Pozostałe numery
marca 2014
„Artyści to zwierzęta, które czują nadchodzącą burzę." (Wojciech Kilar)
Mwm-marzec-2014-1

O Wojciechu Kilarze opowiada Leszek Polony

Mwm-marzec-2014-8
Spędziliśmy z kompozytorem trzy dni. Wojciech Kilar był znakomicie przygotowany do rozmowy, dlatego mogliśmy pracować bardzo szybko. O swoim życiu rozmawiał niechętnie; nalegał, abyśmy więcej uwagi poświęcili samej twórczości. Dlatego część biograficzna monografii jest bardzo skromna.

Wojciecha Kilara wspomina Andrzej Wajda

Kilar_wojciech_portret_en_4941393
Filmy raz się udają, innym razem – nie, ale muzyka Wojciecha Kilara ma zawsze tę samą siłę wyrazu.

Siła pieśni

Rozmowa z Jarosławem Fretem
Mwm-marzec-2014-26
W grudniu 2013 roku premierę miał najnowszy spektakl wrocławskiego Teatru ZAR, który od ponad dekady pracuje nad muzycznymi tradycjami różnych regionów świata, tworząc na bazie tego materiału swoje przedstawienia. ZAR jest teatrem unikatowym w skali światowej, co zauważyli krytycy zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. Zdobyta w ubiegłym roku na festiwalu w Edynburgu prestiżowa nagro...

„Nie władam mymi marzeniami”

Zizek_in_dolar_net
Wyższe szkolnictwo muzyczne wciąż napotyka na spore trudności w odnalezieniu wspólnego mianownika dla debat z udziałem opinii „zewnętrznych”, pozaakademickich. Stąd też trudno wymagać szerszego kręgu odbiorców estetyki postulowanej przez Žižka i Dolara również na wydziałach artystycznych.

Poeta, który wysadzał Amerykę

Amiri Baraka
Ap-obit-amiri-baraka
Dziewiątego stycznia zmarł w Newark prawdopodobnie jedyny współczesny amerykański pisarz skazany za nielegalne posiadanie broni. Ale to przede wszystkim swój dorobek literacki Amiri Baraka (do czasu konwersji na islam znany jako Everett LeRoi Jones) budował tak, jak terrorysta buduje swój arsenał. Z tą różnicą, że Baraka nie czekał na dogodny moment, nie zwlekał z detonowaniem swoich wierszy i ...

Kwestionariusz „Muzyki w Mieście" - Tomasz Daroch

Mwm-marzec-2014-6
Gdybym nie był muzykiem, chciałbym być… piłkarzem.

Wojciech Kilar o sobie

Fragment wywiadu z 2012 roku dla Programu 2 Polskiego Radia
Wojciech-kilar-z-zona-barbara--lata-90--zeszlego-w
Napisałem niewiele muzyki w porównaniu do innych twórców. Nie mówię już o kompozytorach dawnych, bo w porównaniu z minionymi epokami, nasze czasy to era leniuchów. Gdy czasami słyszę – na przykład w Kalendarium Dwójki – że Quantz napisał trzysta koncertów fletowych, to myślę sobie: „Boże, człowiek przez całe życie jeden koncert fletowy jakoś wymęczył!”.

Wojciecha Kilara wspomina Janusz Olejniczak

Wojciech_kilar
Był jednym z nielicznych kompozytorów, którzy mieli odwagę poruszać się poza dość konserwatywnym środowiskiem, zwłaszcza w latach swojej młodości. Miał przyjaciół wśród filmowców, aktorów. To wzbogaca życiorys, a także poszerza grono słuchaczy.

Wojciecha Kilara wspomina Krzysztof Zanussi

Kilar_wojciech_portret_reporter_east_news
Był wielkim majstrem, to znaczy wiedział wszystko na temat muzyki w filmie, umiał „połamać” temat na kawałki, przekształcić go i przeinstrumentować tak, żeby pojawiał się w coraz to nowej postaci.

