Wydanie: MWM 07/2016

Kompozytor (nie)zapomniany

Article_more
Feliks Nowowiejski, kompozytor, o którym często można usłyszeć, iż jest artystą zapomnianym, a jednocześnie postacią w wielu kręgach legendarną, to nie tylko twórca Quo Vadis, Roty czy Legendy Bałtyku. Miejsce, które zajmuje w polskiej kulturze jako kompozytor, sprawia, że pamięć o nim trwa nieprzerwanie mimo wielu dramatycznych zwrotów, lecz jego znaczenie przekracza ramy dokonań na polu muzyki.

Urodzony 7 lutego 1877 roku w Barczewie (wówczas Wartemborku), jako piąte z kolei dziecko Franciszka i Katarzyny, Feliks Nowowiejski przyszedł na świat w szczególnym miejscu i szczególnym czasie. Od wielu pokoleń na Warmii będącej częścią państwa pruskiego funkcjonowała silna grupa ludności o polskich korzeniach. Nagłe przemiany ekonomiczne i polityczne w ostatnich dekadach XIX stulecia spowodowały, że ów porządek zaczął się chwiać. Rodzina Nowowiejskich wywodziła się z tradycji, w której narodowość, język i religia wiązały się w jednolity system duchowej identyfikacji. Wychowany w rodzinie o silnej warmińskiej tożsamości przyszły kompozytor na zawsze związał patriotyczne przywiązanie do polskiej kultury z katolicką religijnością. Muzyka w samoidentyfikacji Feliksa Nowowiejskiego spełniła rolę wyjątkową, nadając kierunek i energię kształtującej się osobowości.

 

Między Warmią a Niemcami

Pierwsze doświadczenia zdobywał już jako dziecko w Barczewie, słuchając organów i śpiewu wiernych w kościele św. Anny, zapoznawał się z pieśnią religijną i patriotyczną, doznając pierwszych muzycznych objawień. Skłonność do mistycznego przeżywania muzyki można odnaleźć w całej jego twórczości. Jako dziecko pobierał lekcje prywatne i wcześnie wykazał się talentem twórczym, a skomponowana przezeń suita Łatwe tańce klasyczne i współczesne przekonała rodziców, że muzyczne możliwości syna powinny zadecydować o jego przyszłości. Suitę tę kompozytor w późniejszym okresie opracował i wydał jako op. 2 nr 3. Jako dziesięciolatek, w 1887 roku Feliks rozpoczął naukę w oddalonej o blisko sześćdziesiąt kilometrów, cieszącej się sławą „najlepszej na Warmii szkoły muzycznej” Musik-Anstalt w Świętej Lipce. Licząca 165 lat szkoła była instytucją niewątpliwie zasłużoną, traktowaną jako szkoła przygotowawcza do seminariów nauczycielskich, choć w końcu XIX wieku przeżywała już kryzys i ostatecznie w 1909 roku została zamknięta. Kształcenie w szkole miało przede wszystkim charakter praktyczny i zapewniało wszechstronne kompetencje przyszłym organistom i nauczycielom, toteż kiedy w 1893 roku Feliks Nowowiejski po zakończeniu nauki wraz z rodzicami zamieszkał w Olsztynie, mógł podjąć pracę już jako zawodowy muzyk – w orkiestrze II Pułku Grenadierów, a w latach 1898–1900 jako organista kościoła św. Jakuba.

 

W tym okresie Nowowiejski szybko zdobył lokalną sławę, komponując szereg utworów popularnych, między innymi marsz Unter der Friedensflagge, za który w lipcu 1898 roku otrzymał I nagrodę w konkursie The British Musician. Utwór został wydany drukiem i spopularyzowany w wielu krajach europejskich. Do znanych marszy Nowowiejskiego należały również Deutschlands Stolz, Unter den Schwingen des deutschen Aars oraz Zeppelin-Marsch. W Olsztynie miała także miejsce premiera jego młodzieńczej symfonii, utworu zaginionego, który sam kompozytor wycofał ze swego katalogu. Symfonia ta miała jednak odegrać ważną rolę w życiu twórcy, zyskując wsparcie otoczenia dla jego rozwoju. Przyjaciele młodego muzyka, przekonani o wyjątkowości jego talentu, rozpoczęli poszukiwania sponsora i wkrótce dzięki pomocy właściciela fabryki mebli Salo Stauba, Nowowiejski wyjechał do Berlina, gdzie kontynuował naukę jako student prywatnego konserwatorium Sterna. Niezwykle aktywny sześciomiesięczny okres studiów to również czas nowych wyzwań. Młody kompozytor zdobywał pierwsze doświadczenia w prowadzeniu chóru oraz w pracy organisty kościelnego. Także w Berlinie, wykonując dzieła Johanna Sebastiana Bacha, Felixa Mendelssohna i Ottona Dienela, Feliks Nowowiejski zadebiutował jako koncertujący organista. Swoje sukcesy i osiągnięcia pieczołowicie dokumentował, wysyłając informacje o nich wraz z opiniami pedagogów księdzu Józefowi Teshnerowi, proboszczowi parafii św. Jakuba w Olsztynie, z nadzieją, że otrzyma dzięki temu stanowisko organisty.

