Wydanie: MWM 10/2015

O odczytywaniu polskości Chopina

Article_more
„Mówiąc o polskości Chopina – w jego muzyce, łatwo popadamy w banały, komunały, stereotypy, których tyle już na temat »najbardziej polskiego z kompozytorów naszych« powypisywano. Bo przecież nietrudno, zdawałoby się, tę polskość u Chopina określić, tak jest ona uchwytna, słyszalna, rozpoznawalna, oczywista. My ją po prostu czujemy, wyczuwamy od razu tę »polską nutę«: w rytmicznych frazach i zaśpiewach melodii mazurków; w rytmach, gestach, figurach melodycznych i dynamice polonezów; w narracyjności ballad, w dramatyzmie sonat i scherz… Romantyczna mowa dźwięków Chopina zdaje nam się na wskroś polska.” (Bohdan Pociej, Polskość Chopina, Warszawa 2012)

Bohdan Pociej – pisarz muzyczny, muzykolog, krytyk i popularyzator muzyki – w swojej ostatniej, wydanej pośmiertnie książce podjął temat polskości muzyki Chopina, stawiając sobie za cel ujęcie w słowa, zdefiniowanie i wyjaśnienie swego rodzaju oczywistości, przyjmowanej apriorycznie i wyczuwanej intuicyjnie. Chopin uznawany jest za symbol i kwintesencję polskości. Ale co się za tym kryje? Jakie właściwości muzyki Chopina powodują, że odbieramy ją jako swojską – polską?

 

Czym jest polskość?

W Polskości Chopina Pociej poruszył dwa główne obszary zagadnień, rozważanych w kontekście życia i dzieła Chopina: obszar rzeczywistości historyczno-politycznej (rozdział Korzenie i gleba), a także patriotyzmu i rozmaitych jego odczytań (rozdział Ekspresja – obraz – symbol – mit, w którym omawiana jest symbolika patriotyzmu i mit dawnej Polski oraz temat miłości ojczyzny w wielu jej odmianach i przejawach, jak m.in. wzmożone poczucie wolności, umiłowanie języka ojczystego, martyrologia i tragizm, mesjanizm i mistycyzm). W ostatnim, trzecim rozdziale (Bycie Polakiem – bycie artystą) autor, ukazując duchowo-intelektualną wspólnotę i wzajemne powiązania filozofii, literatury i sztuki, rozważał poczucie polskości artysty – nie tylko Chopina, ale też największych Polaków-artystów epoki romantyzmu.

 

Paralelą do Polskości Chopina jest książka Krzysztofa Bilicy Wokół Chopina i Polski (Wołomin 2005), na którą złożyło się siedem szkiców opublikowanych w latach 1997–2002 w seriach wydawniczych i czasopismach. Szczególnie ciekawy w kontekście Polskości… jest artykuł szósty: Melos polski u Chopina („Muzyka” 1997, nr 4). Bilica jest autorem tezy o oddziaływaniu języka polskiego (a ściślej „kadencji polskiej”) na twórczość Chopina. Wykazał częste występowanie w utworach Chopina kadencji, analogicznej do polonezowej, z zaakcentowanym przedostatnim dźwiękiem, która odpowiada w języku polskim systemowi akcentuacyjnemu z penultimą, oznaczającą nacisk na przedostatnią sylabę wyrazu.

 

Polskość jest tematem złożonym i głębokim, choć mówiąc o niej łatwo przywoływać interpretacje stereotypowe, nasycone pustym patosem i tanią ckliwością. Polskość to zespół cech charakterystycznych dla Polski, stanowiących o tym, że coś jest „polskie”. Większość tych cech nie jest łatwo uchwytna, gdyż sięgają one do sfery duchowej, symbolicznej, mentalnej, psychicznej. Duchem polskości przeniknięta jest twórczość Józefa Elsnera, Karola Kurpińskiego, Oskara Kolberga, Stanisława Moniuszki… Polskość wyczuwamy w twórczości pisarskiej Zygmunta Krasińskiego, Juliusza Słowackiego, Adama Mickiewicza, Cypriana Kamila Norwida… Polskość odczuwamy, patrząc na obrazy Józefa Chełmońskiego, którego Leon Wyczółkowski określał słowami: „największy malarski talent polski, wielki poeta wsłuchany w polską naturę”. Polskość emanuje wreszcie z obrazu Teofila Kwiatkowskiego, zatytułowanego Polonez Chopina bądź Bal w Hôtel Lambert w Paryżu, który stał się apoteozą Polski szlacheckiej, jej potęgi i siły ducha, która paradoksalnie wzmocniła się w obliczu emigracji.

 

Ku źródłom

Źródeł polskości poszukujemy w języku, historii, religii, tradycji, wartościach, patriotyzmie, doświadczeniach z dzieciństwa, poczuciu własnej tożsamości.

