Jab%c5%82o%c5%84skiw%c5%82a%c5%9bciwy

Dziennikarz muzyczny, szczególnie zainteresowany zjawiskami z pogranicza jazzu i swobodnej improwizacji. Od prawie pięciu lat współautor (wraz z Tomaszem Gregorczykiem) dwóch audycji w radiowej Dwójce. Na tę okoliczność przeprowadził – z różnym skutkiem – kilkaset wywiadów z najciekawszymi improwizatorami z całego świata. Pisze dla „Tygodnika Powszechnego”, „Fragile” i serwisu Diapazon.pl.

Wspólnota muzykowania

Dave Holland - wywiad
Mwm-marzec-2016-8
Nawet gdyby dyskografia Dave’a Hollanda ograniczała się do płyt, które nagrał jako akompaniator, kontrabasista przeszedłby do historii jazzu, bo akompaniatorem jest genialnym. Jednak od ponad czterdziestu lat konsekwentnie realizuje też własne pomysły na kolejne zespoły, co stawia go w rzędzie najbardziej zasłużonych jazzowych liderów ostatniego półwiecza. Jego muzyka jest jak on sam w roli roz...

Ornette Coleman – wielki nieobecny Jazztopadu

1401x788-gettyimages-112692592
Wrocławska publiczność czekała spokojnie przez niemal pół roku od pierwszego anonsu do komunikatu, który pojawił się niemal w ostatniej chwili. Wielu miało już bilety. Skoro w tym roku ostatecznie okazało się, że Ornette Coleman nie wystąpi we Wrocławiu [zmarł 15 czerwca – przyp. red.], wróćmy do wydarzeń sprzed trzech lat i pomyślmy, że czasami koncerty niezagrane są nie mniej ważne.

Pod choinkę

Mwm-grudzien-2015-34
Na Wigilię Bożego Narodzenia większość z nas czeka cały rok. Wieczór to szczególny z wielu powodów. Jednym z nich, choć zapewne nie najważniejszym, są… tak, tak – prezenty! Bywa z nimi jednak co najmniej tyle samo przyjemności, co problemów. Co podarować? To pytanie niejednemu z nas spędza sen z powiek już od tygodni. Jeśli jeszcze nie podjęli Państwo decyzji, śpieszymy z pomocą. Na tych strona...

Muzyka jak przestrzeń

Trilok Gurtu - wywiad
Mwm-listopad-2015-24
Tradycja muzyczna Indii nie jest ani jedyna, ani najważniejsza. Jazz jest przeintelektualizowany, a Amerykanie próbują nam wmówić, że są we wszystkim najlepsi. Tak, wybierając się kilka lat temu – przy okazji koncertu z grupą Jana Garbarka na Śląsku – na naszą drugą rozmowę z Trilokiem Gurtu, wiedzieliśmy mniej więcej, czego się spodziewać. Jednak mistrzowi tabli i instrumentów perkusyjnych uda...

Odbijanie, rozpraszanie, pochłanianie

Mwm-wrzesien-2015-68
Muzyka jest częścią bagażu, jaki ludzkość niesie z sobą od samego początku. Najstarszy znany fragment muzyczny ma podobno pięć tysięcy lat. Pierwszego zapisu dźwięku dokonano w 1860 roku. Zatem przez cztery tysiące osiemset czterdzieści pięć lat (z tych pięciu tysięcy) jedyną muzyką, jaką znały miliardy słuchaczy, była muzyka wykonywana na żywo. Patrząc z tej perspektywy, możemy ujrzeć wzlot i ...

Potyczki z Berendtem #2: Co z tym swingiem?

Swing-benny-goodman
„Swingu nie da się nauczyć. Albo masz go w sobie, albo nie”. Ten nieszczęsny komunał wciąż często słyszany jest w kontekście jazzowym, chociaż, jak sądzę, lepiej charakteryzuje zjawisko polegające na wymienianiu się współmałżonkiem na okoliczność improwizacji seksualnych. Pół biedy, jeśli słowa te padają z ust neofity, który nawrócił się, dajmy na to, obejrzawszy Whiplash. Kiedy zaś wypowiada j...

