Szkiełkiem i uchem

Wariatka z Concertgebouw

Maxresdefault
Szukaliśmy czegoś zupełnie innego. O ile mnie pamięć nie myli, nagrania Mahlerowskiej Pieśni o ziemi pod batutą Bruno Waltera, z 1936 roku. Wieczory na długich recenzenckich wyjazdach czasem przechodzą w całonocne czuwania: zaczyna się od rozmowy o ledwo minionym koncercie, kończy w morzu dygresji, z którego co chwila wyławiamy jakieś dawno zapomniane archiwalia, spierając się o detale wykonawc...

Na głowie ma kraśny wianek

Laughing_audience
Śmiech to zdrowie. Choć w pewnych okolicznościach nie przystoi. Na przykład wykonawcom w trakcie przedstawienia albo oceniającym ich wysiłki krytykom. Jak się zachować, kiedy rzeczywistość przyprawia o rechot serdeczny, który nie licuje z powagą zawodu?

Refugees welcome

1200px-spanish_war_children001
W styczniu 2016 roku kapituła językoznawców wybrała słowo roku. Rzeczownik „uchodźca” został wskazany jednogłośnie – po raz pierwszy w historii kapituły. Wygrał też w plebiscycie internautów. Pokonał w cuglach „frankowicza”, „terrorystę”, „smog” i „wygaszanie”.

Scena wolna, będzie bal

Dziadyrkp01
Dawno, dawno temu trafiłam w antologii science-fiction na opowiadanie o pewnym wynalazcy, który skonstruował wehikuł czasu, ale nie miał odwagi sam go wypróbować. Zbyt zawistny, żeby zdać się na pomoc kolegów po fachu, ściągnął jakiegoś szemranego typa z ulicy i za flaszkę whisky namówił go do udziału w eksperymencie.

Krytyk w rozterce

1200px-balance_a_fleau
Co kraj, to obyczaj. Nie zdziwiłam się przy odbiorze biletu prasowego w jednej z oper na południu Niemiec, kiedy przemiła pani wręczyła mi nie tylko program, ale i pękającą w szwach kopertę z tajemniczą zawartością.

Polowanie z nagonką

B%c3%bchnenbildentwurf_rheingold
Termin mojego wykładu o Pierścieniu Nibelunga Wagnera ustaliliśmy już tak dawno, że trzeba było wyjątkowego splotu okoliczności, by zbiegł się w czasie z nową inscenizacją Ringu w jednym z teatrów niemieckich – na którą z rozmaitych względów postanowiłam się wybrać – oraz ukazaniem się nowej książki Rogera Scrutona The Ring of Truth. Tę wspaniałą analizę Tetralogii, a zarazem hołd „mądrości” Wa...

Słowa? Słowa!

Perfect-world-clip-art-entertainment-txi9f4-clipart
Czy jest jakaś istotna różnica między operomanem polskim a operomanem z Niemiec, Anglii albo Rosji? Jest, i to niejedna. Skupmy się wszakże na problemie, który już od dawna spędza mi sen z powiek.

Gwiazdka u starych dzieci

Bombki-narodzenie-boze-prezenty-galazki
Czy ktokolwiek widział, żeby niegrzeczne dziecko wyjęło spod choinki schludnie zapakowaną i przewiązaną czerwoną wstążką rózgę? Owszem, są na świecie dzieciaki, które na Gwiazdkę nic nie dostaną, ale przeważnie nie wynika to z ich zachowania. Może się zdarzyć, że Gwiazdor albo Aniołek zapomną o maluchach z ubogich rodzin – nawet o tych najgrzeczniejszych. Mało jednak prawdopodobne, by ktoś umy...

Jak to na wojence ładnie

Anonim-maska-zashchita_svideteley-tayna-konfidencialnost
Jesteśmy dorośli. Ach, jak jesteśmy dorośli. W dodatku jesteśmy zawodowcami. Siedzimy na naszych prestiżowych miejscach zarezerwowanych dla krytyki i bierzemy przykład z wytrawnych pokerzystów. Nie klaszczemy w ogóle albo klaszczemy zdawkowo, żeby nikt się nie zorientował, czy nam się podobało.

Cenzorek mistrza Rameau

Indes_galantes_2
Tak to już jest z ludźmi w zachwycie, że próbują się swym zapałem podzielić. Sama się często łapię na linkowaniu trzeciej z kolei recenzji spektaklu, na którym byłam i z którego wyszłam z uśmiechem szczęścia na twarzy. Nie zdziwiłam się więc znajomemu, który znalazł w sieci zapis przestawienia Les Indes galantes Rameau i postanowił podzielić się tym odkryciem na Facebooku.

