Wydanie: MWM 03/2015

Kwestionariusz "Muzyki w Mieście"

Article_more
Bartosz Woroch: Słowo, którego nadużywam podczas prób to… „really?” („naprawdę?”); w domyśle – „tak to chcemy?”.

Artur Rozmysłowicz: Słowo, którego nadużywam podczas prób, to… „wolniej”.

Bartosz Woroch – I skrzypce

  1. Główną cechą mojej osobowości artystycznej jest… ciągłe poszukiwanie, dążenie, jakkolwiek absurdalne, do bliżej nieokreślonego absolutu.
  2. Cechami, których szukam u partnerów estradowych jest… otwartość, gotowość na przekraczanie granic komfortu własnego „ja”, szybkość reakcji i świadomość własnej roli w zespole.
  3. Zaletą mojego sposobu gry jest… elastyczność (chyba?).
  4. Główną wadą mojego sposobu gry jest… czasem zbyt wybujała nieprzewidywalność.
  5. Zdolnością zawodową, którą chciałbym mieć, jest… większy spokój połączony z pewnością siebie.
  6. Gdybym nie grał na skrzypcach, chciałbym grać na… organach; majestat i potęga tego instrumentu, jak i wspaniała literatura organowa zawsze robią na mnie olbrzymie wrażenie.
  7. Spełnienie artystyczne to dla mnie... koncert pozbawiony niezauważalnych nut –okrojonych z sensu, które niczego nie wniosły.
  8. Największym nieszczęściem dla kariery byłoby… Nieszczęść już zdarzyło się sporo, ale jak dotąd mobilizowały mnie do lepszej, intensywniejszej i mądrzejszej pracy; może brak tej motywacji byłby najczarniejszym scenariuszem?
  9. Lęk podczas występów przed publicznością wzbudza we mnie… brak oswojenia się z danymi okolicznościami; nowy repertuar, sala, akustyka – wszystko to może zaburzyć wewnętrzny spokój.
  10. Gdybym nie był muzykiem, chciałbym być… Pewnie zostałbym włóczęgą z powołania.
  11. Słowo, którego nadużywam podczas prób to… really?” („naprawdę?”); w domyśle – „tak to chcemy?”.
  12. Błędy, które najłatwiej wybaczam partnerom muzykom, to… błędy tekstowe; zdarzają się najlepszym.
  13. Moj ulubiony repertuar jest… Wybór jest zdecydowanie za duży.
  14. Moi ulubieni kompozytorzy to… Nie uda mi się wskazać jednego czy nawet kilku nazwisk. Każdy muzyk przechodzi fascynacje danym kompozytorem lub okresem w historii muzyki. Kiedyś był to dla mnie Mahler, Mozart, Bartók. Obecnie moją ciekawość rozbudził Respighi.
  15. Moi ulubieni wykonawcy to… Brak. (śmiech)
  16. W muzyce nie cierpię ponad wszystko… nijakości i nudy; gdy sam osiągnę stan całkowitej obojętności i zniechęcenia, to wyraźny sygnał, że czas na urlop.
  17. Cisza jest dla mnie… urlopem doskonałym.
  18. Karierę chciałbym zakończyć… na czas – nie za wcześnie i nie zbyt nagle.
  19. Obecny stan mojego umysłu to… ciekawość, co przyniesie jutro.
  20. Moje motto artystyczne to… „Nigdy nie zaniechaj poszukiwań i dążenia do ideału”.

 

