem zawsze wzorem najwyższej rzetelności. Ta ostatnia cechowała każde Jej działanie. Pedagogiczne oddziaływanie Profesor Marii Zduniak dotyczyło także młodych pracowników Uczelni, których pracą interesowała się stale, inspirując i mobilizując do ustawicznego rozwoju. W Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu Profesor Maria Zduniak pełniła szereg funkcji kierowniczych, w tym m.in. zainicjowała powstanie i kierowała do roku 2005 pracami Zakładu Historii Śląskiej Kultury Muzycznej, w latach 1984‒1986 oraz 2002‒2004 pełniła funkcję dziekana Wydziału Kompozycji, Dyrygentury, Teorii Muzyki i Muzykoterapii, a w latach 1990‒1995 funkcję prorektora Uczelni. Profesor Maria Zduniak odegrała niezwykle istotną rolę w przekształceniu ówczesnej Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Akademię Muzyczną. Z inicjatywy Marii Zduniak wrocławska Akademia Muzyczna przyjęła imię Karola Lipińskiego. Warto przypomnieć, że postaci wybitnego polskiego skrzypka i kompozytora Profesor Maria Zduniak poświęciła wiele lat swojego naukowego życia. Badała źródła, opublikowała szereg opracowań dotyczących życia i dzieła Karola Lipińskiego, zainicjowała i organizowała międzynarodowe konferencje naukowe z cyklu Karol Lipiński – życie, działalność, epoka.

 

W zgodzie z tym wizerunkiem naukowca i pedagoga pozostaje portret Pani Profesor jako Człowieka. Jej postawa moralna nie dopuszczała kompromisów, zwłaszcza gdy chodziło o wierność wyznawanym wartościom. Wśród wartości tych naczelne miejsce zajmowały uczciwość i patriotyzm. Żywiła głęboki szacunek zarówno do wielkich postaci naszej narodowej historii, jak i wielu, niekiedy bezimiennych bohaterów, walczących o wolność i demokrację. Do końca swoich dni dawała wyraz czci dla tradycji patriotycznych.

 

Była osobą szlachetnie skromną i całkowicie bezinteresowną, chętnie i z serca dzielącą się swoimi dobrami z innymi, wspierającą potrzebujących i stającą w obronie tych, których dotykała niesprawiedliwość. Bardzo ceniła życie rodzinne, stale dbała o podtrzymywanie silnych więzów, jakie łączyły Ją z bliskimi.

 

Jako wychowankowie Profesor Marii Zduniak jesteśmy głęboko wdzięczni Pani Profesor za wszystko to, co nam ofiarowała, za czas, wysiłek i uwagę, jakie nam poświęcała. Staramy się być wierni Jej naukom i w myśl wyznawanych przez Nią zasad realizować cele, które obraliśmy na zawodowych drogach. Zawsze bowiem w naszej pamięci pozostanie postacią wybitną – cenionym naukowcem, znakomitym pedagogiem, nade wszystko zaś wspaniałym, prawym Człowiekiem. Choć od trzech lat nie ma Pani Profesor wśród nas, żyje i żyć będzie Jej pamięć i Jej dzieło, to utrwalone w twórczości naukowej, ale przede wszystkim to utrwalone w ludzkich losach. Losach tych, którzy mieli szczęście zetknąć się z Panią Profesor.

Krystian Kiełb

Rektor Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu

Na koniec muszę zaznaczyć, że pamięć o Profesor Marii Zduniak trwa we wrocławskim środowisku muzycznym do dziś, a na ile jest żywotna, daje temu wyraz pewne znamienne wydarzenie z 11 marca 2014 roku. Otóż w trzyletnią rocznicę śmierci Marii Zduniak odbyła się we Wrocławiu – cytuję z zaproszenia:

 

UROCZYSTOŚĆ NADANIA IMIENIA PROF. MARII ZDUNIAK

SZKOLE PODSTAWOWEJ NR 65

OGÓLNOKSZTAŁCĄCEJ SZKOLE MUZYCZNEJ I ST. NR 3

ORAZ SZKOLE MUZYCZNEJ I ST. NR 3

 

Uroczystość trwała cały dzień, a zakończył ją koncert ku czci Profesor Marii Zduniak. Ta zaszczytna nominacja zapewne sprawi to, że nawet najmłodsi uczniowie szkół Jej imienia nie zapomną nigdy o Jej istnieniu.

 

Środowisko muzyczne Wrocławia też nie zapomni, o – nie!

 

.