Let's make an Opera

Interior_of_la_fenice_in_1837._original_at_museo_correr
Niemcy z upodobaniem powtarzają sobie dowcip o polskiej odmianie triathlonu: pójść na basen piechotą, wrócić z basenu ukradzionym rowerem. Po całej Europie krąży dykteryjka o francuskim czołgu, który ma pięć biegów. Cztery wsteczne (zróżnicowanej prędkości, od najniższego à rebours, messieurs, poprzez retour! i merde!!, skończywszy na sacrebleu!!!) oraz jeden naprzód – na wypadek, gdyby wróg za...

Wakacje z pięknoduchami

Leopoldpark.kiosk(01)
Wreszcie nadeszły wakacje. A w każdym razie nadeszło lato, które jednym kojarzy się z błogim lenistwem na plaży i sączeniem przez słomkę kolorowych drinków z plasterkami owoców, drugim wręcz przeciwnie – ze żmudną wędrówką górskim szlakiem, obozem szkoły przetrwania bądź wyprawą rowerową dookoła Polski, jeszcze innym – których szef zapamiętał z tego, że nie lubią ciepłej wódki ani spoconych kob...

Sztuka dla każdego

Kelvingrove_art_gallery_and_museum_2
Każdy operowy wyjazd na Wyspy wiąże się z mnóstwem pozamuzycznych uciech – od przetrząsania miejscowych sklepów spożywczych w poszukiwaniu cheddara i wina na kieszeń skromnego polskiego krytyka, poprzez spacery wśród wzgórz, po mieście lub szlakiem nadmorskich promenad, aż po sprawdzanie, czy da się naładować laptop kablem podłączonym do gniazdka golarki, bo przejściówka znów nawaliła (ostatnio...

Oddział Intensywnej Terapii Muzycznej

93577
Instrumenty chorują inaczej niż ludzie. A to im struna pęknie, to znów piszczałka stopnieje w pożarze albo płyta wierzchnia się rozwarstwi pod wpływem wilgoci. Choć przecież i one kiedyś umierają, żyją nieporównanie dłużej niż grający na nich muzycy, bo sprawni lutnicy, stroiciele i konserwatorzy potrafią je nieraz po kilkakroć wskrzesić z martwych.

Horacjańska pszczoła

Pszczola_kwiat_0
To kim pani właściwie jest, bo nie wiem, co mam wpisać w notce biograficznej? Filologiem klasycznym? Tłumaczką? Krytykiem? Pisarką? Pani taka wszechstronna, ale czasem trzeba się na coś zdecydować. Może damy: redaktor?

Studium amuzji nabytej

Sibelius
Pod koniec ubiegłego roku Finowie świętowali sto pięćdziesiąte urodziny Jeana Sibeliusa. W przepiękny grudniowy dzień pod gmachem fińskiego Senatu zebrały się tysiące helsińczyków i pod wodzą machającego rękami jak wiatrak dyrygenta odśpiewały hymn z poematu symfonicznego Finlandia, który w późniejszym opracowaniu chóralnym i z dodanymi jeszcze później słowami Veikko Antero Koskenniemiego stał ...

Czarodziejska opera

Images
To był naprawdę okropny dzień. Dyskusja na pewnej szacownej konferencji zboczyła w całkiem niespodziewanym kierunku, wszyscy się pokłócili, spodziewani obrońcy obrócili się przeciwko nam, nikt nie opowiedział się za rozwiązaniami, które przed spotkaniem wydawały nam się oczywiste i jedynie słuszne. Wróciłam do domu, trzęsąc ze złości i frustracji, przemoknięta i zziębnięta na kość. Dostałam gor...

Zacznij od oryginału

Mwm-styczen2016-42
Sporo zamieszania wynikło wokół najnowszej inscenizacji Strasznego dworu w Warszawie. Jedni się oburzali, że reżyserię naszej narodowej opery powierzono Anglikowi. Drudzy wieszali psy na polskich wykonawcach premiery, którzy śpiewali w ojczystym języku tak, że nie można było zrozumieć ani jednego słowa. A ja jeszcze pamiętam czasy, kiedy muzyczną edukację każdego młodocianego Polaka rozpoczynan...

