Maciejewska
Z wykształcenia jest historykiem, ukończyła Wydział Historii Uniwersytetu Wrocławskiego. Od 1992 roku pracuje we wrocławskiej redakcji „Gazety Wyborczej”, w której zajmuje się popularyzacją historii Wrocławia. Była pomysłodawczynią akcji „Oddajcie co nasze”, poruszającej problem zabytków wywiezionych po 1945 roku z Dolnego Śląska do Warszawy. Zainicjowała wykupienie przez miasto Wrocław oraz samych wrocławian tzw. złotego skarbu z Bremy. Jest autorką cykli publicystycznych Historia dolnośląskiego biznesu, Przez wrocławskich tysiąc lat, Breslau-Wrocław. Dni ostatnie. Dni pierwsze. Wydała kilka książek, między innymi: Wrocław. Dzieje miasta, Wrocław walczy o wolność, Miasto spotkań, Spacerownik wrocławski, Tajemnice świętej dzielnicy, Wrocław tkwi w szczegółach. W 2002 roku otrzymała Polsko-Niemiecką Nagrodę Dziennikarską w kategorii prasa. W 2013 roku została uhonorowana Laurem Wrocławia przez Towarzystwo Miłośników Wrocławia, zaś w 2014 roku otrzymała Nagrodę Kulturalną Śląska.

Koniec wieńczy dzieło

Wie%c5%bca_ko%c5%9bcio%c5%82a_ewangelickiego_(2005)
„Organy miałem we krwi” – pisał w autobiografii Albert Schweitzer. Już jako dziewięciolatek zastępował organistę kościoła w Gunsbach. A po latach zajął się problemem budownictwa organowego, zostawiając swój ślad w wałbrzyskiej świątyni.

Siła muzyki, moc słowa

Gnadk1
Co ważniejsze – słowo czy muzyka? Nie próbujcie tego problemu rozstrzygać w czasie burzy. W jeleniogórskim Kościele Łaski najważniejsze są organy, ale i największą moc okazało słowo.

Jak grzeszyli cystersi w Krzeszowie

Krzesz%c3%b3w_abbey_poland
Św. Bernard z Clairvaux uważał, że kupą gnoju jest wszystko, co cieszy oko, powonienie, smak, dotyk i słuch. Wbrew jego zaleceniom cystersi zerwali z dawnym obyczajem zakonu, dzięki czemu możemy się grzesznie cieszyć Krzeszowem.

Koniec wieńczy dzieło

Aulaleopoldina05
Konserwatorzy, którzy od kilku miesięcy odnawiają emporę muzyczną Auli Leopoldyńskiej, znaleźli karteczkę z prośbą w języku niemieckim, żeby nie opuszczać sali przed zakończeniem koncertu. Bo będą przemowy.

Pokój niech będzie z nami

1200px-kosciol_pokoju_w_swidnicy_wisnia6522
Pierwszy włącza się zmysł węchu, podrażniony zapachem próchna, wosku i politury. Potem zaczynają boleć oczy, oszołomione przepychem ozdób. A w końcu wyostrza się słuch, odbierający wibracje dźwięku odbijającego się od drewna. Tylko od drewna.

Stokrotka rosła w Książu

Daisy21
„Wczoraj śpiewałam dla Poppetsa, który powiedział: »Daisy, masz naprawdę wspaniały głos«”. A oprócz tego wspaniałą urodę, wspaniały zamek i wspaniały majątek. Wystarczyło, żeby podbić Europę i stać się jedną z najsławniejszych celebrytek fin de siecle’u.

Faust mieszka w Ciszycy

331218
„Kształty ciała i postawa znamionowały dobre pochodzenie”, oceniła narzeczona. Poza tym był bogaty, a jego talent muzyczny chwalił Chopin. Prawdziwy książę z bajki.

Muzyczne skarby z Milicza

5231b3ae876ba_o
Studentka muzykologii znalazła w poznańskiej Bibliotece Uniwersyteckiej nieznane utwory Carla Friedricha Abla, ucznia Bacha, wirtuoza gry na violi da gamba i barytonie. Okazało się, że są one częścią ogromnego zbioru książek i muzykaliów, wywiezionych po wojnie z pałacu hrabiów Maltzanów w Miliczu.

