Pozostałe numery
sierpnia 2014
Mwm-lipiec-2014-1

Kwestionariusz „Muzyki w Mieście" - Tomasz Dobrzański

Mwm-lipiec-2014-6
17. Cisza jest dla mnie… pierwszym biegiem. 20. Moje artystyczne motto to… Nie ulepszać, nie koloryzować, uczyć się od dawnych mistrzów.

Czterdzieści lat Kronosów

Mwm-lipiec-2014-51
Nie jestem zainteresowany graniem muzyki, która nie „magnetyzuje” mnie i innych członków Kronos Quartet, a co za tym idzie, mam nadzieję – również naszej publiczności. Życie jest za krótkie. Angażuję się tylko w te przedsięwzięcia, które całkowicie mnie pochłaniają i popychają do działania. Jeżeli ktoś napisze coś, co nie wywołuje u mnie takich uczuć, to nie mogę tego zagrać.

Włodzimierz Szomański

We wspomnieniach Tadeusza Nestorowicza
Szoma%c5%84ski
Włodzimierz Szomański był wokalistą, kompozytorem, pedagogiem, aranżerem, a przede wszystkim założycielem i członkiem Spirituals Singers Band – zespołu uważanego za najlepszą polską jazzową grupę wokalną. 1 maja 2014 roku artysta zginął w wypadku samochodowym. Wraz z zespołem jechał na koncert w Siedlcach. Wspomina go przyjaciel – Tadeusz Nestorowicz, śpiewak, trębacz, kompozytor, organizator w...

Varmia Musica

Mwm-lipiec-2014-42
Muzyka dawna to hasło, które od wielu już lat prowokuje, inspiruje, łączy lub dzieli środowiska muzyczne i kulturalne zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami. Jedno nie ulega wątpliwości – wobec tego fenomenu nie da się przejść obojętnie. Będąc muzykiem, artystą lub melomanem, trzeba – jak pisał Nikolaus Harnoncourt – „zająć stanowisko” .

Czas na OUTDOOR-IMPROV!

Mwm-lipiec-2014-60
Cały ten jazz, głosi winietka u góry tej strony. All that jazz, cały ten zgiełk, krzyczy tytuł filmu Boba Fosse’a z 1979 roku. Jazz jest uważany za muzykę miejską i – jak wielka metropolia, która nigdy nie zasypia – daje energię, ale też potrafi ją odebrać. W jakim otoczeniu dźwiękowym możemy, biorąc przykład z muzyków jazzowych, podładować akumulatory, pocerować zszarpane nerwy i uspokoić skoł...

Chevalier Gluck

Rok Glucka
Mwm-lipiec-2014-44
Christoph Willibald Gluck to self-made man, którego determinacja dorównywała talentowi. Pierwsze szlify zdobywał we Włoszech, skrzydła rozwinął na dworze Habsburgów, zachwycił Paryż muzycznym opracowaniem tragedii greckiej, na nowo udowadniając Francuzom, że ich rodzimy język znakomicie nadaje się do śpiewania. Przetopił w swoim kompozytorskim tyglu wpływy włoskie, francuskie i niemieckie w nie...

Emocje, piękno, duchowość

Jordi Savall
Mwm-lipiec-2014-28
Emocje są czymś bardzo osobistym, bardzo ważnym, ale nie wystarczą w przekazie artystycznym. Można grać Szekspira i Czechowa, i być tak samo prawdziwie poruszonym. Ale kiedy gramy Szekspira, musimy respektować pewne stylistyczne normy epoki. Czechow należał do innych czasów, do odmiennej tradycji, jego normy będą inne. Różni się kontekst. Podobnie jest z muzyką.

Plany i pragnienia. Przewodnik praktyczny

Mwm-lipiec-2014-8
„O dziewiątej rano pociąg zatrzymał się na Gare de l’Est, dworcu ciemnym, cuchnącym i brudnym. Żeby dotrzeć do Chaville, musiałem pojechać na inny dworzec, St. Lazare, trochę mniej odpychający, i tam wsiąść do dymiącej, obskurnej kolejki podmiejskiej, która miała mnie zawieźć do celu. Jadąc niemal cały czas tunelami, zupełnie nie widziałem miasta”.

woJAŻŻe, czyli letni przewodnik festiwalowy

Mwm-lipiec-2014-14
Wakacje – dla jednych czas błogiego lenistwa, dla drugich żniwa. Zasiane przed stu laty w Europie zainteresowanie jazzem wciąż wydaje plony na całym Starym Kontynencie i pozwala improwizującym żniwiarzom z obu stron Atlantyku – zależnie od statusu – pomnożyć fortuny lub uzupełnić domowe budżety. Jeśli tylko planują Państwo w miesiącach letnich wyjazd, choćby niedaleki, może warto uzupełnić waka...

