Wydanie: MWM 02/2018

Kursy czy konkursy

Article_more
Każdy muzyk ma swoją indywidualną drogę rozwoju zawodowego. Jedni zdobywają laury międzynarodowych konkursów, inni decydują się na udział w kursach mistrzowskich, jeszcze inni łączą jedno z drugim. Nikt nie prowadzi statystyk, jaki procent zdobywców pierwszych nagród robi dalszą karierę, ilustrują to natomiast jednostkowe przykłady.

Z danych Światowej Federacji Międzynarodowych Konkursów Muzycznych wynika, że najwięcej takich wydarzeń artystycznych odbywa się w Europie. Na drugim miejscu pod względem liczby plasuje się Azja, zwłaszcza jej południowo-wschodnia część, a więc Chiny, Japonia i Korea Południowa. W Stanach Zjednoczonych można wziąć udział w siedmiu konkursach, Kanada i Australia oferują dwa, kraje takie jak Brazylia, Chile, Republika Południowej Afryki i Nowa Zelandia – po jednym. Najwięcej jest wśród nich konkursów pianistycznych (23), w dalszej kolejności instrumentów smyczkowych (13), zespołów kameralnych (10), wokalnych (9), instrumentów dętych (9). Ponadto na liście znajduje się kilka konkursów obejmujących inne dyscypliny, jak na przykład konkurs perkusyjny w Luksemburgu, trębacki w Eindhoven w Holandii czy dyrygencki im. Arturo Toscaniniego w Parmie. Ale to tylko te zarejestrowane przez Federację, oprócz tego odbywa się całe mnóstwo pomniejszych, o charakterze lokalnym. Możliwości jest więc bardzo dużo.

 

Co po konkursie?

Różnie kształtują się późniejsze drogi laureatów. Jedni robią karierę solową, inni zasilają szeregi zespołów orkiestrowych, profesjonalnych chórów lub w ogóle zmieniają zawód. Bywają też muzycy elastyczni, biorący udział w różnorodnych projektach. Pochodzący z Bukaresztu, a mieszkający w Berlinie wiolonczelista Andrei Ionuț Ioniță, jest laureatem aż pięciu prestiżowych konkursów: Konkursu Wiolonczelowego im. Davida Poppera (2003), Międzynarodowego Konkursu im. Arama Chaczaturiana (2013), 63. Międzynarodowego Konkursu ARD w Monachium, Międzynarodowego Konkursu im. Emanulea Feuermanna w Berlinie (2014) oraz im. Piotra Czajkowskiego w Moskwie (2015). Występuje jako solista, ale bierze też udział w przedsięwzięciach kameralnych. We wrześniu tego roku nagrał w Granadzie Trio klarnetowe Brahmsa na zlecenie wytwórni Ibs Classical, razem z klarnecistą Pablo Barragànem i Juanem Pérezem Floristánem, nota bene laureatem XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Palomy O’Shea w Santander (2015).

 

Interesującym przykładem jest Międzynarodowy Konkurs Muzyczny ARD, który ma ponadsześćdziesięcioletnią tradycję i w kolejnych latach przybierał różnorodne formy. Co roku biorą w nim bowiem udział młodzi muzycy przydzielani do czterech różnych kategorii. Są to w pewnym sensie cztery osobne, równoległe konkursy muzyczne. Organizatorzy starają się, aby fortepian i śpiew solowy pojawiały się regulanie, w rytmie od czterech do siedmiu lat. Pozostałe kategorie powtarzają się co pięć lub sześć lat. Wśród zdobywców pierwszych nagród pojawiły się polskie nazwiska: Kaja Danczowska, Teresa Żylis-Gara, Konstanty Andrzej Kulka, Piotr Paleczny, Ryszard Groblewski. Perkusistka Marta Klimasara, laureatka z 2001 roku, została później najmłodszym docentem Wyższej Szkoły Muzycznej w Stuttgarcie i zasiadała w jury Konkursu w 2007 i w 2014 roku.

 

Niektóre konkursy, także o międzynarodowym charakterze, powstają przy okazji ważnych wydarzeń. Akademia Muzyczna w Krakowie zorganizowała w 2008 roku Międzynarodowy Konkurs Wiolonczelowy pod patronatem Krzysztofa Pendereckiego, aby uczcić w ten sposób siedemdziesiąte piąte urodziny kompozytora. Grand Prix zdobył wówczas student z Finlandii, Samuli Peltonen. Obecny na koncercie laureatów profesor Penderecki wyrażał się o nim z głębokim uznaniem, gdyż Peltonen brawurowo wykonał jego, znane z szybkich przebiegów, Divertimento, nie opuściwszy ani jednej nuty. Choć student z Helsinek zaprezentował się jurorom jako dobrze zapowiadający się wirtuoz wiolonczeli, nie poświęcił się później karierze solowej. Obecnie gra w orkiestrze Fińskiej Opery Narodowej w Helsinkach, znanej z bardzo wysokiego poziomu, czasem występuje też z samodzielnymi recitalami.

 

Ryby i wędki

„Jeśli laureat prestiżowego konkursu wyląduje później w jakiejś znakomitej orkiestrze, to też jest karieramówi Elżbieta Kozik, Dyrektor Administracyjny Międzynarodowego Konkursu ARD. – Nasz konkurs obejmuje takie instrumenty, jak puzon, trąbka czy kontrabas. Trudno jest zrobić solową karierę, grając na którymś z nich, za to angaż w jednej z najlepszych orkiestr, jak na przykład Filharmonicy Wiedeńscy, Filharmonicy Berlińscy albo Orkiestra Radia Bawarskiego, to na pewno wielki sukces. Ale mieliśmy też laureatów, którzy albo wylądowali w jakiejś malutkiej orkiestrze, albo w ogóle zniknęli ze sceny”.

Całość artykułu można przeczytać w papierowym wydaniu magazynu „Muzyka w Mieście". Miesięcznik jest dostępny w salonach Empik.