Witajcie w muzycznym Weimarze

3358119
Nad wejściem do urzędu miasta w Lwówku Śląskim wisi herb księcia Konstantyna von Hohenzollern-Hechingen z jego rodową dewizą „Nihil Absque Deo” – „Nic oprócz Boga”. Ale była jeszcze muzyka. I były kobiety.

Muzyka na miarę Nobla

Mte1oda0otcxntywodk2mdez
Przyszły noblista Max Born chciał uprosić dziadka, żeby pod choinkę podarował mu tokarkę. Prezent był drogi, więc wnuczek postanowił zmiękczyć twardego biznesmena muzyką. Dostał, co chciał.

A u Macieja znowu zagrają

Wroc%c5%82aw__ko%c5%9bci%c3%b3%c5%82_%c5%9bw._macieja_-_fotopolska.eu_(78483)
Anioł i Emanuel w jednym stali domu; Anioł na ambonie, Emanuel przy organach. Następcy są pilnie poszukiwani.

Ludzie zejdźcie z drogi, bo pocztylion trąbi

Michalowski-pocztylion
Niech jasny piorun trzaśnie wszystkie poczty razem! Pocztylion pijany, szkapy narowiste, karetka jak z ciasta: życia nie jest się pewnym, utyskiwał pasażer dyliżansu z komedii Aleksandra Fredry. Ale za to muzyka jak na Sądzie Ostatecznym. Trąby i trąbki.

Co tak pięknie gra?

Mwm-wrzesien-2016-74
Pianino ze świętym obrazkiem dla królewny skandalistki, klawesyn, na którym grał Mozart, i róg zrobiony dla pruskiego księcia, uwielbiającego polowania na żubry – wszystko to zobaczycie w Pałacu Królewskim. Drodzy goście Wratislavii Cantans, czas wybrać się na wystawę, żeby obejrzeć sławne instrumenty zrobione we Wrocławiu lub tu używane!

Co słychać we Wrocławiu?

Dsc00129
Pianista dostawał nylony za zagranie szkockiej piosenki ludowej, inżynier wisiał na maszcie radiowym jak tarcza strzelnicza, a dziennikarzom atrament w kałamarzach zamarzał. Siedemdziesiąt lat temu Radio Wrocław rozpoczęło nadawanie.

Hałaśliwe skrzynki z Wrocławia

Wk159630
Johann Timotheus Hermes, autorytet muzyczny w barokowym Wrocławiu, fortepian uznał za „hałaśliwą skrzynkę, gdzie jeden dźwięk bębni, inny klapie, jeszcze inny świszczy”, i pytał, czy na Śląsku nie można budować dobrych instrumentów klawiszowych, mogących dorównać instrumentom z Gery, Drezna, Brunszwiku i Gothy. Można. Wybudowano dobre, hałaśliwe skrzynki.

Zagrajcie dla kobiety z brodą

2014-06-19-bigstocktheloveofmoney302143011
Można uprawiać sztukę dla sztuki, ale lepiej dla pieniędzy. Tyle że to trudne. Genialny Joshua Bell wyrzucony na ulicę zarobił graniem na stradivarim trzydzieści dwa dolary. A chłopak koncertujący na instrumencie od wiejskiego stolarza został nagrodzony szczerozłotym pantofelkiem. Bo na nic talent i skrzypce za miliony, jeśli brakuje dobrej publiczności.

Kochać, jak to łatwo zaśpiewać

El_beso_(pinacoteca_de_brera__mil%c3%a1n__1859)
Z badań amerykańskich psychologów wynika, że mężczyźni częściej niż kobiety wyznają jako pierwsi miłość. Niektórzy zrobili z tego nawet zawód. Zaśpiewaj, że „jej ciało wielkich jest rozkoszy skrzynią”, a zaznasz rozkoszy… przejścia do historii, bo na nic innego nie powinieneś liczyć. Musi ci wystarczyć sztuka. Sztuka minnesingera.

Tam, gdzie król daje koncert

Trzebnica_059
Miał co najmniej osiem żon i legion nałożnic. Używał życia, bo kto królowi zabroni. Ale za to jak pięknie grał! Jego koncert słychać w Trzebnicy już prawie osiemset lat.