 

Po powrocie do Olsztyna, 1 października 1898 roku Feliks Nowowiejski objął wymarzoną posadę. Nie cieszył się nią długo. Rozbudzone zainteresowania i ambicje kierowały uwagę młodego kompozytora na możliwości dalszego rozwoju. Po roku złożył on do biskupa warmińskiego Andrzeja Thiela podanie o stypendium, a na początku 1900 roku wyjechał do Szkoły Muzyki Kościelnej w Ratyzbonie. Trzymiesięczny kurs w słynnym ośrodku promującym odnowę muzyki sakralnej w duchu cecyliańskim miał dalekosiężny wpływ na działalność twórczą Nowowiejskiego, pierwszym jednak skutkiem ratyzbońskiej edukacji była decyzja o kontynuowaniu studiów. Powróciwszy do Olsztyna, 1 października 1900 roku organista zrezygnował z posady i wyjechał do Berlina, aby podjąć studia w Królewskim Uniwersytecie Fryderyka Wilhelma oraz Szkole Mistrzów Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie, gdzie jego mistrzem i profesorem kompozycji był Max Bruch.

 

Drogowskaz na życie

W konserwatywnym środowisku Berlina przybysz z Prus Wschodnich czuł się dobrze. Brak nowych tendencji w muzyce rekompensowały dopracowane pod względem technicznym i zrównoważone formalnie utwory, które dawały poczucie związku z tradycją. W takich warunkach talent młodego twórcy został szybko dostrzeżony, a profesor obdarzył studenta przyjaźnią, zapraszając go do swego domu i przedstawiając rodzinie. Już w roku 1902 za kompozycje Uwertura Romantyczna, Fuga na ośmiogłosowy chór z orkiestrą oraz oratorium Powrót syna marnotrawnego Nowowiejski otrzymał nagrodę imienia Giacomo Meyerbera. Nagroda była wypłacana w ratach jako stypendia na trzy sześciomiesięczne podróże artystyczne do Włoch, Paryża i Brukseli oraz do Wiednia, Monachium, Drezna, Lipska i Berlina. Kolejne kwoty przekazywane były po złożeniu sprawozdania z podróży, którego obowiązkową część stanowiły nowe utwory. Pod wpływem wyprawy do Włoch, które młody Warmiak postrzegał przez pryzmat lektury Quo vadis Henryka Sienkiewicza, w 1903 roku rozpoczął komponowanie swego najsłynniejszego dzieła, zrazu jako uwertury koncertowej, później oratorium opartego na niemieckojęzycznym libretcie berlińskiej poetki Antonie Jüngst. Z warunków stawianych przed laureatami Nagrody Meyerbeera wywiązał się tak dobrze, że w 1904 roku, mimo iż nie zgłaszał swojej kandydatury, otrzymał ją ponownie, tym razem była przeznaczona na kontynuację studiów w klasie Maxa Brucha. W międzyczasie, w 1903 roku uwertura Swaty polskie przyniosła mu Nagrodę im. Beethovena w Bonn.

