Cały ten jazz

Wredny Szczeniak

Mwm-maj-2017-36
Znają Państwo ten typ artysty – niby wiemy, że nie jest to największe osiągnięcie w historii muzyki, ale dziwnym trafem jego płyty lądują w naszych odtwarzaczach częściej niż wielkie dzieła wielkich mistrzów. Oczywiście, wiem: mistrzowie są nieśmiertelni, a odkrycia jednego sezonu więdną z czasem. Ale nim przeminą, zasłuchujemy się w nich niemal do znudzenia. W kategorii sezonowej, niezobowiązu...

Jazz, honor, ojczyzna

112614_14299
Czterdzieści lat temu Columbia wydała album The Quintet zespołu V.S.O.P. – reaktywowanego pod wodzą Herbiego Hancocka kwintetu Milesa Davisa z lat sześćdziesiątych, z Freddiem Hubbardem na trąbce zamiast samego Milesa. Trzydzieści lat temu Wynton Marsalis został dyrektorem artystycznym serii Classical Jazz w nowojorskim Lincoln Center. Dwadzieścia lat temu trzypłytowe wydawnictwo Wyntona Blood ...

O tenorzyście, który został tenorem

Kornstad_hakon
Przez ten cykl przewinęło się już wiele dziwacznych postaci: jazzmani nienawidzący jazzu, swingujący dudziarze, kowboje z saksofonami, wizjonerzy-prowokatorzy i Bóg wie, kto jeszcze. Jednak wszystkie ich ekscesy mieściły się w pewnej normie – jazzowy świat niejedno widział i niejedno przeżył. Ale niewielu artystów w jego historii zdecydowało się na krok równie niezrozumiały dla jazzowej braci, ...

Gram prawie wszystko

Mark Feldman - wywiad
Markfeldman4-1024x667
Jeżeli gra się muzykę rozrywkową, to nie jest się kreatywnym twórcą, tylko dawcą konkretnego brzmienia, melodii. Im bliżej będzie się tego, czego oczekują odbiorcy, tym lepiej będzie się imitowało nagranie płytowe, tym bardziej zadowoleni będą zleceniodawcy. Zatem to dziecinnie proste, wystarczy posłuchać nagrania, zapisać wszystkie jego charakterystyczne elementy i gotowe!

Gloomy day at Newport

Woodyherman1955
Fatum nad siódmym najważniejszym amerykańskim festiwalem jazzowym w Newport ciążyło od samego od początku. Najpierw dwaj prominentni przedstawiciele nowoczesnego jazzu, Charles Mingus i Max Roach, rozczarowani konserwatyzmem, komercją i rzekomą dyskryminacją czarnych artystów na tej imprezie ogłosili, że zamierzają w tej samej miejscowości zorganizować własny festiwal (możemy się zastanawiać, j...

Kosmiczna wibracja

Mwm-kwiecien-2016-38
Nie, Rufus Harley nie był jednym z tych zapomnianych pionierów, którzy zmienili historię muzyki (choć nawet historia o nich nie pamięta). Był świetnym muzykiem, ale żaden z niego geniusz. Był… no cóż, po prostu pierwszym jazzowym dudziarzem świata.

Jazz i Mozart. Indeks płyt nieudanych

Mozart-goes-jazz_11690_1_1354110425
Dlaczego jazzmanom z Mozartem nie wychodzi? Dlaczego tak bardzo im nie wychodzi? Dlaczego absolutna większość tych „rozimprowizowanych” i „rozswingowanych” interpretacji utworów Mozarta jest aż tak zła? Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym wiem jedno: jeśli chce się przez te jazzujące wyimki z Don Giovanniego, Wesela Figara czy Requiem przebrnąć, a potem o nich napisać, jedynym ratunkiem je...

Więcej improwizacji!

Mwm-styczen-2017-36
Jesienią 1994 byłem zafascynowany muzyką Jana Garbarka. Wcale się tego nie wstydzę. No, może trochę, choć właściwie to Garbarek powinien się wstydzić za to, co się z nim stało na ostatnich płytach.

Ornette Coleman – wielki nieobecny Jazztopadu

1401x788-gettyimages-112692592
Wrocławska publiczność czekała spokojnie przez niemal pół roku od pierwszego anonsu do komunikatu, który pojawił się niemal w ostatniej chwili. Wielu miało już bilety. Skoro w tym roku ostatecznie okazało się, że Ornette Coleman nie wystąpi we Wrocławiu [zmarł 15 czerwca – przyp. red.], wróćmy do wydarzeń sprzed trzech lat i pomyślmy, że czasami koncerty niezagrane są nie mniej ważne.

Potyczki z Berendtem #2: Co z tym swingiem?