Trzy razy M: Mozart, masoni, muzyka

800px-ch%c3%a2teau_de_mongenan_temple_ma%c3%a7onnique
Breslauerska loża masońska „Mozart pod Miłością i Obowiązkiem” miała bardzo zacnego patrona. Mistrza Wolfganga Amadeusa. I szła za głosem Czarodziejskiego fletu do świata, w którym „człowiek z każdej ziemi bliźniemu bratem jest”. Nie doszła, została zatrzymana przez III Rzeszę.

Grać czy nie grać, poplotkować można

13926923
Jeśli masz więcej niż osiemnaście lat, pracę, stałe dochody, to możesz ewentualnie wziąć lutnię do ręki i uderzyć w struny. Niewykluczone, że ta gra ściągnie wam na głowę poważne kłopoty, więc lepiej uważać.

Śpiewaj jak student

143519
Czasy się zmieniają, i to zdecydowanie na gorsze. Dzisiaj studenci poszukujący od października jakiejś posady pozwalającej wyżywić mózg najmują się do robienia hamburgerów, parzenia kawy, kelnerowania. Kiedyś grali, śpiewali, pisali. Praca godna przyszłej elity intelektualnej.

Tu bas umfa, umfa, tu alt esta, esta

Mwm-pazdziernik-2015-38
Dźwięk trąb bojowych Izraelitów obrócił w perzynę Jerycho, rzymscy legioniści wyruszali w bój z trębaczami i piszczkami, dobosze w kapelach janczarskich pomagali złapać rytm cięcia szabli, a fanfary zamieniały najgorsze chabety w ogniste rumaki. Wojsko bez orkiestry to nie wojsko. A i słuchacze czują, że „w serduszkach coraz rzewniej”, gdy muzycy są w mundurach.

Gdzie tak pięknie grają?

Mwm-wrzesien-2015-72
W starym Breslau muzykowano w teatrze i w kawiarni, w kościele i w więzieniu, w szkole i na Rynku. Wszystko zależało od poziomu wykonawców i od repertuaru. O dziewczątku obdarzającym swymi wdziękami samotnego wędrowca chętnie słuchała ulica, Marsylianka i Mazurek Dąbrowskiego dobrze brzmiały w więziennej celi, a Bach – w barokowej świątyni.

Napisać hymn i umrzeć

Agad_itinerariusz_legata_papieskiego_henryka_gaetano_spisany_przez_giovanniego_paolo_mucante_-_0001
Warto nauczyć się śpiewać hymn, dobrze jest umieć go zagrać, ale najlepiej –napisać. Pomniki i wieczna sława gwarantowane, a przy odrobinie szczęścia da się jeszcze za życia ów utwór bardzo korzystnie sprzedać.

Jest w orkiestrach jakaś siła

Mwm-czerwiec2015-38
Na wrocławskim ratuszu grają wyłącznie soliści: cytrzysta, skrzypek i flecista, fajfer, dudziarz, trębacz oraz dobosz. Gdyby stworzyli orkiestrę, łatwiej by im się żyło. „Jednostka – zerem”, tłumaczył Majakowski w imieniu Lenina. Czasem warto go posłuchać.

Ona tańczy dla mnie

Elssler_fanny
Wiły wyglądają jak młode dziewczyny, porywają do tańca mężczyzn i tak długo z nimi pląsają, aż nieszczęśnicy umrą. Ale co tam śmierć, skoro – jak pisał Heinrich Heine – „przyzywają tak kusicielsko, ich kształty czynią tyle słodkich obietnic”. Poeta spotkał je podobno na Śląsku, koło Wrocławia.

Muzy „Złotego Berła”

Mwm-kwiecien2015-38
Dobre piwo i gęś pieczona z kiszoną kapustą wyślą w kosmos nawet rakietę. A co więcej dodadzą sił twórczych oraz odwagi pewnemu poecie, skrzypkowi i żołnierzowi. W zajeździe „Pod Złotym Berłem” wszystko może się zdarzyć.

Utwór na trąbkę i historię

646b1
Hejnał to muzyczna wizytówka miasta. Łódź ma Prząśniczkę, w Ostrzeszowie grają Ostrzeszowskie tango. A we Wrocławiu „na rynecku stojóm wojocy” i o dziewuchach myślą. Sodoma z Gomorą.

