Jedenaście dni improwizacji

Article_more
Planowanie festiwalu to przede wszystkim niezwykła przyjemność. W tym roku na Jazztopad udało się zaprosić artystów, o których występy zabiegałem od bardzo dawna, i cieszę się, że będą z nami we Wrocławiu.

Od kilku lat staram się tak przygotowywać program festiwalu, aby pojawiali się na nim bardzo znani i cenieni artyści, ale również tak, by było to miejsce muzycznych odkryć i realizowania nowych wyzwań. Stąd też w programie zawsze znajdziemy światowe premiery kompozycji pisanych na nasze zamówienie, przedsięwzięcia „szyte na miarę” czy też koncerty będące efektem współpracy międzynarodowej, tak jak w przypadku cyklu „Melting Pot Made in Wrocław”. Gdy piszę o przyjemności ustalania programu mam na myśli przede wszystkim kontakty z artystami. Prawie wszystkie punkty programu to wynik wielokrotnych spotkań i rozmów o wszelkich szczegółach danego koncertu. Cenię sobie bardzo kompozytorów, którzy nie przyjmują zamówień „w ciemno”.

 

Osią tegorocznego Jazztopadu będą trzy premiery. Podczas koncertu inauguracyjnego usłyszymy kompozycję Jasona Morana, zainspirowaną Wrocławiem i jemu dedykowaną. Rozmowy na temat tej premiery rozpoczęły się ponad trzy lata temu. Jason jest jednym z tych artystów młodszego pokolenia, którzy nie pozwalają sobie na kompromisy i podążają własną ścieżką. Rok temu Jason przyjechał do Wrocławia, by poczuć klimat naszego miasta i zebrać materiały do pracy. Przez trzy dni chodziliśmy niemalże bez przerwy po przeróżnych zakamarkach, co pozwoliło mi zrozumieć, jak wygląda praca Jasona nad muzyką. Jest to człowiek bardzo ciekawy świata, który zagłębił się w historię jazzu we Wrocławiu i w Polsce. W utworze zatytułowanym Wind, oprócz tria Morana, usłyszymy znakomitych polskich artystów, nie tylko ze świata jazzu.

 

Drugiego dnia Jazztopadu czeka nas chyba największe wydarzenie. Po raz pierwszy w historii  prawdziwy gigant jazzu, Wayne Shorter, zgodził się napisać dla polskiego festiwalu nową kompozycję na kameralny skład dęty. To również pierwsze od dziesięciu lat tej skali dzieło Shortera. Jak doszło do jego skomponowania? W 2013 roku Wayne, wraz z kwartetem, przyjął zaproszenie na koncert we Wrocławiu. Znaleźliśmy wówczas trochę czasu na rozmowę. Zainteresował się odmiennym niż gdzie indziej podejściem do planowania festiwalu. Dwa lata później, gdy znów udało mi się z nim spotkać, powiedział, że chciałby stworzyć nową kompozycję we współpracy jedynie z czterema prezenterami, w tym ze mną. To nie tylko wielkie wyróżnienie i zaszczyt, lecz także świadectwo tego, że festiwal rozwija się w dobrym kierunku. Na estradzie Sali Głównej usłyszymy zatem premierowy utwór The Unfolding, w którym zagrają Wayne Shorter Quartet oraz wrocławski LutosAir Quintet+.

 

Trzecią premierą będzie kompozycja Marcina Maseckiego. To jeden z najważniejszych głosów polskiej muzyki improwizowanej, bezkompromisowy poszukiwacz nowych brzmień i rozwiązań. Tym razem przygotuje specjalną kompozycję na improwizatorów i Chór NFM.