Potyczki z Berendtem: Improwizacja

54085_big
Wygląda na to, że w tym roku obchodzę skromny jubileusz: otóż uświadomiłem sobie, że regularnie słucham jazzu od dwudziestu lat. Owszem, zdaję sobie sprawę, że nie ma w tym niczego imponującego – na przykład redaktor Gregorczyk, z którym wspólnie wypełniamy tę kolumnę, prześciga mnie (i to już się nie zmieni) o kilkanaście lat, ponieważ on w progresję II-V-I i chorusy w formie AABA wsłuchiwał s...

Jazz na prawdziwych organach

Aint_misbehavin_63
Pierwsze zdania tekstu, który miał się pierwotnie w tym miejscu Państwa oczom ukazać, już były napisane, kiedy dostałem wiadomość od redaktora naczelnego: „Czy dałby się Pan namówić na ankietę händlowską?”. Na ankietę namówić się dałem, być może z opłakanym skutkiem, Państwo sami sobie to sprawdzą na stronie 23. Ale co tam ankieta, skoro, jak twierdzą dobrze poinformowane źródła, Georg Friedric...

Nagroda geniuszy

Coleman_2014_wlasciwy
Grudzień. Jedni może mają już śnieg, inni wyglądają go z nadzieją lub niepokojem. Prędzej czy później spadnie. Puch i pierze opadły po wielkiej bitwie na poduszki poprzedzającej tegoroczny finał nagrody literackiej Nike. Jedni może liżą rany, inni wyglądają – z nadzieją lub niepokojem – edycji przyszłorocznej. A o co tyle hałasu? O sto tysięcy złotych. Jaki kraj, tacy krezusi – chciałoby się po...

O tym, jak Sonny Rollins życie zmarnował

Mwm-pazdziernik-2014-34
Mamy jesień, nieprawdaż? A jesień z natury rzeczy skłania do wakacyjnych wspomnień, letnich reminiscencji, zatem powspominajmy. W Polsce mało kto zauważył dyskusję, która przetoczyła się nie tak dawno przez amerykańskie media. Debata dotyczyła jazzu, ale nie odbywała się na łamach specjalistycznych periodyków, lecz w poczytnych dziennikach i tygodnikach głównego nurtu – rzecz w Polsce, zdaje si...

Czas na OUTDOOR-IMPROV!

Mwm-lipiec-2014-60
Cały ten jazz, głosi winietka u góry tej strony. All that jazz, cały ten zgiełk, krzyczy tytuł filmu Boba Fosse’a z 1979 roku. Jazz jest uważany za muzykę miejską i – jak wielka metropolia, która nigdy nie zasypia – daje energię, ale też potrafi ją odebrać. W jakim otoczeniu dźwiękowym możemy, biorąc przykład z muzyków jazzowych, podładować akumulatory, pocerować zszarpane nerwy i uspokoić skoł...

Jazz zza kulis

Mwm-maj-2014-26
Zatłoczony klub, szczęściarze siedzą przy stolikach, spóźnialscy stoją przy barze. Pojedynczy reflektor kreśli stożek Tyndalla w zadymionym powietrzu. Podzwanianie kieliszków i rozproszone brawa, rozmowy nieco cichną, na estradzie pojawia się postać w fedorze i workowatej marynarce, z saksofonem. Wszystko jest czarno-białe.

Freedom jazz dance

Mwm-styczen-2014-new-20
Tytuł tego karnawałowego (w założeniu) tekstu jest jednocześnie tytułem najsławniejszej kompozycji chicagowskiego saksofonisty Eddiego Harrisa, którą spopularyzował Miles Davis, nagrywając ją w 1966 roku i wydając na płycie Miles Smiles. Spróbujmy spojrzeć na te trzy słowa, jakby rozdzielały je przecinki: co mają ze sobą wspólnego wolność, jazz i taniec? Jaka relacja je łączy?

