Wydanie: MWM 01/2016

Śpiewajmy kołysanki!

Article_more
Jak wyglądają zajęcia w ramach programu „Pośpiewaj mi mamo, pośpiewaj mi tato”? W ciągu trzech trzydziestominutowych spotkań uczestnikom warsztatów przekazywane są wskazówki teoretyczne i praktyczne. Pod koniec każdych zajęć rodzice otrzymują materiały, które pomagają przypominać sobie poznane melodie. Po całym cyklu warsztatów mama i tata są w stanie swobodnie śpiewać kołysanki i piosenki z pamięci, bez korzystania z nagrań, bez patrzenia w tekst czy nuty. Wspaniałą atmosferę podczas zajęć pokazują zdjęcia Łukasza Rajcherta, zaś o wrażenia i pożytki płynące ze spotkań zapytaliśmy ich uczestników.

Donata
Na zajęcia zapisaliśmy się, gdy nasz synek Miron miał około dziesięciu miesięcy. W zajęciach uczestniczyliśmy wszyscy razem, to znaczy razem z synkiem. Od tego czasu kołysanki z programu „Pośpiewaj mi mamo, pośpiewaj mi tato” towarzyszą nam prawie codziennie. Synek bardzo lubi zasypiać przy śpiewaniu, a obecnie, w wieku dwóch i pół roku zaczyna śpiewać razem z nami. Akcja „Pośpiewaj mi mamo…” zapoczątkowała w naszej rodzinie wspólne muzykowanie. Dochodzą jeszcze instrumenty: bębenek, marakasy, dzwonki, flet, pierwsze klawisze i co tam jeszcze synkowi w ręce wpadnie. Mironek jest bardzo zainteresowany dźwiękami, instrumentami muzycznymi i wszystkim, na czym lub czym można grać, lubi śpiewać i tańczyć do muzyki. Myślę, że wspólne muzykowanie wspaniale rozwija ciekawość dziecka, tworzy silną więź między dzieckiem a rodzicami i jest świetną zabawą dla wszystkich! Polecam!

 

Izabela
Po pierwszym spotkaniu zaczęliśmy częściej śpiewać w domu w trakcie uciszania córki przed drzemką i wieczornym snem. Częściej też śpiewamy i nucimy w aucie, by uspokoić małą.

 

Katarzyna
Dzięki uczestnictwu w warsztatach córka zaczęła „tańczyć”, a przy zasypianiu jest dużo spokojniejsza.

 

Małgorzata
Przede wszystkim powiększyliśmy repertuar o nowe kołysanki, które codziennie śpiewam Emilce. Słucha z zainteresowaniem, ale niekoniecznie chce od razu spać. Do wspólnego śpiewania włączył się też mój mąż.

 

Kamila
Z mężem śpiewaliśmy już do brzuszka i kontynuowaliśmy to po urodzeniu córki. Na zajęcia „Pośpiewaj mi…” wybraliśmy się, gdy córka skończyła rok. Od tamtej pory nasz repertuar kołysanek się powiększył. Córcia polubiła je wszystkie. Chętnie słuchała przed snem kołysanek i wyciszała się przy nich. Polubiła też bujanie się w rytm muzyki kołysanek, a także zaczęła do nich tańczyć.

Marta
Odkąd zaczęłam śpiewać mojej córeczce kołysanki, które poznałam w ramach akcji „Pośpiewaj mi mamo…”, zauważyłam u siebie i u córeczki radość, spokój i przyjemną łatwość w usypianiu. Cudowny projekt, piękne kołysanki, bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć z córeczką w spotkaniach , podczas których uczono nas kołysanek.

 

Beata
Mój synek wieczorem w porze snu szybciej się uspokaja. Sam zaczyna prowokować do śpiewania.

 

Joanna
Jeszcze raz ogromne dziękuję za spotkania w naszym „przedszkolu”. Razem z Klarą wiele znów zyskałyśmy. Śpiew zajmuje w naszym życiu stałe miejsce, ale teraz wróciłyśmy do wieczornych pioseneczek, przypomniały mi się czasy, kiedy moja córeczka była malutka i wtedy po raz pierwszy miałyśmy przyjemność brać udział w projekcie. Jak widać nie ma znaczenia, czy ma się zaledwie kilka tygodni, czy jest się już poważnym przedszkolakiem. Każda chwila spędzona razem łączy, a już szczególnie przed zaśnięciem przy kołysance.

 

Anna
Spotkania z państwem dały mi bardzo dużo. Kiedy urodziła się Ola, zaczęłam jej śpiewać, a  teraz, gdy ma półtora roku śpiewamy razem. To niesamowite obserwować, że tak małe dziecko lubi, chce śpiewać, oczywiście najlepiej z rodzicami. Zbliża nas to niesamowicie do siebie. Kiedy Ola ma zły humor, piosenki go rozładowują. Same korzyści. Życzę by projekt trwał jak najdłużej i by rodzice mogli się przekonać jak warto śpiewać swoim dzieciom.

 

Martyna
Muzyka to moja wielka pasja, którą realizuję od dawna – najpierw w szkole muzycznej, następnie w Chórze Ars Cantandi Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Tam też poznałam swojego męża. Można więc powiedzieć, że śpiew nas połączył. Obecnie dzięki programowi „Pośpiewaj mi mamo, pośpiewaj mi tato” miłość do muzyki możemy przekazać poprzez kołysanki naszej małej córeczce. Z projektem spotkałam się tylko raz, ponad rok temu w szpitalu przy ul. Kamieńskiego, gdy leżałam na oddziale patologii ciąży, czekając na poród. A ponieważ ominęło mnie wiele ciekawych i miłych spotkań, chciałabym uczestniczyć w kolejnym cyklu. Wspaniała inicjatywa!