 

Podczas tegorocznego Jazztopadu zaprezentują się artyści z trzynastu krajów: od Australii, przez Kubę, Kolumbię i kraje afrykańskie, po Japonię. Wystąpi między innymi Ricardo Gallo z Kolumbii, niesamowita postać i znakomity pianista, którego styl ujął mnie już po pierwszym przesłuchaniu jego płyty. Pojawi się też Aruan Ortiz, którego wybitny album Hidden Voices przekonał mnie, że powinienem szybko nakłonić go do wizyty we Wrocławiu. Zaproszenie kolejnych artystów stanowi wynik mojej obecności na przeróżnych wydarzeniach jazzowych. Thomas De Pourquery to w ostatnim czasie flagowa postać sceny francuskiej. Charyzmatyczny lider, znakomity kompozytor i wokalista przyjedzie do Wrocławia ze swoim projektem Supersonic. Trudno opisać klimat tej premiery, rozwijający się od kompletnie szalonych fragmentów improwizowanych po liryczne wokalizy.

 

The Rainmakers to z kolei afrykańsko-szwajcarski skład, który usłyszałem w Bremie na targach Jazzahead. Koncert zespołu wydał mi się prawdziwym objawieniem: radość wspólnego grania, pozytywna energia, świetne aranże – to wszystko spowodowało, że zaraz po występie zaprosiłem ich do Wrocławia.

 

Kolejny koncert jest wynikiem współpracy z festiwalem w Vancouver. Od dwóch lat Ken Pickering, dyrektor festiwalu, zaprasza polskich artystów, teraz przyszedł czas na wizytę Kanadyjczyków we Wrocławiu. Trio Houle/Grdina/Loewen to wyśmienici improwizatorzy, grający wspólnie od 2014 roku.

Dwa dni tegorocznej edycji festiwalu będą wypełnione dźwiękami z Japonii. Moja fascynacja muzyką z Azji zaczęła się kilka lat temu, kiedy po raz pierwszy miałem okazję odwiedzić Koreę Południową. Tamtejsza kultura muzyczna okazała  się jednym z najważniejszych odkryć artystycznych w moim życiu. Kolejnym przystankiem była Japonia. Tutaj ponownie poczułem się znakomicie. Artyści stamtąd będą najliczniejszymi rezydentami z jednego kraju w historii Jazztopadu. Cieszę się szczególnie ze współpracy z Markiem Rappaportem, czołowym producentem muzycznym w Tokyo i jednocześnie mężem jednej z najważniejszych artystek koto – Michiyo Yagi. Jej wrocławski występ trzy lata temu był jedynie przedsmakiem tego, co usłyszymy w tym roku. Cieszy mnie, że wszyscy artyści z Japonii zgodzili się być częścią mojego ulubionego elementu festiwalu – koncertów w mieszkaniach.

 

Od kilku lat w czasie ostatniego weekendu festiwalowego do swoich domów zapraszają nas wrocławianie. W kameralnym wnętrzu, przy domowym cieście i kawie, odbiór muzyki jest zupełnie inny niż w sali koncertowej. To zdecydowanie najbardziej intymny moment Jazztopadu. Dla mnie te koncerty to kwintesencja idei festiwalu.

 

Jak co roku będziemy też kontynuować późne wieczory klubowe. Jam session w Mleczarni będzie rozkręcać trio Mateusza Rybickiego ze Zbysiem Kozerą i Samem Hallem. Na festiwalowych jamach od kilku lat spotykają się wrocławscy improwizatorzy, dzięki czemu mam poczucie, że Jazztopad przenika do artystycznej tkanki miejskiej i buduje społeczność młodych jazzmanów.

 

Na finał tegorocznej edycji udało się zaprosić artystę, o którego wizytę starałem się już od bardzo dawna. Grali już u nas Sonny Rollins, Wayne Shorter, Charles Loyd, Phaorah Sanders. Czas na Hugh Masekelę, ikonę afrykańskiego jazzu, ambasadora muzyki improwizowanej, jednego z najważniejszych artystów w historii.

 

Festiwalowy program wypełnią też spotkania z artystami, otwarte próby, warsztaty, projekty dla dzieci i pokazy filmowe.

 

Zapraszam na 13. festiwal Jazztopad!