Wydanie: MWM 06/2015

Rafael

Article_more
W kwietniu 1894 roku odbył się w Moskwie pierwszy Wszechrosyjski Zjazd Artystów. Wielu z jego uczestników znało zapewne Madonnę Sykstyńską Rafaela Santi. Być może niektórzy z delegatów znali Żywoty najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów pióra Giorgia Vasariego, w tym opowieść o życiu Rafaela. Wśród dostojnych delegatów musieli być i tacy, którzy mieli okazję przeczytać opowiadanie niemieckiego romantyka Ludwiga Achima von Arnima z 1822 roku zatytułowane Raffael und seine Nachbarinnen (Rafael i jego sąsiadki), w którym autor pisze, iż „Rafael lekko dawał się rozpalać miłości”.

Na zjeździe znaleźli się prawdopodobnie również tacy reprezentanci artystycznych profesji, którzy podczas swych zagranicznych podróży poznali twórczość Jeana-Auguste’a-Dominique’a Ingres’a, oraz tacy, którzy natknęli się na reprodukcję jego obrazu z 1814 roku Rafael i Fornarina. Zapewne właśnie im temat opery Rafael napisanej dla uświetnienia moskiewskiego zjazdu przez Antona Stiepanowicza Areńskiego musiał wydać się znajomy. Libretto tej opery oparte bowiem zostało na autentycznej historii miłości Rafaela i Margherity Luti, córki włoskiego piekarza, której urodę podziwiać możemy na wielu obrazach artysty. Wiadomo, że była jego kochanką i modelką, gdy malował La Fornarinę i Madonnę Sykstyńską. Kunszt Rafaela, piękno La Fornariny i otoczona legendą historia ich związku zainspirowały Ingres’a, a jego obraz być może stał się inspiracją dla Areńskiego.

 

Anton Stiepanowicz Areński był w Rosji pod koniec XIX wieku kompozytorem popularnym i często wykonywanym. W superlatywach wypowiadali się o nim najwięksi artyści carskiego imperium; Lew Tołstoj („z tych nowszych najlepszy Areński, jest prosty, melodyczny”) czy Piotr Iljicz Czajkowski („Areński jest w muzyce zadziwiająco rozumny, to bardzo ciekawa postać”). Po ukończeniu ze złotym medalem studiów kompozytorskich w Petersburgu, w klasie Nikołaja Rimskiego-Korsakowa, Areński zdecydował się na przeprowadzkę do Moskwy, gdzie zbliżył się do Czajkowskiego i Taniejewa. Szybko podjął też pracę w moskiewskim konserwatorium. Wykładał przedmioty teoretyczne, wśród jego uczniów byli Siergiej Rachmaninow i Aleksander Skriabin. Pierwsza opera Areńskiego, Sen na Wołdze, z roku 1880 doprowadziła ponoć do łez zachwytu Piotra Czajkowskiego. Z zachwytu nad drugą, czyli Rafaelem, płakał nieskory do wzruszeń Sergiusz Taniejew.

 

Akcja opery toczy się w Rzymie. W swojej pracowni Rafael (mezzosopran) spotyka się z ukochaną Fornariną (sopran). Schadzka zostaje przerwana przez głos Kardynała (bas), którego postać wzorowana jest na historycznej postaci kardynała Bernarda Dovizi da Bibbiena. Słynący z erudycji włoski dyplomata był zaprzyjaźniony z Rafaelem, cenił go tak bardzo, że pragnął ożenić go ze swoją siostrzenicą. Do małżeństwa jednak nie doszło, podobno z braku zainteresowania ze strony malarza. W operze Areńskiego Kardynał, który odwiedza Rafaela w pracowni, jest zdumiony obecnością kobiety, przerywa intymne spotkanie w chwili, gdy malarz śpiewa o ulotności życia pełnego marzeń. Zaskoczony zastaną sytuacją hierarcha intonuje gniewnie:

 

Zmieniłeś swój geniusz w pustynię,

A twoja sztuka jest grzeszną bzdurą.

Twe natchnienie jest bezmyślne i ślepe,

Jesteś niegodnym synem cerkwi.

Klnę się, hańbą jest twoje narodzenie,

Dla mego kraju i mej siwizny.

Zaprzedałeś się pięknu.

Twoje spojrzenie jest pełne ognia i miłości.

Szukasz sławy, szukasz szczęścia,

Najpewniej zaś odnajdziesz hańbę.

Po tych słowach – warto zauważyć, że w libretcie pojawia się słowo „cerkiew”, nie „kościół” – Kardynał wzywa Rzymian, by byli świadkami upadku Rafaela. Chcąc upokorzyć malarza zrywa w obecności obcych zasłonę z malowanego przez Rafaela obrazu, ale, widząc płótno, „odstępuje od niego w zachwycie i przerażeniu” i wykrzykuje zdumiony:

 

Jestem szalony!

Jak mogłem tak myśleć!

W okazałym, wiecznym

Obrazie niebiańskiego piękna,

Świat marzeń!

 

Jak podają rosyjscy muzykolodzy, opera Rafael została przyjęta z wielkim entuzjazmem przez delegatów pierwszego Wszechrosyjskiego Zjazdu Artystów. Wysłuchali jej w Sali Wielkiej moskiewskiego konserwatorium w 1894 roku. W kolejnym roku w Teatrze Maryjskim w Petersburgu odbyła się premiera sceniczna utworu, który wkrótce potem popadł w zapomnienie. Można jedynie spekulować, dlaczego właśnie Rafael – będący operą bardzo udaną, choć krótką – wybrany został na dzieło mające zainaugurować nową serię płytową Radia Orfiej zatytułowaną „Odradzamy spuściznę kompozytorów rosyjskich”. Być może jej twórcy chcą w ten sposób uczcić pamięć tych delegatów, którzy nie mieli szczęścia na swej drodze spotkać hierarchów równie światłych i skłonnych do zmiany z góry powziętej opinii, co kardynał da Bibbiena. Być może w wyróżnieniu tego dzieła kryje się aluzja, w końcu – jak głosi historyczna plotka – kardynał zmarł wskutek otrucia.