Wydanie: MWM 12/2017

Co kto lubi

Leszek Możdżer
Article_more
Muzyka nazywana „klasyczną” to wszechświat niemal niezmierzony. Kto chce go poznać, staje przed problemem – od czego zacząć. W takiej sytuacji warto zwrócić się do znawców – zawodowych muzyków, ale też wytrawnych melomanów amatorów – gdyż każdy z nich ma listę swoich ukochanych kompozytorów i ulubionych dzieł. I niekoniecznie są to wybory oczywiste – najwięksi geniusze lub wiekopomne arcydzieła. W tej rubryce przedstawiamy Top 5 – listę pięciu utworów, które nasi rozmówcy cenią najwyżej. Mamy nadzieję, że tytuły te ułożą się w oryginalny przewodnik koncertowy dla początkujących, a i znawcy znajdą tu coś dla siebie.

1. Maurice Ravel Bolero
Bodaj pierwszy w historii muzyki konsekwentnie przeprowadzony trans. Utwór oparty na ostinato linii basu i jednostajnej narracji werbla wgryza się w biologię słuchacza i zostawia po sobie ślad na zawsze. Ponoć po premierowym wykonaniu Bolera jedna z dam na widowni, kurczowo trzymając się poręczy fotela, krzyczała: „Ten facet zwariował!”.



2. Alban Berg Wozzeck
Symfonika abstrakcyjna do tego stopnia, że aż ultrarealna. Sylaby dialogów rozrzucone po pięciolinii w sposób tak zaskakujący, że wydaje się, iż to „taki język” i ci ludzie autentycznie ze sobą rozmawiają. Co prawda rozum odmawia przyjęcia takiej dawki abstrakcyjnej melodyki, wielobarwnej, arcymistrzowskiej orkiestracji i uporczywego muzycznego kontinuum zaprzeczającego wszelkim schematom, ale wobec nieustępliwego trwania dzieła nie pozostaje sparaliżowanej wyobraźni nic innego jak poddać się tej muzyce, a potem pójść spać, udając, że nic nie było.

 

Leszek Możdżer – najbardziej rozpoznawalny polski pianista jazzowy i kompozytor. Pozycję na międzynarodowej scenie muzycznej zdobył przede wszystkim dzięki oryginalności języka muzycznego, uznanego za nowy prąd w twórczości jazzowej. Do jego najnowszych przedsięwzięć należy między innymi opera Immanuel Kant (Opera Wrocławska 2017). Artysta ma na swoim koncie ponad sto albumów, w tym najnowszą płytę Leszek Możdżer & Holland Baroque. Album promują koncerty, które w grudniu odbędą się w Szczecinie, Warszawie, Łodzi, Krakowie, Katowicach, a także w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu (8 grudnia o godz. 19:00). 

3. Johann Sebastian Bach Aria z Suity orkiestrowej D-dur BWV 1068
Utwór genialny w swej prostocie, oczywisty jak konieczność płacenia podatków, ale niezmiennie hipnotyzujący. Zawsze. Od zawsze. Standard. Klasyka. Mitologia. Żywa, aktualna, autentyczna. I w dodatku do zagrania przez każdego, kto umie naciągnąć strunę G na skrzypce.



4. György Ligeti Mysteries of the Macabre (w wykonaniu Barbary Hannigan – sopran i London Symphony Orchestra pod dyrekcją Simona Rattle’a)
Współprzedsiębrana arcysymultaniczna, niby-mistyczna synergia niemal wszystkich ludzkich możliwości. Wieloznaczeniowe, w-dupie-wszystko-mające, acz tradycyzujące jakoby powiewem eskapistycznej zadumy wykonanie, w którym sacrum, profanum, prowizorium i misterioso jednoczą się zespolone we wstrząsającym „że co?!”. Jak nie wierzysz, to sam sobie zobacz.



5. Paweł Szymański Dwie etiudy
No proszę, wszyscy mówią, że nie da się już nic świeżego napisać na fortepian, a tu co? Da się.