Marcin Markowicz – II skrzypce

  1. Główną cechą mojej osobowości artystycznej jest… ciekawość i chęć poszukiwania nowego, również w starym, oraz dążenie do jak najszczerszej wypowiedzi w utworze muzycznym.
  2. Cechami, których szukam u partnerów estradowych, są… podobna chęć poszukiwania, która często tworzy na próbach „burzę mózgów”; konieczna jest również głęboka znajomość utworu, nad którym się pracuje.
  3. Główną zaletą mojego sposobu gry jest… To pytanie do tych, którym się mój sposób gry podoba.
  4. Główną wadą mojego sposobu gry jest… To pytanie do tych, którym się mój sposób gry nie podoba.
  5. Zdolnością zawodową, którą chciałbym mieć, jest… mniejsze przejmowanie się rzeczami, które nie mają znaczenia.
  6. Gdybym nie grał na skrzypcach, chciałbym grać na… altówce lub wiolonczeli; ale instrument to tak na prawdę tylko „narzędzie”.
  7. Spełnienie artystyczne to dla mnie… Bardziej niż spełnienie założonych celów pociąga mnie życie pełnią artystycznych doznań: obok własnych występów – obcowanie z teatrem, sztukami wizualnymi, koncertami innych wykonawców. Realizując tylko własne cele, w bardzo łatwy sposób można przeoczyć wiele cudownych, wzbogacających rzeczy, które zdarzają się „po drodze”.
  8. Największym nieszczęściem dla mojej kariery zawodowej byłaby… utrata słuchu. Bez rąk można uczyć, a Beethovenem nie jestem!
  9. Lęk podczas występów przed publicznością wzbudza we mnie… Gdybym wiedział, to może mniej bym się denerwował przed koncertami i podczas nich.
  10. Gdybym nie był muzykiem, chciałbym być… podróżnikiem.
  11. Słowo, którego nadużywam podczas prób, to… słowo, którego redakcja nie przepuści, oraz zdanie: „nie wiem, może to zupełnie bez sensu, ale wydaje mi się, że…”.
  12. Błędy, które najłatwiej wybaczam partnerom muzykom, to… W dobrym zespole nie myślimy w kategoriach wybaczania, bo przecież każdy może mieć gorszy dzień. Ważne, żeby z błędów wyciągać wnioski.
  13. Mój ulubiony repertuar to… przede wszystkim muzyka kameralna oraz fortepianowa.
  14. Moi ulubieni kompozytorzy to… Mahler, Szostakowicz, Szymanowski, Lutosławski, Mykietyn, Beethoven, Korngold, Bach, zespół Radiohead, Tom Waits, Nino Rota oraz wszyscy ci jazzowi muzycy, którzy piszą niezapomniane standardy oraz ci następni, którzy tworzą kolejne ich wersje.
  15. Moi ulubieni wykonawcy to… wszyscy ci, dla których dany koncert jest szczególną wypowiedzią dla konkretnej publiczności, a nie kolejnym „odcięciem kuponu”: Carlos Kleiber, Martha Argerich, Gidon Kremer, Giovanni Sollima, Krystian Zimerman, Sergey Krylov, Krzysztof Jakowicz, Kuba Jakowicz i cała rzesza muzyków jazzowych oraz rockowych.
  16. W muzyce nie cierpię ponad wszystko… rutyny, płycizny, asekuracji, przewagi dążenia do perfekcji technicznej nad treścią muzyki; nie znoszę „idealnych” wykonań.
  17. Cisza jest dla mnie… czymś absolutnym oraz największym stymulatorem do jej zakłócenia.
  18. Karierę chciałbym zakończyć… w najlepszym do tego momencie.
  19. Obecny stan mojego umysłu… to skupienie się na tym , jak w odpowiedni sposób wyładować myśli.
  20. Moje motto artystyczne to… „Nie wymyślaj na siłę oryginalnych rzeczy, tylko znajdź wyjątkowość w sobie”. Oraz: „Tradycja wykonawcza to najgorsza rzecz, jaka się może przytrafić w muzyce”. A także coś, co powiedział Harnoncourt: „Sztuka zaczyna się wtedy, kiedy jest na krawędzi katastrofy”.