 

W okresie pierwszej podróży dokonał się przełom tożsamościowy. Pod wpływem studiów i obserwacji oraz zaznajomienia się z wybitnymi kompozytorami, między innymi Mahlerem i Saint-Saënsem, młody kompozytor coraz wyraźniej odczuwał potrzebę samookreślenia. Szczególną rolę miała odegrać rozmowa z Antonínem Dvořákiem, w nawiązaniu do niej kompozytor napisał po latach: „konieczność twórczości oryginalnej, zgodnej z charakterem rasy słowiańskiej – na które to elementy ideowe kładł mistrz muzyki czeskiej nacisk największy – pozostała (…) drogowskazem na całe życie”. Po powrocie do Berlina Nowowiejski coraz bardziej otwarcie opowiadał się po stronie polskości. Zacieśnił współpracę z chórami berlińskiej Polonii, zdobył posadę organisty w kościele św. Pawła (Moabit), przy którym również działał polski chór. Efektem przebudzenia świadomości narodowej było także rozszerzenie kontaktów z polskimi środowiskami muzycznymi w Warszawie i Krakowie, stopniowa zmiana tytułów utworów z niemieckich na polskie, a w końcu starania o pracę w Krakowie.

 

W międzyczasie ukończył oratorium Znalezienie św. Krzyża, którego premiera miała miejsce we Lwowie (17 kwietnia 1906 roku), a w następnym roku – Quo vadis (premiera 4 maja 1907 roku w Usti nad Łabą). Wsparte dobrą opinią Maxa Brucha oraz rosnącą sławą kompozytora oratoria były wystawiane z sukcesem w kolejnych miastach Europy, także w miastach polskich, z którymi Nowowiejski starał się nawiązać możliwie bliskie relacje. W 1909 roku wygrał konkurs na dyrektora Towarzystwa Muzycznego w Krakowie. Był to trudny egzamin dla młodego artysty. Mimo że nie opuszczał go entuzjazm, nie miał w Krakowie łatwego życia. Niechęć części środowiska spowodowała, że kompozytor często napotykał wrogie postawy, zarzucano mu nadmierne eksponowanie muzyki niemieckiej, wypominano mu marsze wojskowe i pruskie obywatelstwo. Mimo niechęci konkurujących z nim dyrygentów i nieprzychylnej krytyki prowadził orkiestrę do 1914 roku. W okresie krakowskim, w styczniu 1910 roku powstała pieśń Grunwald do słów Marii Konopnickiej, później opublikowana pod tytułem Hasło, a obecnie znana jako Rota, a także seria utworów organowych, kolejne kompozycje orkiestrowe i kameralne, w tym skomponowany w roku obchodów stulecia urodzin Juliusza Słowackiego, nawiązujący do poematu Anhelli, a zarazem będący głosem w dyskusji nad patriotyzmem poemat symfoniczny Śmierć Ellenai. W okresie krakowskim Nowowiejski zyskał sławę także jako organista wirtuoz, jako chórmistrz i autor utworów chóralnych, przede wszystkim jednak do rosnącej sławy kompozytora przyczyniały się oratoria. Wielki sukces przeredagowanej wersji Quo vadis w 1909 roku w Amsterdamie, kiedy kolejnymi wykonaniami oratorium dyrygowali dyrektor zespołu Concertgebouw Johan Schoonderbeek oraz Feliks Nowowiejski, ugruntował jego pozycję i otworzył przed młodym kompozytorem drogę do największych sal koncertowych, także za oceanem. 

W niepodległej Polsce

Mimo iż kompozytor zdecydowanie manifestował swoje przywiązanie do polskości, wciąż jeszcze zdarzali się tacy, którzy nie chcieli dostrzec w nim patrioty. Doświadczenia okresu krakowskiego zahartowały charakter Nowowiejskiego, który nie tylko nie zrezygnował z patriotycznej postawy, ale z tym większym przekonaniem działał w ruchu patriotycznym. Wbrew powszechnym nacjonalistycznym i szowinistycznym postawom, zachował afirmatywny stosunek do uczuć patriotycznych i do własnej tożsamości. W 1914 roku zmęczony nieustannymi atakami Nowowiejski zrezygnował z posady dyrektora Towarzystwa Muzycznego. Z początkiem roku akademickiego miał zamiar rozpocząć pracę w Konserwatorium Klindwortha-Scharwenki, lecz wakacje w Świnoujściu przerwał wybuch wojny. Jako obywatel niemiecki został wcielony do wojska i lata Wielkiej Wojny spędził w orkiestrze garnizonowej w Berlinie.

