Wydanie: MWM 04/2018

Pokolenie muzycznych indywidualności

Article_more
Polscy kompozytorzy urodzeni w latach siedemdziesiątych, dziś już artystycznie dojrzali, mający za sobą studia nie tylko w Polsce, ale i w wielu cenionych zagranicznych ośrodkach, krystalizują własne muzyczne idee na różne sposoby. Ich okno na świat otworzyło się między innymi dzięki zmianie politycznej po roku 1989. Sami nie identyfikują się z żadnym nurtem w muzyce, łączy ich wiek i jedna pokoleniowa cecha – niczym nieskrępowana wolność wyboru indywidualnej artystycznej drogi, możliwa do zrealizowania we współczesnym świecie. Świecie nowych mediów i estetycznego liberalizmu.

Nowoczesny język muzyczny i nowoczesne środki kompozytorskie, w tym niezbędny dziś w pracy kompozytorskiej komputer, łączą z technikami znanymi w sztuce od wieków i osiągają często niezwykle interesujące efekty. Różni ich rozumienie tradycji muzycznej, niektórym jest ona zupełnie obca – przyznają, że nie napisaliby utworu w tradycyjnym systemie dur-moll, dekonstruują więc historyczne elementy, starają się wytrącić słuchacza z jego przyzwyczajeń, pokazać mu nowy muzyczny świat odzwierciedlający ducha naszych czasów. Inni zaś w niektórych swoich utworach stają się właśnie kontynuatorami tradycji. Nie dziwi więc, że w pejzażu polskiej muzyki współczesnej znajdziemy utwory eksponujące tylko wybrane elementy dzieła muzycznego, na przykład barwę bez odniesienia do harmonii, nawiązania do muzyki rozrywkowej bądź minimalistycznej, jak i romantyczną ekspresję czy cytaty z utworów dawnych oraz ludowych, a wszystko to przy użyciu naturalnych brzmień instrumentów, dźwięków otoczenia oraz tych generowanych elektronicznie.

 

***

 

Za osobę otwierającą ten rozdział w polskiej muzyce uznaje się urodzonego w 1971 roku Pawła Mykietyna – kompozytora muzyki klasycznej, teatralnej i filmowej, który w swoich utworach często gra z konwencją i puszcza oko w stronę publiczności. Jak sam przyznaje, komponowanie było dla niego najbardziej naturalną formą uprawiania muzyki i kiedy znalazł się w szkole muzycznej, niezmiernie zdziwił go fakt, że niewielu spośród jego kolegów i koleżanek próbuje pisać własne utwory. Debiutował w wieku 22 lat kameralną kompozycją La Strada, a już trzy lata później jego 3 for 13 napisany na zamówienie Polskiego Radia zdobyło pierwsze miejsce na Międzynarodowej Trybunie Kompozytorów UNESCO w Paryżu w kategorii młodych kompozytorów.

 

Dziś Mykietyn jest twórcą kilkudziesięciu utworów scenicznych, wokalno-instrumentalnych, orkiestrowych, kameralnych i solowych. Jego operowa adaptacja Czarodziejskiej góry Thomasa Manna, w której orkiestrę zastąpił muzyką odtwarzaną z głośników, wzbudziła powszechne zainteresowanie w środowisku muzycznym. Wkrótce po premierze operę okrzyknięto jednym z najważniejszych polskich utworów muzycznych XXI wieku, a jej twórców uhonorowano prestiżowymi nagrodami. Muzyka Mykietyna wyrasta z idei postmodernistycznych, określana bywa jako surkonwencjonalna gra z tradycją muzyczną (inspirowana muzyką Pawła Szymańskiego), w której jednak idiom zabawy podszyty jest metafizyczną głębią, czymś, co wywołuje w słuchaczach głębsze refleksje. Mykietyn łączy świat komponowania akademickiego ze swobodnym podejściem do muzyki i popkulturą. Stąd w jego utworach znajdziemy też klubowe beaty czy rockowe gitary. W swoich ostatnich kompozycjach twórca eksploruje również możliwości manipulowania czasem w muzyce poprzez stosowanie permanentnych zwolnień i przyspieszeń wyliczonych za pomocą matematycznych algorytmów.