Lutosławski Quartet – jeden z czołowych polskich kwartetów smyczkowych, który tworzą artyści wszechstronni i otwarci, łączący repertuar współczesny z dziełami muzyki klasycznej, romantycznej i jazzem. Od czasu powstania w 2007 roku zespół koncertował na najważniejszych festiwalach polskich, europejskich i azjatyckich. Występował również w tak słynnych salach, jak berliński Konzerthaus czy sala Opery Brukselskiej. Wrocławscy muzycy współpracowali z Brunem Canino, Paulem Guldą, Kwartetem Śląskim, Royal String Quartet, Tomaszem Strahlem, Ryszardem Groblewskim, Nicholasem Danielem, Eugenem Indjicem, Garrickiem Ohlssonem i Kevinem Kennerem, a także z wybitnymi jazzmanami – Kennym Wheelerem, Johnem Taylorem i Urim Caine’m. W 2009 roku wraz z Krzysztofem Jakowiczem i Andrzejem Bauerem wydali pierwszą na świecie płytę z kompletem dzieł kameralnych Witolda Lutosławskiego, nominowaną do nagrody Fryderyk. Kwartet ma w swoim dorobku jeszcze cztery albumy: z utworami Karola Szymanowskiego, Dymitra Szostakowicza, Pawła Mykietyna, Marcina Markowicza i kompletem kwartetów Grażyny Bacewicz. 

Artur Rozmysłowicz – altówka

  1. Główną cechą mojej osobowości artystycznej jest… To raczej nie jest pytanie do mnie.
  2. Cechami, których szukam u partnerów estradowych, są… podobne podejście do muzyki, muzykalność, zaangażowanie, niepozostawianie „pustych przebiegów”, nawet w nie najlepszych utworach.
  3. Główną zaletą mojego sposobu gry jest… Patrz punkt 1.
  4. Główną wadą mojego sposobu gry jest… Patrz punkt 3.
  5. Zdolnością zawodową, którą chciałbym mieć, jest… bycie mniej krytycznym i samokrytycznym, o ile to zdolność zawodowa!
  6. Gdybym nie grał na altówce, chciałbym grać na… trąbce (marzy mi się podczas słuchania Milesa Davisa), może na gitarze lub perkusji.
  7. Spełnienie artystyczne to dla mnie… Na koncertach pojawia się czasem coś specjalnego, co na pewno ma wpływ na jakość wykonania oraz daje pełną satysfakcję: ciarki choćby w jednym momencie pozwalają zdiagnozować, że to jest to.
  8. Największym nieszczęściem dla mojej kariery zawodowej byłaby… niemożność wykonywania zawodu z jakiegokolwiek powodu.
  9. Lęk podczas występów przed publicznością wzbudza we mnie… Jeżeli chce się przekazać coś publiczności, nie ma się czego bać, tylko należy robić to z przekonaniem.
  10. Gdybym nie był muzykiem, chciałbym być… restauratorem, łączącym pasję gotowania ze smakowaniem potraw i wina w rożnych zakątkach świata.
  11. Słowo, którego nadużywam podczas prób, to… „wolniej”.
  12. Błędy, które najłatwiej wybaczam partnerom muzykom, to… pomyłki, które nie wynikają na przykład z czytania a vista na koncercie.
  13. Mój ulubiony repertuar jest… zbyt obszerny, by wymienić go w całości; na pewno Kwintet smyczkowy Schuberta, Verklärte Nacht Schönberga, symfonie Mahlera, a także soul, funky, jazz, piosenki Björk i zespołu The Clash.
  14. Moi ulubieni kompozytorzy to… Mahler, Szostakowicz, Bach, Brahms.
  15. Moi ulubieni wykonawcy to… Glenn Gould, Steven Isserlis, Pinchas Zukerman, Itzhak Perlman, Janine Jansen, Kim Kashkashian.
  16. W muzyce nie cierpię ponad wszystko… rutyny, która zabija muzykę, bezbarwności wykonań.
  17. Cisza jest dla mnie… piękna; mimo to nie za długo potrafię w niej trwać.
  18. Karierę chciałbym zakończyć… gdy na twarzach publiczności pojawi się dziwny grymas – wówczas warto przemyśleć sprawę. Oby nie zdarzyło się to zbyt wcześnie!
  19. Obecny stan mojego umysłu… rozkojarzenie.
  20. Moje motto artystyczne to… „Nie kombinujmy na siłę”.