 

Chopin od dziecka miał wiele doświadczeń z polską muzyką ludową. W latach 1824–1830 podróżował po ziemiach polskich, głównie w czasie letnich wakacji. W tym okresie poznał niemal wszystkie regiony etnograficzne kraju: Mazowsze, Kujawy, Ziemię Dobrzyńską i Chełmińską, Wielkopolskę (Konińskie, Kaliskie), Małopolskę (Krakowskie), Śląsk (Wrocław, Kotlinę Kłodzką) i Lubelskie. Liczne zapiski w korespondencji, powstające pod wpływem chwili, są potwierdzeniem jego bogatych spostrzeżeń na temat tańca, śpiewu i gry instrumentalnej.  

 

W Warszawie istotny wpływ miało na Chopina środowisko intelektualne skupione wokół Towarzystwa Przyjaciół Nauk, tworzonego m.in. przez Stanisława Staszica (prezes), Józefa Elsnera, Karola Kurpińskiego, Kazimierza Brodzińskiego. W programie badawczym określono, że „Sekcja Muzyki starać się będzie: a) upowszechniać w muzyce ile możności smak odrębny, narodowy, b) [zajmować się:] układaniem muzyki do lepszych pieśni ojczystych, c) zbieraniem śpiewów narodowych ludu i dawnych prawdziwie polskich polonezów i innych celniejszych tańców, mających historyczne pamiątki” (Warszawa 1827). O związkach twórczości Chopina z tradycyjną muzyką ludową oraz inspiracjach narodowych i ludowych w dziełach kompozytora przeczytać można w artykułach Piotra Dahliga w wydawnictwie Źródła muzyki Chopina. Muzyka ludowa z archiwum Polskiego Radia (NIFC, Warszawa 2013), obejmującym książkę z dwoma płytami CD.  

Atmosfera Warszawy młodości Chopina, idea ochrony narodowości, a także panująca w XIX-wiecznej Europie tendencja tworzenia szkół narodowych oraz zwrot ku ludowości i tradycji nie mogły pozostać bez wpływu na Chopina i nie wynikały wyłącznie z jego własnej inicjatywy. Kompozytor zachęcany był do czerpania ze źródeł nawet bezpośrednio. Poeta i publicysta, Stefan Witwicki, w liście namawiał Chopina: „Obyś tylko zawsze miał na uwadze: narodowość, narodowość i jeszcze raz narodowość; jest to prawie czcze słowo dla pospolitych pisarzów, ale nie dla takiego jak Twój talentu. Jest ojczysta melodia jak klima ojczyste. Góry, lasy, wody i łąki mają swój głos rodzinny, wewnętrzny, choć go nie każda dusza pojmuje […]. Szukaj melodii krajowych słowiańskich, jak minerolog kamieni i kruszców po górach i polach. Może nawet uznasz stosownym notować niektóre śpiewy; byłby to dla Ciebie samego zbiór niezmiernie przydatny, na to czasu nie trzeba żałować” (1831). Sugestie poety mogły tylko utwierdzić kompozytora w słuszności obranej drogi twórczej. W liście do przyjaciela z lat młodzieńczych, Tytusa Woyciechowskiego, zawarł swoje credo: „Wiesz, ile chciałem czuć i po części doszedłem do uczucia naszej narodowej muzyki” (1831).

 

 

Zu polnisch

Sytuacja rozłąki z Polską, do której nieustannie tęsknił, wzmocniła i wyidealizowała obraz kraju rodzinnego, skupiający w sobie to wszystko, co było najbliższe sercu kompozytora i stanowiło synonim szczęścia oraz rodzinnego ciepła.  

 

Chopin wiele razy dawał wyraz swojej przynależności narodowej w dobitny i jednoznaczny sposób. W liście z Paryża do Tytusa Woyciechowskiego w 1831 roku pisał: „Swoimi nazywam Polaków”; „Jestem zawsze jedną nogą u Was” – przypominał w liście do rodziny w 1845 roku, a sam siebie nazywał „prawdziwym, ślepym Mazurem”, określając swoją przynależność regionalną.