Przed nadejściem Mesjasza

Mwm-luty2015-38
Mistrz z Halle powinien być mistrzem z Breslau. Jego dziadek Valentin uznał jednak, że w Saksonii Händlom będzie się żyć lepiej i wywędrował ze Śląska. Wróciła muzyka Georga Friedricha.

Weselcie się, bo piekło blisko

Musica_gratulatoria
„Choć kobiety są aniołami, jednak małżeństwo jest diabłem” – twierdził Byron. Ale na wrocławskich weselach nikt takich herezji nie głosił. „Oto port wedle pragnień serca znaleziony” – radował się anonimowy autor ody weselnej z 1672 roku. Niektórzy do tego portu zawijali nawet po cztery razy.

Śpiewać każdy nie może

Mwm-grudzien2014-36
Wrocławianie uważali, że śpiewać każdy może. Przyjezdni błagali o ciszę i trzeźwą ocenę talentu. „Wydaje się, że natura chyba nie obdarzyła głosem biednych Ślązaków” – szeptali po kątach i gazetach, wywołując gorący sprzeciw tutejszych artystów amatorów. Ale jak się pojawiła w Breslau Marcelina Sembrich-Kochańska to wszyscy zamilkli.

Komu bije dzwon

Mwm-listopad-2014-35
Od kilkuset lat muzyka dzwonów towarzyszy mieszkańcom Wrocławia. Ostrzegają przed niebezpieczeństwem, zapowiadają ważne wydarzenia i odprowadzają na miejsce ostatniego spoczynku. Ich głos jest trwalszy od spiżu, z którego zostały odlane.

Seks, kłamstwa i żona w studni

Mwm-pazdziernik-2014-22
Gdyby Arnold Schönberg rozejrzał się po Śląsku, nie musiałby sięgać do duńskich legend, żeby napisać dramatyczną kantatę. Zamiast szukać inspiracji na zamku Gurre, wystarczyłoby, żeby pomieszkał trochę na zamku Czocha. Albo w Grodźcu. Mocne wrażenia gwarantowane.

Echo dźwięków przeszłości

Mwm-wrzesien-2014-8
Sycylijski wiolonczelista Giovanni Sollima, jeden z gości Wratislavii Cantans, zagra w murach lubiąskiego kościoła klasztornego kompozycję, której inspiracją jest historia świątyni Santa Maria dello Spasimo w Palermo. „To utwór złożony z echa dźwięków przeszłości, jakie przetrwały w tych starych murach”, tłumaczy artysta. Przeszłość Sycylii zderzy się z przeszłością Śląska, oliwetanie spotkają ...

Dzisiaj zaczyna się tu sezon

Mwm-lipiec-2014-64
Cieplice w lipcu 1816 roku, koncert na rzecz ubogich – na estradzie „muzyk z gitarą i rosyjski oficer bez nogi, obaj ogromnie spoceni”, na widowni księżna Izabela Czartoryska, na wpół ugotowana i błagająca w duchu, żeby przestali już grać. Sezon w „badach” bywał męczący.

Kiedy gra gorąca krew

Mwm-czerwiec-2014-32
Arystoteles twierdził, że muzyka wpływa na uszlachetnianie obyczajów. Nie znał wrocławskich augustianów, którzy słynęli z umiłowania muzyki i jednocześnie demonstrowali temperament godny kibiców Śląska. Bójki na pastorały były najłagodniejszą formą rozstrzygania konfliktów z konkurencyjnym klasztorem.

Muzyka pod bombami

Mwm-maj-2014-30
Salą koncertową była zrujnowana kamienica w broniącej się wciąż Festung Breslau, pianistą ¬– lejtnant z kompanii saperów, słuchaczem ¬– sławny radziecki fotoreporter wojenny Dmitrij Baltermanc. Zrobił zdjęcie artyście i nazwał je Czajkowski… Germania 1945.

Chopin i Złota Gęś

Junkenstrasse
Wrocławska złota gęś była mistrzynią skubania, a nawet oskubywania z ostatniego grosza. Nikt nie ośmieliłby się jej zarżnąć, a Polacy uznali ją za narodową relikwię. Przygarnęła pod swoje skrzydła i Słowackiego, i Chopina. Oczywiście, nie za darmo.