Swing-benny-goodman
„Swingu nie da się nauczyć. Albo masz go w sobie, albo nie”. Ten nieszczęsny komunał wciąż często słyszany jest w kontekście jazzowym, chociaż, jak sądzę, lepiej charakteryzuje zjawisko polegające na wymienianiu się współmałżonkiem na okoliczność improwizacji seksualnych. Pół biedy, jeśli słowa te padają z ust neofity, który nawrócił się, dajmy na to, obejrzawszy Whiplash. Kiedy zaś wypowiada j...

Lenin był grzybem (II)

F631ef01b16a6f241ab35e1ee7718
„Siergiej był piękny jak Bóg. Siergiej był piękny jak Modigliani” – pisali o Kuriochinie przyjaciele we wspominkowych tekstach. Jak to możliwe, że był wirtuozem i anarchistą, dysydentem i bolszewikiem, mistykiem, komikiem i prowokatorem jednocześnie? Oto ciąg dalszy opowieści o nikomu nieznanym geniuszu.

Lenin był grzybem

Picture23
„Siergiej był piękny jak Bóg. Siergiej był piękny jak Modigliani” – pisali o Kuriochinie przyjaciele we wspominkowych tekstach. Jak to możliwe, że był wirtuozem i anarchistą, dysydentem i bolszewikiem, mistykiem, komikiem i prowokatorem jednocześnie?

Potyczki z Berendtem: Improwizacja

54085_big
Wygląda na to, że w tym roku obchodzę skromny jubileusz: otóż uświadomiłem sobie, że regularnie słucham jazzu od dwudziestu lat. Owszem, zdaję sobie sprawę, że nie ma w tym niczego imponującego – na przykład redaktor Gregorczyk, z którym wspólnie wypełniamy tę kolumnę, prześciga mnie (i to już się nie zmieni) o kilkanaście lat, ponieważ on w progresję II-V-I i chorusy w formie AABA wsłuchiwał s...

Wszystkie imiona

Tress-jazz-in-tygmont-ab
Muzycy jazzowi – i nie oni jedni – jak mantrę powtarzają w wywiadach, że nie lubią etykietek i szufladkowania. A jednak wielu z nich dochodzi do momentu olśnienia, w którym stwierdzają, że ich artystyczna działalność jest tak oryginalna i niepowtarzalna, że nie istnieje w świecie muzycznym nazwa, która by ją opisywała – w związku z tym wymyślają własną.

Jazz na prawdziwych organach

Aint_misbehavin_63
Pierwsze zdania tekstu, który miał się pierwotnie w tym miejscu Państwa oczom ukazać, już były napisane, kiedy dostałem wiadomość od redaktora naczelnego: „Czy dałby się Pan namówić na ankietę händlowską?”. Na ankietę namówić się dałem, być może z opłakanym skutkiem, Państwo sami sobie to sprawdzą na stronie 23. Ale co tam ankieta, skoro, jak twierdzą dobrze poinformowane źródła, Georg Friedric...

O tym, jak Sonny Rollins życie zmarnował

Mwm-pazdziernik-2014-34
Mamy jesień, nieprawdaż? A jesień z natury rzeczy skłania do wakacyjnych wspomnień, letnich reminiscencji, zatem powspominajmy. W Polsce mało kto zauważył dyskusję, która przetoczyła się nie tak dawno przez amerykańskie media. Debata dotyczyła jazzu, ale nie odbywała się na łamach specjalistycznych periodyków, lecz w poczytnych dziennikach i tygodnikach głównego nurtu – rzecz w Polsce, zdaje si...

Jazz szymanowski

Mwm-wrzesien-2014-38
Historia zmagań polskiego jazzu z twórczością Karola Szymanowskiego jest krótka i można ją streścić w trzech punktach. Zaznaczyła się jednak w dziejach jazzowej krytyki z powodu wyjątkowo burzliwej dyskusji na temat jednej z interpretacji, co już jest pewną wartością – ale po kolei.

Czas na OUTDOOR-IMPROV!

Mwm-lipiec-2014-60
Cały ten jazz, głosi winietka u góry tej strony. All that jazz, cały ten zgiełk, krzyczy tytuł filmu Boba Fosse’a z 1979 roku. Jazz jest uważany za muzykę miejską i – jak wielka metropolia, która nigdy nie zasypia – daje energię, ale też potrafi ją odebrać. W jakim otoczeniu dźwiękowym możemy, biorąc przykład z muzyków jazzowych, podładować akumulatory, pocerować zszarpane nerwy i uspokoić skoł...

