Pozostałe numery
marca 2013
"Duchem muzyki tchnie cała natura" E. T. A. Hoffmann
Mwm-kwiecien2013-1

Niezapomniane chwile

WItolda Lutosłaskiego wspomina Krzysztof Meyer
Mwm-kwiecien2013-10
Wychodząc z pierwszej wizyty u państwa Lutosławskich i patrząc zamyślony na zachmurzone niebo ponuro odbijające światła miasta, pomyślałem, że być może w osobie Lutosławskiego wreszcie znalazłem prawdziwego nauczyciela kompozycji. Następne spotkania, które zresztą odbywały się nieregularnie, bo raz na dwa-trzy miesiące, potwierdziły to przypuszczenie.

Słusznie dumni

Muzyka i pieniądze
Mwm-kwiecien2013-14
Świat nie stoi w miejscu. Świat kręci się wkoło. Podobno jesteśmy innymi ludźmi niż żyjący przed stu laty. Jednak nowele Dekameronu pokazują, że nasza natura, potrzeby i odruchy są takie same jak w XIV wieku. Zawsze wspominam człowieka, który zdobywszy nieco pieniędzy, pierwsze co robi, to kupuje osła, by nie wracać do domu pieszo.

Szczególne emocje

Wywiad z Andrzejem Dudkiem-Dürerem
Mwm-kwiecien2013-26
Jeden z najwszechstronniejszych polskich artystów, Andrzej Dudek-Dürer, opowiada o muzyce, w której liczy się wszystko: od inspiracji po efekt, od potęgi natchnienia do nowoczesnych technologii, od samotności po współpracę, od siły tworzenia do siły oddziaływania.

Kolekcjoner

Rozmowa z Krzysztofem Szukałą, mecenasem "Muzyki w Mieście"
Mwm-kwiecien2013-16
Robię to, co uważam za słuszne, a przede wszystkim – to, co kocham. Albo inaczej: nie jestem człowiekiem, który żyje tylko dla siebie. Nie interesuje mnie coś, czym nie mógłbym dzielić się z innymi. Zaspokajanie własnych potrzeb jest nudne. Nie chcę czwartego i piątego samochodu lub telefonu. Chcę czwartej i piątej płyty – kupionej lub wydanej.

Marcello Di Lisa, filolog muzyczny

„Musisz koniecznie poznać Marcella – dźwięczny głos Gemmy Bertagnolli brzmiał dobitnie i słodko zarazem – jego zespół należy obecnie do najciekawszych we Włoszech. I na świecie”.

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej

Długie włosy, broda krzaczasta jak u rozbójników z baśni braci Grimm, kapelusz z szerokim rondem. Wagabunda – tak Karl von Holtei mówił sam o sobie i tak wyglądał w czasach, gdy znał go cały Breslau. Kochał Polaków. Pieśni z jego sztuki o Kościuszce śpiewała ulica, a w „Breslauer Zeitung” można było przeczytać sonet o wielkim skrzypku Karolu Lipińskim.

Joel Green Samotność Harolda Holta – opera w siedmiu scenach z epilogiem

Mały przewodnik po operach zapomnianych i nieistniejących
Mwm-kwiecien2013-32
Joel Green Samotność Harolda Holta – opera w siedmiu scenach z epilogiem libretto: Joel Green premiera: Sydney, 2000 / Aszchabad, 2005

Nut w muzyce nie ma

Jazz nad Odrą
Mwm-kwiecien2013-20
Miles gra tam taką nutę, która właściwie do niczego nie pasuje, ale gra ją z takim przekonaniem, i trzyma, i puszcza, i zapada cisza, a z tyłu słychać ryk zachwytu jakiegoś fana. Ten ryk chyba najbardziej tę płytę wyróżnia. Ktoś tę nutę „kupił” i odebrał. I to jest właśnie geniusz.

Prawo do dyrygowania

Wywiad z maestro Rolfem Beckiem
Mwm-kwiecien2013-4
Kierowanie orkiestrami i festiwalem dało mi wiele satysfakcji, poznałem bardzo ciekawych muzyków. Ale jestem dyrygentem – mam z dyrygentury dyplom tak samo jak z prawa – i już dość mam pracy menedżerskiej. Teraz chcę się zajmować tylko muzyką.

Diable eliksiry kapelmistrza Kreislera

E. T. A. Hoffmann
Mwm-kwiecien2013-6
Jego pomysły muzyczne zainspirowały Carla Marię von Webera do napisania Wolnego strzelca, a Ryszarda Wagnera – do stworzenia koncepcji dramatu muzycznego. Beethoven wylewnie dziękował mu za pierwsze w historii, entuzjastyczne recenzje swoich dzieł, między innymi V Symfonii. I choć uczynił to tylko korespondencyjnie, podobno nie omieszkał do listu dołączyć skrzynki dobrego wina. Jego duchowym sp...

Zrób to sam

Kapakahijugband
Można napisać, że jazz gra się dosłownie na wszystkim, ale byłaby to jedynie półprawda. Owszem, na jazzowych płytach można znaleźć i japońskie koto i siedemnastowieczne skrzypce, ale nic nie zmieni faktu, że muzyka ta została stworzona przez trębaczy, saksofonistów, pianistów i kilku jeszcze innych instrumentalistów posługujących się stosunkowo ograniczonym zestawem narzędzi.