Saksofon, Biblia i czerwony nos

Jazztopad
Mwm-listopad2013-16
W te dni mroczne i jesienne wrocławianie, przynajmniej ci kochający muzykę, odmieniają przez wszystkie przypadki jedno słowo: Jazztopad. (Nawiasem mówiąc, trudno mi się pogodzić z dopełniaczem: skoro mówimy o połowie listopada, dlaczego zachwycamy się programem Jazztopadu? Gramatykę normatywną zostawmy sobie jednak na inną okazję i zajmijmy się, jak zwykle, jazzem).

Klarnecista genialny, klarnecista opętany

Tony Scott
Tonyscott_1
Twierdził, że urodził się dla klarnetu, chociaż w walce o przetrwanie, kiedy na czoło jazzowego pochodu wysunęły się saksofony, stał się wybitnym saksofonistą altowym, tenorowym i barytonowym. Po całym świecie woził ze sobą amerykański paszport, a mimo to uważał się za klarnecistę sycylijskiego. Urodził się w New Jersey w czerwcu 1921 roku, ale dziś jego nagrobek jest największą – obok muzeum m...

Saksofon szeryfa

Wszystko zaczęło się od jednego zdania w moim poprzednim felietonie, a dokładnie od uwagi w nawiasie: „Jazz kojarzy się niemal wyłącznie z prezydentami demokratami. (Czego słuchają republikanie? Country & western?)”. Odpowiedź redaktora Matwiejczuka była błyskawiczna: „Poproszę o tekst o związkach jazzu i country w ramach zadośćuczynienia za to haniebne deprecjonowanie muzyki country”. Niech wi...

Świat bez jazzu

Światowy Dzień Jazzu
Slajdy-maj2013-4
Jackson Pollock nie porzucił malarstwa figuratywnego, Radiohead do dziś grają gitarowego rocka i nie chcą eksperymentować, Miles Davis został dentystą, Mikołaj Trzaska pisze ikony, a ja jestem nauczycielem w gimnazjum.

Strofy i chorusy

Mwm-marzec2013-22
Dzień i noc, słońce i księżyc, Ewa i Lilith, rozum i serce, zdarzenia i wrażenia, epika i liryka, intelekt i intuicja, kompozycja i improwizacja. Ludzka myśl zawsze lubiła proste, porządkujące świat dychotomie. Długo się nie zastanawiając, można by skonstruować tezę, że poezja jest jazzem literatury, a jazz – poezją muzyki. Obie dziedziny stoją przecież (jeśli już brniemy w tę kulawą konstrukcj...

Gwiazdka pod estradą

Mwm-grudzien-28
Jeszcze chwila i mieszkańcy półkuli północnej jak co roku zaczną rytualnie marzyć o białych świętach. Te spełnią kolorystyczne nadzieje lub nie, zależnie od lokalizacji, niezależnie za to od zaklęć Irvinga Berlina. Jedno jest pewne: jesienne wzmożenie koncertowe ma się ku końcowi. Znów przyjdzie nam czekać do marca, wypatrując tymczasem pojedynczych improwizowanych erupcji.

Koko-impro-spoko

Mwm-czerwiec-28
Niesportowy tryb życia muzyków jest częścią jazzowej mitologii. Lista substancji, jakimi odurzali się jazzmani, jest długa niczym dyskografia Sonny’ego Rollinsa, który nawiasem mówiąc, jako jeden z pierwszych uzależnionych na świecie zdecydował się na terapię metadonową i od połowy lat pięćdziesiątych woli medytację od heroiny. Jednak nawet jemu przez lata trudno było pozbyć się łatki narkomana...

Najokropniejsza z chimer

Mwm-kwiecien-ost-2-druk-29
Gdyby nie nastąpiło zderzenie rytmiki i melodyki o rodowodzie afrykańskim z europejskim systemem harmonii tonalnej i instrumentarium znanym z sal koncertowych Londynu, Paryża, Amsterdamu czy Wiednia, jazz w znanej nam postaci najprawdopodobniej w ogóle by nie powstał.