Jazzujące Eurydyki (i Orfeusze)

Mwm-kwiecien-2014-30
Podróż do Włoch i Grecji nie była obowiązkowym elementem wykształcenia pierwszych jazzmanów. Jeśli możemy mówić o „jazzowej mitologii”, to odnosi się ona raczej do amerykańskiego Południa i opowieści o bluesmanach sprzedających dusze diabłu na rozstajach. Z czasem jednak jazz dojrzewał, wyczerpywał tradycyjne źródła inspiracji i zaczął szukać nowych – również w dawnych historiach ze Starego Świ...

Poeta, który wysadzał Amerykę

Amiri Baraka
Ap-obit-amiri-baraka
Dziewiątego stycznia zmarł w Newark prawdopodobnie jedyny współczesny amerykański pisarz skazany za nielegalne posiadanie broni. Ale to przede wszystkim swój dorobek literacki Amiri Baraka (do czasu konwersji na islam znany jako Everett LeRoi Jones) budował tak, jak terrorysta buduje swój arsenał. Z tą różnicą, że Baraka nie czekał na dogodny moment, nie zwlekał z detonowaniem swoich wierszy i ...

Freedom jazz dance

Mwm-styczen-2014-new-20
Tytuł tego karnawałowego (w założeniu) tekstu jest jednocześnie tytułem najsławniejszej kompozycji chicagowskiego saksofonisty Eddiego Harrisa, którą spopularyzował Miles Davis, nagrywając ją w 1966 roku i wydając na płycie Miles Smiles. Spróbujmy spojrzeć na te trzy słowa, jakby rozdzielały je przecinki: co mają ze sobą wspólnego wolność, jazz i taniec? Jaka relacja je łączy?

Wizjoner

Raymond Scott
Mwm-grudzien2013-28
Niektórzy mówią o nim, że był Frankiem Zappą swoich czasów. Jednak w sześciusetstronicowym dziele George’a T. Simona The Big Bands opis działalności muzycznej Raymonda Scotta zajmuje zaledwie cztery strony. Pod jego zdjęciem widnieje zaś podpis: „Pianista, kompozytor, dyrygent, aranżer, wynalazca, marzyciel”.

Piękny i bestia

Mwm-pazdziernik2013-30
Frank Zappa i jazz niespecjalnie się lubili. Owszem, spotkali się przelotnie kilka razy, coś nawet razem nagrali, ale raczej nie zapałali do siebie wyjątkową sympatią.

Klarnecista genialny, klarnecista opętany

Tony Scott
Tonyscott_1
Twierdził, że urodził się dla klarnetu, chociaż w walce o przetrwanie, kiedy na czoło jazzowego pochodu wysunęły się saksofony, stał się wybitnym saksofonistą altowym, tenorowym i barytonowym. Po całym świecie woził ze sobą amerykański paszport, a mimo to uważał się za klarnecistę sycylijskiego. Urodził się w New Jersey w czerwcu 1921 roku, ale dziś jego nagrobek jest największą – obok muzeum m...

Saksofon szeryfa

Wszystko zaczęło się od jednego zdania w moim poprzednim felietonie, a dokładnie od uwagi w nawiasie: „Jazz kojarzy się niemal wyłącznie z prezydentami demokratami. (Czego słuchają republikanie? Country & western?)”. Odpowiedź redaktora Matwiejczuka była błyskawiczna: „Poproszę o tekst o związkach jazzu i country w ramach zadośćuczynienia za to haniebne deprecjonowanie muzyki country”. Niech wi...

Italo jazz

Enrico_8
Z siłą wizerunku nie da się wygrać. W początkach swojej kariery zdolny pianista Romano Mussolini, syn Benita Mussoliniego, z niechęcią używał prawdziwego nazwiska i występował na scenie najczęściej jako Romano Full. Mimo to każdy wiedział, kim jest ów grający w stylu Oscara Petersona muzyk, a z czasem sam Romano przekonał się, że zainteresowanie nazwiskiem niesławnego ojca może obrócić na swoją...

Świat bez jazzu

Światowy Dzień Jazzu
Slajdy-maj2013-4
Jackson Pollock nie porzucił malarstwa figuratywnego, Radiohead do dziś grają gitarowego rocka i nie chcą eksperymentować, Miles Davis został dentystą, Mikołaj Trzaska pisze ikony, a ja jestem nauczycielem w gimnazjum.

Zrób to sam

Kapakahijugband
Można napisać, że jazz gra się dosłownie na wszystkim, ale byłaby to jedynie półprawda. Owszem, na jazzowych płytach można znaleźć i japońskie koto i siedemnastowieczne skrzypce, ale nic nie zmieni faktu, że muzyka ta została stworzona przez trębaczy, saksofonistów, pianistów i kilku jeszcze innych instrumentalistów posługujących się stosunkowo ograniczonym zestawem narzędzi.