 

Cezurą decydującą o dalszych losach Feliksa Nowowiejskiego był moment odzyskania przez Polskę niepodległości. W 1919 roku kompozytor osiedlił się w Poznaniu, aby z energią i entuzjazmem włączyć się w budowę odrodzonego państwa. Znalazło to wyraz w jego zaangażowaniu w działania komitetów plebiscytowych, które wspierał jako twórca pieśni publikowanych w postaci pocztówek-cegiełek wspierających działalność patriotyczną, ale też jako wirtuoz dający koncerty, z których dochód przeznaczony był na cele plebiscytowe. Od pierwszego koncertu wspierającego propolską agitację, jaki odbył się w Filharmonii Warszawskiej 19 listopada 1919 roku, poprzez udział w szeregu spotkań na terenach plebiscytowych, poczynania Nowowiejskiego miały znaczenie wyjątkowe. Był już artystą cieszącym się międzynarodowym uznaniem, więc pojawienie się kompozytora podczas organizowanych przez Warmiński Komitet Plebiscytowy spotkań, jego muzykę i deklaracje patriotyczne, a wreszcie wsparcie merytoryczne i moralne, jakiego nigdy nie szczędził chórom, przyjmowano entuzjastycznie. Również w późniejszych latach działał na rzecz ojczystej Warmii, wspomagając kształcenie organistów, instruktorów polskiego ruchu kulturalnego, chórmistrzów i nauczycieli.

 

Stolica Wielkopolski doceniła warmińskiego kompozytora, który właśnie nad Wartą znalazł świetne warunki do rozwijania swej twórczości oraz środowisko rozumiejące jego intencje i wspierające w działaniach. W poznańskim konserwatorium prowadził klasę organów i orkiestrę, koncertował na organach katedralnych jako wirtuoz. W 1924 roku w Teatrze Wielkim miała miejsce prapremiera Legendy Bałtyku, jednej z najważniejszych oper w historii muzyki polskiej. Cztery lata później w tym samym teatrze wystawiono balet Wesele na wsi (funkcjonujący potem jako Malowanki ludowe), a w 1929 roku – premierową inscenizację baletu Tatry (w późniejszej wersji zatytułowanego Król wichrów). W latach trzydziestych, po rezygnacji z pracy pedagogicznej (w 1927 roku), Feliks Nowowiejski prowadził aktywną działalność twórczą i wykonawczą, komponował kolejne dzieła symfoniczne i pieśni. Jego koncerty organowe transmitowała Rozgłośnia Poznańska Polskiego Radia, koncertował także gościnnie w wielu miastach Polski, w Londynie, Paryżu i Rzymie. Oratoria wciąż były wykonywane nawet w odległych ośrodkach muzycznych, a Legenda Bałtyku w okresie do wybuchu wojny była wystawiona we wszystkich polskich teatrach operowych.

 

Religijny patriota

W dojrzałym okresie twórczości obok pracy nad dziełami scenicznymi Nowowiejski poświęcał się także komponowaniu utworów symfonicznych. Do młodzieńczych poematów symfonicznych i skomponowanej podczas studiów u Brucha I Symfonii h-moll w przededniu II wojny światowej kompozytor dodał II Symfonię „Praca i rytm” i Koncert wiolonczelowy (1938) oraz ukończone już w okresie okupacji hitlerowskiej III Symfonię (1940), Koncert fortepianowy i III Symfonię pokoju (1941). Ważną część dojrzałej twórczości Nowowiejskiego stanowi muzyka sakralna, zwłaszcza dziewięć cykli mszalnych, a także liczne hymny, psalmy, kolędy. Najsłynniejsze msze to cztery dzieła op. 49: Missa Mariae Claromontanae na chór mieszany a cappella, Missa de Lisieux na chór męski i organy, Missa pro pace na chór męski i organy oraz Missa Stella Maris na chór i organy. Utwory te są zwieńczeniem dokonań w dziedzinie muzyki religijnej, której początkiem były trzy oratoria z młodzieńczego okresu. Bogata twórczość religijna została doceniona w 1935 roku, kiedy Nowowiejskiego uhonorowano tytułem szambelana papieskiego – najwyższą godnością przyznawaną osobom świeckim w kościele katolickim. Z muzyką religijną korespondują dzieła organowe, zarówno wczesne, jak i późniejsze, monumentalne pod względem formy: Dziewięć symfonii organowych op. 45 i Cztery koncerty organowe op. 56.

