Wydanie: MWM 03/2013

Marzenie sułtana

Article_more
Sułtan Omanu Kabus Ibn Said kocha operę. Na jego polecenie w Maskacie, stolicy kraju, wzniesiono teatr zapierający dech w piersiach. Położony niemal nad samym morzem budynek przyciąga uwagę bielą lśniących w słońcu murów.

Programowo miała to być perła architektury w klasycznym stylu omańskim. Ów nowy styl powstał na polecenie jego wysokości, bowiem jeszcze do niedawna w kraju dominowało skromne budownictwo i tradycyjne namioty, jeśli oczywiście nie liczyć kamiennych fortec wzniesionych przed wiekami przez Portugalczyków.

 

Założenia przyjęto dość proste: nowy styl ma odwoływać się do tradycji architektury islamu, przede wszystkim ma się charakteryzować łączeniem kamienia i drewna na dużą skalę, przy czym drewno winno nadawać całości lekkość dzięki wyrafinowanym kształtom żmudnie wypracowanym przez rzeźbiarzy, a dodatkowo udekorowanym przez mistrzów intarsji. Biały marmur, trawertyn, różowy omański piaskowiec i drewno tekowe rzeczywiście tworzą harmonijną całość. Przepychu dopełniają żyrandole i kandelabry nawiązujące do estetyki czasów mameluckich. Gdy wchodzi się do świeżo otwartej Opery Królewskiej w Maskacie, trudno uwierzyć, że i styl, i budynek to efekt pracy ostatnich lat, sprawiają one bowiem wrażenie odwiecznych, podobnie jak greckie amfiteatry czy gotyckie katedry. Trudno nam uwierzyć, że opera nie spadła z nieba, zwłaszcza jeśli ma się w pamięci kilkugodzinny lot nad Półwyspem Arabskim, suchym, szorstkim i jałowym niczym krajobraz księżycowy, który ktoś przez pomyłkę zabarwił na szarożółto. 

Całość artykułu znajdą Państwo w papierowym wydaniu marcowego numeru "Muzyki w Mieście".