Cały ten Jazz

Ogień, gniew i krzyk

Mwm-listopad-2016-19
Jazz jest muzyką imigrantów, czyż nie? Powstał przecież jako produkt uboczny jednej z największych, a zarazem jednej z najbardziej okrutnych i naznaczonych cierpieniem migracji w historii. Ale to zdanie ma też bardziej przewrotny sens. Gdyby bowiem za pomocą magicznej różdżki Nowy Jork – z wieloma zastrzeżeniami, ale wciąż jednak stolicę jazzowego świata – wyczyścić z wszystkich artystów napływ...

W poszukiwaniu (nie)straconego jazzu #2

3
„W połowie lat trzydziestych Roy Eldridge zdetronizował Louisa Armstronga jako najbardziej ekscytujący trębacz swoich czasów. Dekadę później Charlie Parker i Dizzy Gillespie zaproponowali jednak światu bebop – muzykę zmieniającą wszystko, czego do tej pory w jazzie dokonano, spychającą wspaniałe dokonania Eldridge’a do kategorii sympatycznego jazzu z poprzedniej epoki”. Tak zaczynał się felieto...

W poszukiwaniu (nie)straconego jazzu #1

Roy-eldridge-c2a9-serge-jacques
W połowie lat trzydziestych Roy Eldridge zdetronizował Louisa Armstronga jako najbardziej ekscytujący trębacz swoich czasów. O wiele większe wyrafinowanie harmoniczne, zaprzeczająca niemal trąbkowej naturze, a bliska saksofonowi płynność, maestria techniczna, a jednocześnie wciąż piekielnie swingująca gra – wszystko to było milowym krokiem w szybkiej ewolucji muzyki jazzowej.

Odbijanie, rozpraszanie, pochłanianie

Mwm-wrzesien-2015-68
Muzyka jest częścią bagażu, jaki ludzkość niesie z sobą od samego początku. Najstarszy znany fragment muzyczny ma podobno pięć tysięcy lat. Pierwszego zapisu dźwięku dokonano w 1860 roku. Zatem przez cztery tysiące osiemset czterdzieści pięć lat (z tych pięciu tysięcy) jedyną muzyką, jaką znały miliardy słuchaczy, była muzyka wykonywana na żywo. Patrząc z tej perspektywy, możemy ujrzeć wzlot i ...

Jazz a sprawa polska

Mwm-styczen2015-38
Jakież ogromne musiało być rozczarowanie czytelników wydanej w 1962 roku książki Romana Waschki Jazz od frontu i od kuchni. Dwa zdania wypowiedziane przez Stana Getza – „Nie jestem Polakiem, jak niektórzy utrzymują. Jestem pochodzenia ukraińsko-żydowskiego (z okolic Kijowa)” – zniszczyły tak kojący serca polskich fanów mit, że słynny saksofonista, największy obok Dave’a Brubecka wzór dla polski...

Nagroda geniuszy

Coleman_2014_wlasciwy
Grudzień. Jedni może mają już śnieg, inni wyglądają go z nadzieją lub niepokojem. Prędzej czy później spadnie. Puch i pierze opadły po wielkiej bitwie na poduszki poprzedzającej tegoroczny finał nagrody literackiej Nike. Jedni może liżą rany, inni wyglądają – z nadzieją lub niepokojem – edycji przyszłorocznej. A o co tyle hałasu? O sto tysięcy złotych. Jaki kraj, tacy krezusi – chciałoby się po...

Święty John Coltrane

Mwm-listopad-2014-38
Zwykle małomówny i skryty Coltrane tym razem utrzymywał członków swojego kwartetu w jeszcze większej niepewności. Szkice swojej nowej kompozycji wręczył muzykom dopiero w dniu nagrania, 9 grudnia 1964 roku. W chłodną środę siedzący w studiu Rudy’ego Van Geldera w New Jersey pianista McCoy Tyner, kontrabasista Jimmy Garrison i perkusista Elvin Jones zapoznawali się ze stosunkowo prostymi motywam...

Jazz na stadionie

Mwm-czerwiec-2014-26
Mniej więcej co dwa tygodnie – oczywiście w sezonie ligowym – na stadionie przy Anfield Road w Liverpoolu wybrzmiewa śpiewany przez czterdzieści pięć tysięcy kibiców standard jazzowy. Nie tak znany i ważny jak, dajmy na to, All The Things You Are, w dodatku w rockowej aranżacji, ale jednak.

Jazz zza kulis

Mwm-maj-2014-26
Zatłoczony klub, szczęściarze siedzą przy stolikach, spóźnialscy stoją przy barze. Pojedynczy reflektor kreśli stożek Tyndalla w zadymionym powietrzu. Podzwanianie kieliszków i rozproszone brawa, rozmowy nieco cichną, na estradzie pojawia się postać w fedorze i workowatej marynarce, z saksofonem. Wszystko jest czarno-białe.