 

Charakterystyczną cechą twórczych dokonań Nowowiejskiego jest znaczne zróżnicowanie form, ale zarazem organiczna jedność całego dorobku kompozytorskiego, w którym religijność łączy się z patriotyzmem, a znaczne wymagania stawiane wykonawcom nie są przeszkodą dla wysokiej pozycji jego utworów w repertuarze amatorskim. Mimo niemałego stopnia trudności jego utwory chóralne cieszyły się niezmiennym powodzeniem, a sam kompozytor pozostawał w oczach chórzystów niepodważalnym autorytetem. Postawa Feliksa Nowowiejskiego ukształtowana w katolickim a równocześnie polskim domu, w przyklasztornej szkole muzycznej w Świętej Lipce, była wynikiem nałożenia się elementów rdzennej kultury warmińskiej oraz uniwersalnej kultury europejskiej na system wartości religijnych. Proces poszukiwania równowagi pomiędzy tymi zjawiskami trwał niemal do trzydziestego roku życia kompozytora, jednak dzięki temu w późniejszych latach Nowowiejski mógł opierać swą twórczość na niezwykle stabilnym fundamencie duchowym.

 

W okresie międzywojennym także pieśni patriotyczne Nowowiejskiego wydawane w przeznaczonych dla szkół, wysokonakładowych zbiorkach stały się powszechnie znane i cenione. To dzięki nim pamięć o kompozytorze miała przetrwać najtrudniejsze czasy. Uznanie dla patriotycznej wartości utworów Nowowiejskiego już w okresie przedwojennym przyniosło mu wiele nagród, między innymi w 1935 nagrodę państwową, a w roku 1936 najwyższe odznaczenie – Krzyż Komandorski Orderu „Polonia Restituta”. Patriotyczny aspekt mógł również sprowadzić na kompozytora i jego rodzinę niebezpieczeństwo. Wkrótce po wybuchu II wojny światowej Nowowiejski został przesłuchany na gestapo. Złożył wyjaśnienia i został zwolniony, jednak sytuacja nadal była groźna. Kompozytor zdeponował swoje rękopisy w Bibliotece Raczyńskich i ukrył się w poznańskim klasztorze Elżbietanek. Od 1940 roku ukrywał się w Krakowie, gdzie kontynuował pracę twórczą, skomponował między innymi Koncert fortepianowy. W grudniu 1941 roku udar pozbawił twórcę możliwości dalszej pracy. W 1945 roku w podpalonej przez Niemców Bibliotece Raczyńskich spłonęła znaczna część zdeponowanych rękopisów. Po wojnie Feliks Nowowiejski powrócił do Poznania, gdzie zmarł 18 stycznia 1946 roku. Został pochowany w kościele św. Wojciecha, na tzw. Wielkopolskiej Skałce.

 

Zapomniany czy niedoceniany?

Trudno się zgodzić z często wypowiadanym twierdzeniem, że Feliks Nowowiejski jest kompozytorem zapomnianym. Wielokrotnie bywał niedoceniany, jednak nieprzerwana obecność jego utworów w pamięci zbiorowej świadczy, iż jest on twórcą stale obecnym w polskiej kulturze. Dzieje się tak między innymi za sprawą wielu osób, które poznawaniu i popularyzacji muzyki twórcy Legendy Bałtyku poświęcają się od dziesięcioleci. Największy rozgłos kompozytor zawdzięcza przede wszystkim sławie Roty, podniosłej pieśni patriotycznej, pełniącej w chwilach dziejowych przełomów rolę nieformalnego hymnu Polski. Muzyka Feliksa Nowowiejskiego odegrała również istotną rolę w kształtowaniu postaw patriotycznych w pierwszych dekadach XX wieku oraz polskiej tożsamości kulturowej w okresie międzywojennym. Należałoby raczej powiedzieć, że Nowowiejski jest powszechnie znanym i docenianym kompozytorem. Choć jego twórczość ze względów ideowych i estetycznych była lekceważona w latach powojennych, poczynając od lat sześćdziesiątych powraca do programów koncertowych. Poświęcone Nowowiejskiemu festiwale w latach osiemdziesiątych w Olsztynie i od roku 2002 w Barczewie, produkcje oratoriów w latach dziewięćdziesiątych, coroczne konferencje naukowe, konkursy chóralne w Barczewie i Olsztynie, konkurs organowy w Poznaniu, seria płyt nagranych przez olsztyńską filharmonię, w tym nagrodzone Fryderykiem nagranie Missa pro pace i Missa Stella Maris, a także nagrania utworów organowych powstałe w Polsce, w Niemczech, na Ukrainie, to dowody, iż Nowowiejski jako kompozytor zakorzeniony w pamięci i w tradycji, niezmiennie pełni istotną rolę w kulturze polskiej i europejskiej.