 

***

 

Trzeba przyznać, że rok 1971 okazał się wyjątkowo bogaty w kompozytorskie talenty. Urodzili się wówczas także Marcel Chyrzyński, Cezary Duchnowski, Mikołaj Górecki, Marcin Rupociński, Sławomir Wojciechowski, Wojciech Widłak i Maciej Zieliński. Każdy z nich zajmuje w muzyce inny obszar. Chyrzyński ciągle poszukuje – pisze muzykę akustyczną, elektroakustyczną i elektroniczną, inspiracji szuka w kulturze Dalekiego Wschodu, fascynuje go także jazz. W inspirowanym japońskim drzeworytem Ukiyo-e na flet i orkiestrę symfoniczną kontempluje buddyjskie rozumienie natury, w którym szczególne znaczenie mają przemijalność i nietrwałość.

 

Mikołaj Górecki pozostaje wierny tradycji – jego domeną są utwory orkiestrowe z pięknymi melodiami i bogatą harmonią. Uważa, że muzyka powinna służyć wyższym celom, spełniać funkcje społeczne. Tę właśnie ideę realizuje w swoich kompozycjach wokalnych i religijnych. Concerto notturno Mikołaja Góreckiego to jeden z ulubionych utworów Kai Danczowskiej, często bywa przez nią wykonywany. Dawne wzorce klasyczno-romantyczne są także bliskie twórczości Wojciecha Widłaka – kompozytora i organisty, który chętnie tworzy dzieła o tematyce religijnej z udziałem chóru.

Zupełnie inną drogę wybrał Maciej Zieliński, który działa zarówno na polu muzyki artystycznej, jak i użytkowej. To twórca soundtracków do najpopularniejszych polskich komedii romantycznych (między innymi Nigdy w życiu, Nie kłam kochanie, Tylko mnie kochaj), przebojów muzyki rozrywkowej, muzyki do reklam oraz programów telewizyjnych i radiowych. Materiałowe i formalne poszukiwania prowadzi Sławomir Wojciechowski – mieszkający w Warszawie kompozytor, publicysta i tłumacz literatury muzycznej. W swoich utworach, które często dotykają problemów współczesnej rzeczywistości, wykorzystuje zarówno tradycyjne instrumenty, jak i sample, przetworzenia elektroniczne, obiekty oraz video. Muzykę czasami buduje z samych tylko szmerów i trzasków, wydobywanych na przykład poprzez grę na strunach grzebieniem czy spieniaczem do mleka.

 

***

 

Ważnym ośrodkiem działalności kilku innych wybitnych twórców z roczników siedemdziesiątych jest Wrocław. Ich znak rozpoznawczy stanowi muzyka tworzona przy pomocy komputera. Cezary Duchnowski oraz nieco młodsi od niego Paweł Hendrich i Sławomir Kupczak (obaj urodzeni w 1979) to kompozytorzy i wykonawcy muzyki elektroakustycznej, członkowie tria Phonos ek Mechanes (z grec. „dźwięk z maszyny”). Na koncertach zespołu muzyka wydobywa się właśnie z tytułowej maszyny – improwizacje artystów na naturalnych instrumentach (najczęściej są to fortepian, gitara elektryczna i skrzypce elektryczne, dodatkowo preparowane i strojone mikrotonowo) są przekształcane przez komputer i w rezultacie słyszymy brzmienia nieprzypominające swego źródła. Poza wspólną działalnością każdy z artystów pracuje nad własnym językiem kompozytorskim – Hendrich rozwija autorską koncepcję okresowej organizacji materiału wysokościowo-dźwiękowego, Kupczak w swoich instrumentalnych, często żartobliwych kompozycjach prowadzi grę z muzycznymi konwencjami, natomiast domeną Duchnowskiego są eksperymenty i muzyka improwizowana – kompozytor angażuje się w liczne projekty między innymi z artystami jazzowymi, a wraz z Marcinem Rupocińskim (muzykiem również związanym z Wrocławiem) tworzy grupę Morphai, podejmującą artystyczne inicjatywy o profilu intermedialnym, łączące muzykę z innymi sztukami.