Wojciecha Kilara wspomina Wojciech Michniewski

Wojciech-kilar_17919505
Podczas wielu naszych spotkań „niezawodowych”, ot takich, żeby sobie siąść i przez godzinkę czy dwie pogadać, o niczym szczególnym, o wszystkim po trochu – gdyby nagle przypadkiem (czego, co prawda, nie mogę sobie nawet wyobrazić) zabrakło nam tematów do rozmowy, zawsze można by było liczyć na dwa: nasze koty i góry właśnie, z którymi ja też, szczególnie z Tatrami i Orawą, związany jestem od dz...

Muzyka polska: reanimacja

Rozmowa z Markiem Szlezerem
Mwm-marzec-2014-16
Źle traktujemy całą naszą historię muzyki. Za bardzo koncentrujemy się na wybitnych jednostkach, a zaniedbujemy kontekst. Jaki jest skutek? Twórczość mniejszych kompozytorów przestaje istnieć, mamy do czynienia z wybitną jednostką na oceanie nicości. Takie działania wyrządziły krzywdę muzyce polskiej i jej promocji na świecie. Dlatego trudno mówić dziś o polskiej szkole narodowej, choć przecież...

Najsławniejszy Bach swoich czasów

Trzechsetna rocznica urodzin C.P.E. Bacha
Mwm-marzec-2014-22
Gdyby w połowie XVIII wieku zapytać niemieckiego miłośnika muzyki: „Czy zna pan Bacha?”, odpowiedziałby najpewniej – „Ależ oczywiście, to jeden z największych kompozytorów naszej epoki!”. Z tym tylko, że nie miałby na myśli Johanna Sebastiana, lecz jego syna – Carla Philippa Emanuela.

Teatr księcia regenta

Mwm-marzec-2014-32
Prinzregentenstrasse to ostatnia wielka aleja, o którą Monachium wzbogaciło się w XIX wieku. Ulica nazwana została na cześć powszechnie kochanego w Bawarii księcia-regenta Luitpolda Karla Josepha Wilhelma von Bayern, który władzę przejął po ubezwłasnowolnieniu najsłynniejszego wielbiciela Richarda Wagnera, którym był król Ludwik II.

Koniec pieśni, kostucha zaprasza do tańca

Mwm-marzec2014-slajd1
W ostatni wtorek karnawału bas musiał spocząć w trumnie, opłakiwany przez wdowę i licznych birbantów, a muzyka milkła na czterdzieści dni. O tańcach nie mogło być mowy, chyba że zapraszała tancerka, której strach odmówić.

Lutnia, Dalkey pod Dublinem, 20 lutego 1976 roku

Mały pitawal przestępstw dokonanych za pomocą instrumentów muzycznych
Mwm-marzec-2014-36
Niewiele wiadomo o młodości Johna Dowlanda, największego chyba lutnisty, jakiego zrodziła Anglia; niepewna jest i data – rok 1562 lub 1563 – i miejsce jego narodzin. Przeważnie przyjmuje się, że przyszedł na świat w Westminsterze, jednak w 1906 roku w czasopiśmie „The Gentleman’s Magazine” ukazał się artykuł sugerujący, że Dowland był rodowitym Irlandczykiem i urodził się w miasteczku Dalkey (o...

„Data ważności"

poleca Cezary Duchnowski
Data-waznosci
Polecam zbiór opowiadań Piotra Jaska, prozaika, poety, autora tekstów piosenek i scenarzysty. W jego tekstach porusza mnie prostota języka i jednocześnie ukryte głębokie treści filozoficzne.

O Wojciechu Kilarze opowiada Adam Sławiński

Kilar
Przeglądałem zapowiedzi wykonań dzieł nieodżałowanego Pana Wojciecha w Polsce i na świecie. Rekordy powodzenia bije Orawa, czemu się nie dziwię, bo to utwór wyjątkowej muzycznej czystości, promieniujący radosną energią, tak rzadką w muzyce i sztuce współczesnej.