Wydanie: MWM 02/2017

Co kto lubi

Jakub Jakowicz
Article_more
Muzyka nazywana „klasyczną” to wszechświat niemal niezmierzony. Kto chce go poznać, staje przed problemem – od czego zacząć. W takiej sytuacji warto zwrócić się do znawców – zawodowych muzyków, ale też wytrawnych melomanów amatorów – gdyż każdy z nich ma listę swoich ukochanych kompozytorów i ulubionych dzieł. I niekoniecznie są to wybory oczywiste – najwięksi geniusze lub wiekopomne arcydzieła. W tej rubryce przedstawiamy Top 5 – listę pięciu utworów, które nasi rozmówcy cenią najwyżej. Mamy nadzieję, że tytuły te ułożą się w oryginalny przewodnik koncertowy dla początkujących, a i znawcy znajdą tu coś dla siebie.

1. Johann Sebastian Bach Pasja według św. Mateusza BWV 244
Wracam do tej kompozycji co roku, na Wielkanoc. Jej dźwięki przybliżają mnie do tajemnicy tego najważniejszego dla chrześcijan święta, wzbogacając duchową sferę mojego życia. Dodatkową zaletą jest obecność w składzie orkiestry wspaniałego instrumentu – violi da gamba.

 

2. Robert Schumann Dichterliebe op. 40
Każda z pieśni w tym Schumannowskim cyklu wzbudza we mnie największe emocje i wzrusza swoim pięknem. Głos przeplata się w nich z genialną partią fortepianu. To niesamowite, że muzyka potrafi „opowiadać” zaledwie paroma nutami!

 

Jakub Jakowicz – skrzypek, kameralista i pedagog, wykładowca Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie. Koncertuje od jedenastego roku życia, współpracuje z międzynarodowej sławy dyrygentami i zespołami orkiestrowymi. Jako kameralista od lat występuje w duecie ze swym ojcem, Krzysztofem Jakowiczem. Od 2006 roku jest członkiem cenionego zespołu Zehetmair Quartett, był prymariuszem wrocławskiego Lutosławski Quartet. Jeden z laureatów Trybuny Młodych Wykonawców, odbywającej się pod patronatem Europejskiej Unii Radiowej i Międzynarodowej Rady Muzyki UNESCO (2001). Uhonorowany Paszportem „Polityki” (2003) i nagrodą „Orfeusz” przyznawaną podczas Festiwalu „Warszawska Jesień” (2007).

3. Witold Lutosławski Partita
W Particie znajdziemy wszystkie znaki szczególne wielkiego „Lutosa”: perfekcyjną formę, genialne stopniowanie napięcia, aleatoryzm dający swobodę wykonawcom. To z pewnością jeden z najwspanialszych utworów XX wieku na skrzypce i fortepian.

 

4. Johannes Brahms IV Symfonia e-moll op. 96
Najważniejsza dla mnie symfonia, choć przecież znam także cudowne kompozycje Mahlera czy Szostakowicza. Szkoda jej na „bieżączkę” – wracam do jej szczerozłotego majestatu w wyjątkowych momentach mojego życia. Choć prawdą jest, że potrafi też zmienić zwykły dzień w szczególny.

 

5. Wolfgang Amadeus Mozart Czarodziejski flet KV 620, Symfonia g-moll KV 550, Symfonia C-dur KV 551 „Jowiszowa”, Requiem d-moll KV 626
Po prostu nie potrafię zdecydować się na jeden spośród wspomnianych utworów. To niezwykle trudne – kocham muzykę, więc najważniejsza jest dla mnie możliwość przebierania w jej bogactwie. Mozarta oczywiście nie mogłem pominąć. Jego twórczość oparta jest na klasycznym języku muzycznym, a mimo to działa w magiczny sposób na słuchacza. Mozart zawsze będzie wyjątkowy, zwłaszcza w swoich najlepszych utworach.