Młody duch dawnej muzyki

Arianna Savall
Mwm-lipiec-2014-18
Jej perlisty, jasny głos niektórzy krytycy przyrównują do głosu wróżki. To wrażenie wzmacnia widok długowłosej Arianny Savall grającej na historycznych harfach. Z norweskim tenorem Petterem Udlandem Johansenem tworzy Hirundo Maris – projekt muzyczny łączący muzyczną kulturę Hiszpanii i Norwegii. Łacińska nazwa ich projektu oznacza morską jaskółkę wędrującą pomiędzy tymi dwoma krajami. Muzycy za...

Cztery struny świata

Dominik Połoński
Mwm-lipiec-2014-30
Dominik Połoński stworzył się na nowo. Nie gra już koncertów wiolonczelowych Schumanna i Dwořáka. Teraz tworzy miliony odcieni barw, od pianissima do fortissima, muzykę świadomie pozbawioną melodii na czterech pustych strunach.

Symfonia niepokoju

Rok Panufnika
Mwm-lipiec-2014-39
Straszne to były czasy. Tym dobitniej czuję, jak straszne, że jestem typowym zwierzęciem lingwistycznym: lubuję się w idiomach i metaforach, uwielbiam gry słów, wyrażam się przede wszystkim w języku i odczuwam głęboką frustrację, kiedy moje wypowiedzi trafiają na mur niezrozumienia. W 1949 roku cudaczna nowomowa i upiorne, podporządkowane potrzebom władzy nowomyślenie wdarły się we wszelkie sfe...

Wajnberg odkrywany

Wywiad z Danutą Gwizdalanką
Mwm-lipiec-2014-54
Znakomita muzyka Mieczysława Wajnberga po latach zapomnienia powróciła na estrady filharmoniczne i sceny operowe. W teatrach Bregencji i Warszawy można było oglądać jego Pasażerkę, na płytach dostępne są symfonie i kameralistyka w wykonaniach najlepszych światowych artystów. Ten polsko-żydowsko-rosyjski kompozytor doczekał się wreszcie monografii w języku polskim. Książka Danuty Gwizdalanki Mie...

Nogi krytyka

Mwm-lipiec-2014-66
Kiedyś przychodziły zwykłą pocztą, pięknie ofrankowane, bywało, że z bardzo daleka. W większości kopert znajdowaliśmy teksty – przeważnie niezamówione – rzadziej życzenia świąteczne i kartki z wakacji, jeszcze rzadziej listy z wyrazami uznania za konkretny artykuł lub pozdrowieniami dla całej redakcji. Tych ostatnich było zdecydowanie mniej niż korespondencji nadsyłanej przez czytelników ziryto...

Cytra alpejska, Blumenau, 12 września 1896 roku

Mały pitawal przestępstw dokonanych za pomocą instrumentów muzycznych
Gory-alpy
Położone w rajskiej dolinie Itajaí, wyżłobionej przez setki tysięcy lat wodami rzeki Itajaí-Açu, brazylijskie Blumenau jeszcze dziś przypomina miasteczko w niemieckich Alpach: pierzeje domków z szachulcowymi, biało-czarnymi fasadami, strome dachy i równo przystrzyżone trawniczki; w październiku, podczas hucznego Oktoberfest piersiaste blondyny wbite w stroje bawarskie roznoszą tymi uliczkami ku...

Dzisiaj zaczyna się tu sezon

Mwm-lipiec-2014-64
Cieplice w lipcu 1816 roku, koncert na rzecz ubogich – na estradzie „muzyk z gitarą i rosyjski oficer bez nogi, obaj ogromnie spoceni”, na widowni księżna Izabela Czartoryska, na wpół ugotowana i błagająca w duchu, żeby przestali już grać. Sezon w „badach” bywał męczący.

Viola Leonarda

Rozmowa ze Sławomirem Zubrzyckim
Mwm-wrzesien-2014-26
Początkowo nie mogłem uwierzyć, jak to możliwe, żeby w naszych czasach ostał się taki rarytas – kompletnie zapomniany, a niosący taki potencjał. To była dla mnie szalona przygoda, w której mogłem poruszyć tyle różnych wątków. Coś takiego rzadko się zdarza i do dzisiaj się dziwię, że mi się to przytrafiło.

Gołowin portretuje Szalapina

Mwm-lipiec-2014-62
W 1912 roku Fiodor Iwanowicz Szalapin przeprowadził się do nowego mieszkania przy placu Nikolskim 4 w Petersburgu, otrzymał tytuł „Solisty Jego Wysokości Króla Włoch” i został sportretowany przez Aleksandra Gołowina jako Borys Godunow. Na potężnych rozmiarów płótnie śpiewak prezentuje się jak prawdziwy car – pragnął tego zresztą twórca obrazu, który świadomie odwołał się do stylistyki ruskiej i...