Alles walzer i zaczynamy karnawał

Mwm-luty-2014-34
W karnawale tańczył kiedyś cały Wrocław, bale wydawano w teatrach, salach hotelowych, gospodach i kawiarniach. Najznakomitszymi tancerzami byli podobno szewcy, zwłaszcza młodsi, którzy zadawali szyku bogato zdobionymi butami, uszytymi specjalnie na tę okazję.

Zagrajmy w piekło i niebo

Mwm-grudzien-slajd1
Diabeł gra sonatę, anioł rapsodię. Piekielnego skrzypka można posłuchać w Żmigrodzie, w parku pałacowym, niebiański muzyk popisuje się na cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu. Diabeł jest zdolniejszy – gra własny utwór. Anioł sięgnął po kompozycję Brahmsa i nawet nie nauczył się jej na pamięć. Zabrał ze sobą nuty.

Sala Muzyczna: nie tylko do słuchania

Mwm-grudzien2013-26
Dla Sali Muzycznej Uniwersytetu Wrocławskiego latarnik był równie ważny jak wirtuoz. Czego muzyk nie dograł, to Sala nadrobiła wyglądem. Dlatego należało dobrze poświecić. Słuchacze od razu się uspokajali, poza tym w obecności Świętej Rodziny nie wypadało gwizdać.

Największa perła Wrocławia czeka na poławiaczy

Mwm-listopad-slajd6
„Muzyka – cóż za wspaniała sztuka! I co za smutny zawód!” – twierdził Bizet, kompozytor trzymany w chłodzie i głodzie przez krytykę oraz publiczność. Może zmieniłby zdanie, gdyby zobaczył swoich Poławiaczy pereł w Hali Stulecia. My zobaczymy tę operę w drugi i trzeci weekend listopada. To także znakomita okazja, żeby przekonać się, jak architektura wiąże się z teatrem i muzyką.

Capitalny Capitol

Capitol
Nie wiemy, czy studniarz Wolf lubił muzykę, ale to na jego parceli przy Gartenstrasse wzniesiono w 1929 roku Capitol – najbardziej luksusowy kinoteatr we wschodnich Niemczech. Otwarcie było głośne, orkiestra zagrała Jubel-Ouvertüre Webera, a później dr Hans Lüdtke zaprezentował wspaniałe możliwości organów zamontowanych na scenie. Po 68 latach Capitol wraca do dawnej świetności.

Mamma mia, Włosi we Wrocławiu

Mwm-wrzesien2013-30
Jeden Włoch przekonywał wrocławian, że wszystko, co cielesne, jest grzeszne. Drugi uważał, że grzechem jest nie skorzystać z okazji. Giovanni da Capestrano i Giacomo Casanova zrobili we Wrocławiu spore zamieszanie.

Popatrz do góry, ktoś ci przysłał wiadomość

"Wrocław tkwi w szczegółach"
Na wszystko brakuje ci czasu, ulice przemierzasz biegiem, ze wzrokiem wbitym w trotuar, o tajemnicach i skarbach czytasz co najwyżej w sensacyjnych książkach. Zwolnij trochę, podnieś głowę do góry, a nie pożałujesz. Przynajmniej we Wrocławiu. Spotkasz rzymskich legionistów, frywolne boginie, bajeczne pawie…

M jak miłość i muzyka

Mwm-czerwiec2013-29
Prof. Albert Neisser badający syfilis u małp i tropiący gonokoki rzeżączki okazał się wprawdzie wybawcą ludzkości uparcie łamiącej szóste przykazanie, ale na salonach występował wyłącznie jako mecenas sztuki i przyjaciel wybitnych muzyków. Ta rola była bardziej twarzowa i dzięki niej przeszedł do historii Wrocławia.

Mecenas zawsze wygrywa

Slajdy-maj2013-3
„Kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie”. Biskup wrocławski Jan Turzo chyba wziął do serca to biblijne pouczenie, bo posiał tak hojnie, że dziś nikt mu nie wypomina światowego życia i braku pobożności, za to wszyscy podziwiają mecenat artystyczny.

