Pozostałe numery
maja 2015
„Muzyka to muzyka” Alban Berg po wysłuchaniu piosenek George'a Gershwina
Mwm-maj2015-1

Kwestionariusz „Muzyki w Mieście"

Pierre Jodlowski
591.01.ma_jod12
Gdybym nie był kompozytorem, chciałbym grać na… perkusji, fortepianie, elektrycznej gitarze basowej. Spełnienie artystyczne to dla mnie… pozostanie wolnym. Największym nieszczęściem dla mojej kariery zawodowej byłby… brak kontaktu z publicznością.

Głośniki. San Ignacio de las Indias, 29 maja 1994 roku

Genius_1255_1
Uważni czytelnicy naszego cyklu mogą się zdziwić uwzględnieniem głośnika jako instrumentu muzycznego, skoro jednak od kilkudziesięciu już lat powstają utwory muzyczne na odtwarzaną przez magnetofon i głośnik taśmę i instrumenty tradycyjne, postanowiliśmy ująć i ten przypadek – tym bardziej, że w niecały rok po śmierci pułkownika Arencibii chilijski poeta Pablo Truxillo opisał to wydarzenie w uh...

Ona tańczy dla mnie

Elssler_fanny
Wiły wyglądają jak młode dziewczyny, porywają do tańca mężczyzn i tak długo z nimi pląsają, aż nieszczęśnicy umrą. Ale co tam śmierć, skoro – jak pisał Heinrich Heine – „przyzywają tak kusicielsko, ich kształty czynią tyle słodkich obietnic”. Poeta spotkał je podobno na Śląsku, koło Wrocławia.

Dobra klaka nie jest zła

6958533_klakierzy
Właścicielka pewnego sklepiku w Arizonie postanowiła zmienić asortyment i pozbyć się wyjątkowo paskudnych, zalegających na półkach popielniczek ze skorup żółwi. Kazała pracownicy przecenić je o połowę. Dziewczynie się pomyliło: zamiast obniżyć cenę, podniosła ją dwukrotnie. Popielniczki poszły jak woda. Zdumiona właścicielka opowiedziała tę historię pewnemu psychologowi, który postanowił sprawd...

Here, There and Everywhere

00843148p05z
Jest 6 kwietnia 1966 roku, w londyńskim studiu EMI przy Abbey Road zespół The Beatles ma rozpocząć sesję nagraniową materiału na album Revolver. To dzień szczególny dla młodego asystenta Geoffa Emericka. Ku swojemu zaskoczeniu otrzymał on propozycję zastąpienia inżyniera dźwięku, z którym Beatlesi współpracowali do tej pory. Świadomy niepowtarzalnej szansy zrealizowania nagrań dla jednego z naj...

Oczy słuchają, uszy patrzą

Mwm-maj2015-12
Hasłem przewodnim tegorocznego festiwalu Musica Electronica Nova jest „Elektro-Vision”, czyli spotkania muzyki elektronicznej z kinematografią. Wrocławski festiwal pod dyrekcją Elżbiety Sikory przyzwyczaił widzów i słuchaczy do programu, w którym wydarzenia koncertowe łączą się z instalacjami video art czy spektaklami scenicznymi, tym razem jednak to X muza okaże się wiodącym motywem.

Haut monde

Mwm-maj2015-16
Druga połowa XVII wieku to we Francji czas absolutnej władzy Ludwika XIV – Króla Słońce, roztaczającego szczodry mecenat nad naukami i sztukami, z uprzywilejowaną rolą muzyki, której władca ów był wytrwanym koneserem. Jako że centralizacja obejmowała niemal wszystkie dziedziny życia, także władza nad muzyką spoczywała wówczas w zasadzie w rękach jednego człowieka.

Muzyka naszych czasów

Elżbieta Sikora - wywiad
Mwm-maj2015-8
Muzyka elektroakustyczna jest piękna, to znaczy godna uwagi. Nie mam na myśli – ładna. Choć i taka może być. Obraz abstrakcyjny może być piękny, bo jest cały czarny. Muzyka współczesna jest poruszająca, inna, niezwykła. Odzwierciedla naszą epokę.

Argentyńczyk w Europie

Marcelo Nisinman - wywiad
Mwm-maj2015-20
Napisałem ironiczny utwór Argentinos en Europa przedstawiający Argentyńczyków, którzy wrócili z Europy i w głupi, arogancki sposób opowiadają o życiu tam. Te dwa kontynenty są całkiem inne. Największą różnicą jest organizacja, europejskie instytucje. Nawet muzykę macie zorganizowaną! A w Argentynie odwrotnie – sporo improwizujemy.

Muzyka klasyczna jako źródło cierpień (II)

Mwm-maj2015-24
W poprzednim odcinku naświetlałem przedstawianie muzyki klasycznej w kinie jako symbolu opresji, alienacji czy szaleństwa. Kontynuując i konkludując te niewesołe rozważania, pora na kolejny filmowy mit, czyli nazistę-melomana.

Lenin był grzybem

Picture23
„Siergiej był piękny jak Bóg. Siergiej był piękny jak Modigliani” – pisali o Kuriochinie przyjaciele we wspominkowych tekstach. Jak to możliwe, że był wirtuozem i anarchistą, dysydentem i bolszewikiem, mistykiem, komikiem i prowokatorem jednocześnie?

The Green Mill w Chicago

600263182_1f95b916a7_b
„Idziemy na koncert Patricii Barber do klubu Ala Capone” – powiedziała zaprzyjaźniona osoba w Chicago. Opuszczamy centrum miasta. Po kilkunastu minutach jazdy samochodem na północ wzdłuż Jeziora Michigan docieramy do dzielnicy Uptown, do owianego legendą klubu Green Mill.