 

Maciej Młodawski – wiolonczela

  1. Główną cechą mojej osobowości artystycznej jest… dążenie do tego, by była nią wszechstronność.
  2. Cechami, których szukam u partnerów estradowych, są… energia, otwartość, brak zahamowań i schematycznego myślenia o muzyce.
  3. Główną zaletą mojego sposobu gry jest… śpiewność grania, żywy dźwięk i umiejętność wydobycia z instrumentu różnych barw – to określenia, które zdarza mi się słyszeć po koncertach.
  4. Główną wadą mojego sposobu gry jest… tendencja do preferowania barw miękkich, dźwięku luźnego nad wysterowanym „solistycznym” brzmieniem; w praktyce oznacza to zamiłowanie do grania bliżej gryfu niż podstawka, co w nauczaniu uważane jest za błąd.
  5. Zdolnością zawodową, którą chciałbym mieć, jest… lepsze czytanie a vista, szybsze uczenie się, a potem trwalsze zapamiętywanie kinetyczne (czyli „żeby zostawało w palcach”).
  6. Gdybym nie grał na wiolonczeli, chciałbym grać na… gitarze rytmicznej w zespole rockowym , koniecznie łącząc to z funkcją głównego wokalisty lub przynajmniej jednego z głównych – inaczej nie miało by to sensu!
  7. Spełnienie artystyczne to dla mnie… każdy udany koncert; lubię energię, która wytwarza się między muzykami i publicznością na koncertach, oraz tę specjalną kreatywność zarezerwowaną na te sytuacje. Dzięki temu każdy koncert może być niepowtarzalnym spełnieniem.
  8. Największym nieszczęściem dla mojej kariery zawodowej byłoby… Wolałbym nie obciąć sobie palca albo nie stracić ręki, ale są też gorsze rzeczy, które mogą się przytrafić.
  9. Lęk podczas występów przed publicznością wzbudza we mnie… Nie mam stanów lękowych na estradzie; lubię publiczność i koncerty.
  10. Gdybym nie był muzykiem, chciałbym być… gwiazdą rocka (czy to też muzyk? chyba zależy od zespołu), scenarzystą, reżyserem lub aktorem, ewentualnie ojcem na pełen etat. W ostateczności magazynierem – wolałbym to, niż pracę w urzędzie, bycie naukowcem lub astronautą.
  11. Słowo, którego nadużywam podczas prób, to… „Artur”. To żart, chociaż pewnie nasz altowiolista by się z tym zgodził. To chyba dobrze, że po tylu latach pracy nadal zwracamy się do siebie po imieniu?
  12. Błędy, które najłatwiej wybaczam partnerom muzykom, to… pomyłki; wszyscy jesteśmy ludźmi, zagranie czegoś nie tak przez przypadek nie ma dla mnie znaczenia.
  13. Mój ulubiony repertuar jest… zróżnicowany. Lubię grać na zmianę kwartety Lutosławskiego i Haydna, raz na jakiś czas coś romantycznego lub impresjonistycznego, żeby powibrować i pograć soczystszym dźwiękiem.
  14. Moi ulubieni kompozytorzy to… Paul McCartney, John Lennon, David Gilmour, Roger Waters, Tom York, Fish, obaj Andersoni, Sting, mam jeszcze długo wymieniać? No dobrze. Wiadomo, że Mahler i Bach to giganci, Mozart to też gigant, który czasem schodził pod stół…
  15. Moi ulubieni wykonawcy to… Claudio Abbado, Hagen Quartet, Steven Isserlis, Jakub Jakowicz i około dziesięciu–dwudziestu zespołów grających szeroko pojęty rock progresywny (począwszy od czterech panów z Liverpoolu).
  16. W muzyce nie cierpię ponad wszystko… przewidywalności.
  17. Cisza jest dla mnie… prawdziwym skarbem i odpoczynkiem, inspiracją i punktem wyjścia dla jakichkolwiek dźwięków, czy to związanych z muzyką, czy nie.
  18. Karierę chciałabym zakończyć… na pewno tuż przed nadejściem lata.
  19. Obecny stan mojego umysłu… świąteczny błogosławiony pokój (niestety w moim sercu dość krótkotrwały, choć w chęciach dążę do stanu permanentnego).
  20. Moje motto artystyczne to… Nie chciałbym, żeby artystycznie ograniczała mnie jakaś zbitka słów.