 

***

 

Do najbardziej charyzmatycznych kompozytorek (i wokalistek) tego pokolenia należy urodzona w 1978 roku Agata Zubel. Jej głównym instrumentem i narzędziem pracy jest głos. Utwory wokalne komponuje dla siebie, bo często trudno znaleźć lepszą wykonawczynię dla tych wymagających nie lada warsztatu i emocjonalnej dojrzałości dzieł. W swoich utworach chętnie sięga po teksty Szekspira, Becketta (to ulubiony autor kompozytorki, napisała już trzy utwory do jego tekstów), Szymborskiej czy Miłosza. Fascynuje ją sama materia dźwięku, barwa i to, jaki potencjał zyskuje on w połączeniu z elektroniką. Z takich poszukiwań narodził się duet ElettroVoce, w którym niezwykła charyzma wokalna Agaty Zubel łączy się z nowoczesnymi technologiami używanymi przez Cezarego Duchnowskiego. Zubel jako wokalistka nieustannie poszerza spektrum technik wykonawczych, jest wybitną interpretatorką muzyki współczesnej, choć nie odżegnuje się także od operowego bel canta. Eksperymentuje z własnym głosem, prezentując publiczności jego skrajne możliwości. Jej sztuka (zarówno kompozytorska, jak i wykonawcza) została szybko zauważona za granicą, a w ostatnich latach podbija Amerykę – wydana przez austriacką wytwórnię Kairos płyta Not I z czterema utworami kompozytorki znalazła się na liście dziesięciu najlepszych nagrań muzyki klasycznej „New Yorkera”; w 2015 roku w Walt Disney Concert Hall w Los Angeles odbyło się prawykonanie jej utworu Chapter 13; artystka była także kompozytorką-rezydentką w San Francisco, występowała w Seattle, Chicago i Nowym Jorku.

 

***

 

Rówieśnikiem Agaty Zubel i równie intrygującą postacią z kręgu polskiej muzyki najnowszej jest Artur Zagajewski – laureat ubiegłorocznej Międzynarodowej Trybuny Kompozytorów UNESCO, który na swoim koncie ma między innymi wynalezienie instrumentu zbudowanego z rur PCV, a także Oratorium na orkiestrę i chór mieszkańców (2011), którego premiera, mająca miejsce na ulicy Chmielnej w Warszawie z muzykami rozmieszczonymi na balkonach i w oknach, wywołała spore poruszenie. Ważnym twórcą młodej kompozytorskiej sceny w Polsce jest także Aleksander Nowak – urodzony w 1979 w Gliwicach, nazywany „najbardziej wrażliwym lirykiem swojego pokolenia”. W twórczości artysty, obejmującej utwory orkiestrowe, kameralne, solowe i audiowizualne, ważne miejsce zajmuje opera. Jego Sudden Rain (Warszawa 2010) i Space Opera (Poznań 2015) poruszają problem kryzysu w relacjach międzyludzkich. Obecnie Aleksander Nowak pracuje nad kolejnym dziełem operowym, tym razem do libretta Olgi Tokarczuk. Charakterystyczne dla jego muzyki są również wątki autobiograficzne – w kompozytorskich komentarzach do utworów pojawia się wspomnienie babci, dziennik dziadka, adres. Szczególnym przykładem muzycznej autobiografii, określanej przez krytyków jako „życiopisanie”, jest kompozycja Fiddler’s Green and White Savannas Never More na chór męski i orkiestrę kameralną, stanowiąca owoc samotnej wyprawy do wybrzeży Arktyki. W utworze tym pojawia się muzyczna ilustracja morskich fal, a śpiewacy (marynarze?) wykonują tytułowe szanty przy akompaniamencie smyczków, instrumentów dętych i perkusji.

 

***

 

Muzykę twórców urodzonych w latach siedemdziesiątych wzbogacają także kompozycje Marcina Bortnowskiego, Aleksandry Gryki, Macieja Jabłońskiego, Aleksandra Kościowa, Marcina Stańczyka, Michała Talmy-Sutta, Ewy Trębacz, Krzysztofa Wołka, Wojciecha Ziemowita Zycha. Panoramy owej wyjątkowej generacji kompozytorskiej w jednym tekście stworzyć nie sposób, niech więc stanowi on zachętę do samodzielnego odkrywania tej muzyki. Odkrywać ją zdecydowanie warto.