Strofy i chorusy

Mwm-marzec2013-22
Dzień i noc, słońce i księżyc, Ewa i Lilith, rozum i serce, zdarzenia i wrażenia, epika i liryka, intelekt i intuicja, kompozycja i improwizacja. Ludzka myśl zawsze lubiła proste, porządkujące świat dychotomie. Długo się nie zastanawiając, można by skonstruować tezę, że poezja jest jazzem literatury, a jazz – poezją muzyki. Obie dziedziny stoją przecież (jeśli już brniemy w tę kulawą konstrukcj...

Polscy jazzmani grają polskie piosenki

Mwm-styczen-luty2013-36
Czy aby na pewno? Owszem, próby interpretowania polskiej muzyki ludowej zawsze traktowane były przez naszych jazzmanów priorytetowo, ale do rodzimej muzyki popularnej nigdy ich szczególnie nie ciągnęło. Odstraszała ich prostota i banał? Dziś może i tak, ale kiedy jazz w Polsce stawiał dopiero pierwsze kroki, szlagierami były utwory pisane przez Władysława Szpilmana czy (po kryjomu) przez Witold...

Gwiazdka pod estradą

Mwm-grudzien-28
Jeszcze chwila i mieszkańcy półkuli północnej jak co roku zaczną rytualnie marzyć o białych świętach. Te spełnią kolorystyczne nadzieje lub nie, zależnie od lokalizacji, niezależnie za to od zaklęć Irvinga Berlina. Jedno jest pewne: jesienne wzmożenie koncertowe ma się ku końcowi. Znów przyjdzie nam czekać do marca, wypatrując tymczasem pojedynczych improwizowanych erupcji.

Imperium jazzu

Mwm-pazdziernik-26
Brytyjski jazz zawsze był jakiś… inny. Od samego początku, kiedy dixieland zaczęto traktować w Europie z lekkim przymrużeniem oka, w Anglii tradycjonaliści, tacy jak Kenny Ball, Acker Bilk, a przede wszystkim puzonista Chris Barber, zyskali niespotykany nigdzie indziej status wielkich gwiazd i utrzymywali go przez lata.

Jazz-turystyka

Czy łatwo spotkać jazzmana grającego na ulicy, w wysokich górach albo zbiorniku na gaz? Cóż, powiedzmy, że trzeba mieć trochę szczęścia, ale nie jest to niemożliwe.

Koko-impro-spoko

Mwm-czerwiec-28
Niesportowy tryb życia muzyków jest częścią jazzowej mitologii. Lista substancji, jakimi odurzali się jazzmani, jest długa niczym dyskografia Sonny’ego Rollinsa, który nawiasem mówiąc, jako jeden z pierwszych uzależnionych na świecie zdecydował się na terapię metadonową i od połowy lat pięćdziesiątych woli medytację od heroiny. Jednak nawet jemu przez lata trudno było pozbyć się łatki narkomana...

Muzyka buntu?

Mwm-maj-28
Jazzmani szczycą się nonkonformizmem i buntowniczym charakterem swojej muzyki. Polityczne zaangażowanie „muzyki wolności” należy do podstawowych dogmatów gatunku, ale niestety, po chłodnej analizie lista osiągnięć jazzu na tym polu wypada dość blado. Choć w wielu przypadkach chciałoby się rzec – na szczęście.

Najokropniejsza z chimer

Mwm-kwiecien-ost-2-druk-29
Gdyby nie nastąpiło zderzenie rytmiki i melodyki o rodowodzie afrykańskim z europejskim systemem harmonii tonalnej i instrumentarium znanym z sal koncertowych Londynu, Paryża, Amsterdamu czy Wiednia, jazz w znanej nam postaci najprawdopodobniej w ogóle by nie powstał.

Psychodeliczny blues

Mwm-marzec-23
W hipnotycznych utworach opisuje brutalne morderstwa i segregację, nędzę indiańskich rezerwatów i przerażenie pierwszych niewolników w drodze przez ocean. Mroczne tematy rasowej nienawiści zyskują dodatkowy wymiar, kiedy pamięta się o tym, że stanowią one część rodzinnej historii samego artysty.

Pasyjna wolta

Mwm-wrzesien-26
Podglądam program 47. festiwalu Wratislavia Cantans i wspominam swoje szczenięce, heavymetalowe lata. Mimo że najbardziej na świecie kochałem jazgot przesterowanych gitar, nie byłem jednak całkiem głuchy na piękno muzyki sakralnej. Z jakiegoś powodu uwielbiałem liturgię Triduum Paschalnego i gorzkie żale. Może to kwestia molowych tonacji i żałobnej melodyki, a może mrocznego wnętrza kościoła? Z...