 

Muzyka Chopina odbierana była jako „polska”, „narodowa”, już przez słuchaczy współczesnych kompozytorowi, zarówno w kraju, jak i na obczyźnie. Niektórzy krytycy, jak Johann Schucht czy Robert Schumann, zarzucali nawet utworom Chopina, że są zbyt polskie („zu polnisch”). Polski i słowiański charakter tych kompozycji stanowił przedmiot krytyki, postrzegany był wówczas jako prowincjonalizm obniżający wartość dzieła. Na emigracji polskie pochodzenie Chopina podsycało wizerunek kompozytora – uchodźcy, cierpiącego wygnańca, którego muzyka, pełna żalu i melancholii, miała odzwierciedlać jego stosunek do kraju i sytuacji, w jakiej znajduje się Polska. W drugiej połowie XIX wieku i w następnym stuleciu narodowość muzyki Chopina była nadal identyfikowana jednoznacznie, nawet w Wielkiej Brytanii czy Francji. „Chopin jest muzyczną duszą Polski” – pisał James Gibbons Huneker w książce Chopin: The Man and His Music (London 1901). Recenzent brytyjskiej gazety „The Musical World” zaobserwował, że „ton polskiej narodowości […] przeważa w każdej jego kompozycji” (Chopin a Poet and a Pole, „The Musical World” 1858, nr 35). Francuski krytyk muzyczny, Camille Bellaigue, w „Le Courrier Musical” stwierdził z przekonaniem: „W piersi jego biło serce polskiej rasy. Nie znam muzyka bardziej patriotycznego i narodowego. Był bardziej polski aniżeli inni są francuscy, włoscy lub niemieccy. Pochodził wyłącznie ze swego kraju, a jego muzyka pozostanie nieśmiertelną duszą jego zgnębionej, umarłej ojczyzny. Duszą melancholijną i pełną skargi – jej wieczne jęki i żale słyszymy w nokturnach i balladach. Duszą powabną i wytworną – w intymnych walcach i mazurkach. Duszą bohaterską – w polonezach, z których wiele jest epickimi, triumfalnymi arcydziełami […]” (Silhouette de Chopin, „Le Courrier Musical” 1910, nr 1).

 

Podobne opinie bynajmniej nie były formułowane tylko przez obcokrajowców. Najwybitniejszy polski etnograf i folklorysta, Oskar Kolberg, podobnie jak Marceli Antoni Szulc, autor pierwszej polskiej książki biograficznej o kompozytorze Fryderyk Chopin i utwory jego muzyczne. Przyczynek do życiorysu i oceny kompozycji artysty (Poznań 1873), oceniał Chopina jako kompozytora rdzennie polskiego. Konstruując biogram Chopina (opublikowany w Encyklopedii Powszechnej Samuela Orgelbranda, 1861), Kolberg zwrócił uwagę na „akcent polski” w twórczości, zaś w jednym z listów do Szulca pisał: „Chopin jest na wskroś Polakiem”. Podobnych sformułowań używał Szulc, notując na przykład: „Chopin jest uosobieniem ducha Polski w tonach, dokładniejszym i samoistniejszym aniżeli cała plejada poetów naszych wzięta”. Wartość tej oceny wzmacnia fakt, że Kolberg w kwestiach „polskości” czy „narodowości” był wielkim autorytetem ze względu na swoje wyjątkowo bogate doświadczenia etnograficzne.  

 

Sercem Polak

Na koniec chciałabym powrócić do książki Bohdana Pocieja, który w Polskości Chopina dochodzi do wniosku, że ostatecznie temat ten ma charakter dwoisty: z jednej strony muzyka kompozytora przeniknięta jest duchem narodowym, jak każdy bowiem twórca, z konieczności, i Chopin zakorzeniony był w życiu, w otaczającym świecie; z drugiej jednak strony najgłębszy sens jego genialnego dzieła jest ponad narodowością i ponad doczesnością, a wobec „sfery ducha” przynależność państwowa staje się wartością „akcydentalną”. Innymi słowami podobny sens przekazał już Cyprian Kamil Norwid w 1849 roku, pisząc nie tylko, że Chopin to „sercem Polak, a talentem świata obywatel”, ale również w bardziej poetycki sposób: „Wszędzie jest – bo w Ojczyzny duchu mądrze przestawał – i w Ojczyźnie spoczął, bo jest wszędzie”.

 

Podsumowaniem tych wniosków mogą być spostrzeżenia mało znanego rosyjskiego krytyka muzycznego, Julija D. Engela: „Postać Chopina jest nieskończenie potężniejsza i szersza, niż wynikałoby to z polskości kompozytora. Jak wszyscy prawdziwie wielcy artyści, stoi on powyżej ram wyznaczanych przez narodowość, państwowość czy terytorium. Polski wyraz »żal« w jego muzyce przeistoczył się w żal ogólnoludzki, tęsknotę do »ojczyzny niebiańskiej«, tęsknotę do ideału, do tego jasnego niedoścignionego królestwa ducha, o którym wszyscy tak uparcie, boleśnie, beznadziejnie i niespokojnie marzymy” (Julij D. Engel, Шопен, „Pyccĸие ведомости” 1910, nr 31).

 

Dlatego więc genialne Dzieło Chopina przemawia nie tylko do Polaków, ale – z taką samą mocą – także do rzeszy melomanów i pianistów z całego świata.