Muzyka bez uprzedzeń

1386169931_f8d0e46735bbdd200fb9e07f409f4267
Pamiętam Zimowe Igrzyska Olimpijskie 1988 roku w Calgary, kiedy na torze bobslejowym pojawili się Jamajczycy, stając się przyczyną niepohamowanej uciechy kibiców. I nie chodziło ani o karnację, ani o przynależność etniczną, tylko o niewiarygodną determinację tych młodych sportowców, którzy w kraju, gdzie dzieciom trzeba tłumaczyć, co to jest śnieg, trenowali zapamiętale na sprowadzanym z zagran...

Muzykuję, więc jestem

Jodlazdoluani
Całkiem niedawno w sieci, zalewanej mnóstwem wstrząsających obrazów, zapalczywych postów oraz komentarzy na przemian naiwnych i nienawistnych, pojawiły się dwa krótkie filmy. Obydwa amatorskie, nakręcone komórką w poczuciu, że dzieje się coś niezwykłego. Obydwa związane z muzyką. Obydwa przywróciły mi wiarę w ludzkość, bo wiary w muzykę szczęśliwie nigdy nie straciłam.

Muzycy w trybach historii

Berlin_young_communists
Mówią, żeby polityki nie łączyć z muzyką. Ani w ogóle z żadną z dziedzin twórczości. Każą wyzbyć się wszelkich uprzedzeń i słuchać Wagnera z czystą głową. Czytać Głód Hamsuna i zapomnieć, że w 1943 roku pisarz – w dowód podziwu dla Goebbelsa – oddał mu swój medal dołączony do Nagrody Nobla. Docenić rzemiosło malarskie Isaaka Brodskiego i puścić w niepamięć, że był wiernym i pokornym wobec założ...

Przykazania krytyka

Mwm-wrzesien-2015-66
W miłosnej randce najlepsze jest wchodzenie po schodach, napisał kiedyś Guy de Maupassant. Podobnie z niejednym przeżyciem muzycznym – najlepsze jest wybieganie myślą po krętych schodach w przyszłość, skrupulatne planowanie, oddzielanie spodziewanego ziarna od przewidywanych plew, snucie marzeń o dawno lub nigdy nie słyszanym utworze w obiecującym wykonaniu.

Baśniowe stworzenia

059-maria-callas-theredlist
Profesor Aleksander Bardini odradzał ponoć swoim studentom próby bezpośredniego kontaktowania się z ukochanymi artystami. Oni przecież tak naprawdę nie istnieją. Benedict Cumberbatch nie jest ani Sherlockiem, ani tym bardziej Alanem Turingiem. Maria Callas nie pomordowała swoich dzieci, jak jej Medea z legendarnego spektaklu pod batutą Leonarda Bernsteina. Kim innym jest Krystian Zimerman, kied...

Country opera

The-grounds-of-the-grange-and-outside-dining
Znajomi i przyjaciele patrzą na nas podejrzliwie. Zastanawiają się, czy wygraliśmy w totolotka, czy odziedziczyliśmy spadek po bogatym krewnym z zagranicy, a może dorobiliśmy się na jakichś pokątnych interesach. Postanowiliśmy bowiem zapoznać się z typowo angielskim fenomenem country opera, który uchodzi za rozrywkę tyleż snobistyczną, ile kosztowną. I zdaniem wielu melomanów niewartą tych pien...

Dobra klaka nie jest zła

6958533_klakierzy
Właścicielka pewnego sklepiku w Arizonie postanowiła zmienić asortyment i pozbyć się wyjątkowo paskudnych, zalegających na półkach popielniczek ze skorup żółwi. Kazała pracownicy przecenić je o połowę. Dziewczynie się pomyliło: zamiast obniżyć cenę, podniosła ją dwukrotnie. Popielniczki poszły jak woda. Zdumiona właścicielka opowiedziała tę historię pewnemu psychologowi, który postanowił sprawd...

Jaką jesteś tonacją?

Mazurek_fis-moll_op.59_nr_3_stare_sio%c5%82o
Pytają z niedowierzaniem: a to naprawdę ma jakieś znaczenie? Bo że dur wesoły, a moll smutny, to wiemy. Że jak? Dur też może być smutny? Ciekawe. No ale przecież większość ludzi nie ma słuchu absolutnego, to skąd mają wiedzieć, jaka to tonacja? Nie bardzo chce nam się wierzyć, że ten Des-dur w pierwszym akcie Jenufy naprawdę coś znaczy. To chyba przypadek, że w Zamku Sinobrodego Bartók użył dwó...