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej

Długie włosy, broda krzaczasta jak u rozbójników z baśni braci Grimm, kapelusz z szerokim rondem. Wagabunda – tak Karl von Holtei mówił sam o sobie i tak wyglądał w czasach, gdy znał go cały Breslau. Kochał Polaków. Pieśni z jego sztuki o Kościuszce śpiewała ulica, a w „Breslauer Zeitung” można było przeczytać sonet o wielkim skrzypku Karolu Lipińskim.

Piwo, kobiety i śpiew

Mwm-marzec2013-27
Najpiękniej brzmią chóry anielskie i chóry pochlebców, ale chóry studenckie też są pieszczotą dla ucha. Szczególnie po szóstym piwie w Piwnicy Świdnickiej, o czym mogliby zaświadczyć mieszkańcy starego Wrocławia.

Anielskie życie we Wrocławiu

Mwm-styczen-luty2013-46
Kolędy lubią wszyscy, bez względu na muzyczne gusta. W polskiej tradycji można je śpiewać aż do święta Ofiarowania Pańskiego. Nawet ci, którzy osiągnęli dopiero pierwszy stopień muzykalności, powinni spróbować. Jeśli wybiorą fałszywą drogę, wspomogą ich anioły. Przynajmniej we Wrocławiu.

Popiół i diament

Mwm-grudzien-24
Teatr nazywał się Zimny Popiół (Kalte Asche), ale jego osiemnastoletni dyrektor muzyczny miał w sobie taki romantyczny zapał, że i z popiołów wykrzesał ogień. Nazywał się Carl Maria von Weber i we Wrocławiu zaczynał swoją karierę.

Nic nie jest za darmo

Mwm-listopad-26
Profesorowie Uniwersytetu Wrocławskiego potrafili robić interesy… Obdarzyli Johannesa Brahmsa tytułem doktora honoris causa, a następnie żądali dowodu wdzięczności i Brahms nie miał wyjścia − musiał skomponować Uwerturę akademicką

Zbrodnia i kara

Mwm-pazdziernik-22
Jeśli nocą przyjdziecie pod gmach główny Uniwersytetu, macie szansę zobaczyć cień dziewczyny w białej sukni, przesuwający się za oknami. Czasem słychać tylko lamentacyjny śpiew, który wywołuje gęsią skórkę. Złośliwi mówią, że to duch studentki prawa, która padła ofiarą egzaminu z KPA i teraz domaga się „komisu”, ale prawda historyczna każe nam zaprzeczyć.

Klawesyn – to jest to!

Mwm-wrzesien-14
Breslau przekonał się sto lat temu, że warto stawiać na trójkąty: Wanda Landowska, Bach i klawesyn zawojowali melomanów. Miejscowe towarzystwa muzyczne, które zaprosiły polską artystkę na VI Niemiecki Festiwal Bachowski, mogły cieszyć się sukcesem.

Wakacje z duchami,

czyli co nocami słychać we Wrocławiu
Mwm-lipiec-33
Śpiewają, zawodzą, dzwonią, skrzypią, mlaszczą, piłują – wrocławskie duchy nie zawsze są muzykalne, ale chcą, żeby było o nich głośno. Kto nie wierzy, niech się przejdzie nocą po mieście.

Organy Englera – najpiękniejszy głos Śląska

Mwm-czerwiec-24
Organy Englera z kościoła św. Elżbiety były dla Wrocławia tym, czym ołtarz Wita Stwosza dla Krakowa. Nazywano je „głosem Śląska”. Zostały zniszczone w dramatycznych okolicznościach, podczas największego pożaru w powojennej historii miasta. Ale dostały szansę na drugie życie.

Żywot palonego teatru

Mwm-maj-26
Wrocławski Teatr Miejski, dziś siedziba Opery, dwukrotnie padał ofiarą pożarów, ale błyskawicznie był odbudowywany. Uznano, że dodaje miastu prestiżu, jest jednocześnie świątynią sztuki i dziełem sztuki, więc nie wolno z niego zrezygnować.

Muzyka to dobry interes

Mwm-kwiecien-ost-2-druk-22
Muzyka łagodzi obyczaje, nawet rekinów biznesu. Dlatego do sali w Nowej Giełdzie zapraszali oni artystów sławnych i dobrze im płacili. Występowali tu także Polacy, w tym „najznamienitszy fortepianista” Ignacy Jan Paderewski, który odwiedził Breslau w 1891 roku przed wyjazdem na tryumfalne tournée po USA.