Miłość niejedno ma imię

Kopia_p4260019
Człowiek źle się czuje w chaosie. Lubi mieć wokół siebie porządek. Jeśli sam jest bałaganiarzem albo nie wie, jak się zabrać do sprzątania, poczeka, aż zrobi to za niego ktoś inny.

Kolacja na cztery ręce

Kolacja_na_cztery_rece_098
To nie jest sztuka wybitna. Jej autor, Paul Barz, urodzony w 1943 roku w Leslau, czyli okupowanym przez hitlerowców Włocławku, zmarł siedemdziesiąt lat później w Wentorf, rzemieślniczej mieścinie pod Hamburgiem. Wbrew temu, co można o nim przeczytać w polskich źródłach, nie był ani muzykologiem, ani krytykiem sztuki, tylko skromnym dziennikarzem po maturze i studium redaktorskim, który dorabiał...

Prokrastynatorzy, łączcie się!

Do_wstawienia
Rozglądam się wśród znajomych, którzy nie mogą żyć bez muzyki, słuchają jej czujnie i potrafią docenić prawdziwy kunszt wykonawczy, a nie tylko perfekcję warsztatową. Dostrzegam dziwną prawidłowość: prócz oczywistej muzykalności wszyscy odznaczają się bujnym życiem emocjonalnym, abstrakcyjnym poczuciem humoru, ogromną wrażliwością na język i wybitnie ścisłym umysłem. I wszyscy przejawiają zgubn...

Zaczarowane skarpetki

Czasem nie wszystko idzie po naszej myśli. Po latach tłustych nadchodzą lata chude, brakuje sił, czasu, pieniędzy albo wszystkiego naraz, coraz trudniej dogadać się z ludźmi, na których powinno nam zależeć.

Twarda sztuka

Mwm-listopad-2014-30
Dużo ostatnio pracuję. Zbyt dużo, choć wreszcie robię to, co kocham, i wreszcie robię to po swojemu. Czasem jednak trzeba odpocząć. Wyciszyć mózg, odciąć się od sieci, telefonów i sprzętu grającego, radykalnie zmienić pejzaż akustyczny.

Primadonna Assoluta

Mwm-pazdziernik-2014-30
Lato było w pełni. Żar lał się z nieba, znajomi melomani dzielili się na portalach społecznościowych fotkami z muzycznych podróży, wrażeniami z transmisji radiowych i krótkimi recenzjami ze świeżo kupionych płyt. Przyjaciel podrzucił mi link do Traviaty z jednego z najsłynniejszych festiwali operowych świata.

Siła pamięci

Mwm-wrzesien-2014-36
Internet nas zmienił. Coraz trudniej nam się skupić na dłuższym fragmencie tekstu – gorączkowo przebiegamy wzrokiem po ekranie, rejestrujemy tylko wyróżnione fragmenty artykułu, nie umiemy oprzeć się pokusie otwarcia kolejnych odsyłaczy.

Nogi krytyka

Mwm-lipiec-2014-66
Kiedyś przychodziły zwykłą pocztą, pięknie ofrankowane, bywało, że z bardzo daleka. W większości kopert znajdowaliśmy teksty – przeważnie niezamówione – rzadziej życzenia świąteczne i kartki z wakacji, jeszcze rzadziej listy z wyrazami uznania za konkretny artykuł lub pozdrowieniami dla całej redakcji. Tych ostatnich było zdecydowanie mniej niż korespondencji nadsyłanej przez czytelników ziryto...

Uciekający łabędź

Lohengrin
Wkrótce po premierze w Cardiff przeczytałam kilkanaście entuzjastycznych recenzji. Przygotowywałam wtedy dodatek specjalny przed otwarciem kolejnego sezonu w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej. Pisałam szczerze i od serca, że nie mogę się już doczekać Lohengrina w inscenizacji Antony’ego McDonalda, którego „chwalono za prostotę koncepcji, precyzję gestu, urodę obrazów scenicznych i pomysłowość ...

Niezastąpiony

Mwm-maj-2014-24
Setne urodziny Richarda Straussa w 1964 roku celebrowano nader powściągliwie. Nad kompozytorem wciąż wisiało odium z powodu współpracy z reżimem nazistowskim, zwłaszcza że Goebbels jeszcze we wrześniu 1944 roku wciągnął go na niesławną Gottbegnadeten-Liste – listę obdarzonych łaską Bożą – obejmującą ponad tysiąc nazwisk artystów, których w schyłkowej fazie wojny zwolniono z obowiązku mobilizacy...