Pozostałe numery
grudnia 2015
„Muzyka dziurawi niebo.” Charles Beaudelaire
Mwm-grudzien-2015-1

Język muzyki

Krzysztof Jabłoński - wywiad
Mwm-grudzien-2015-8
Do kryzysu słuchania muzyki na żywo doprowadził w dużym stopniu rynek nagraniowy. Wyjście na koncert to potrzeba, ale i koszt, pewien wysiłek, choćby dojazd, kłopot z zaparkowaniem. Zabieganie współczesnego człowieka i zanik jego potrzeb duchowych, zanik potrzeby kontaktu z drugą osobą, również nie pomagają. Wiele ludzi ucieka do nagrań, do internetu, do YouTube’a, bo to jest tańsze albo bezpła...

Robię paskudne rzeczy na klarnecie

Michał Trzaska - wywiad
Mwm-grudzien-2015-20
Melodie w filmach są strasznie ładne, bardzo je lubię, tylko że kiedy słucham ich w większej ilości, wydaje mi się, że one odbierają filmom prawdę. To tak, jakby aktor we współczesnym filmie mówił wierszem. Nie wyobrażamy sobie tego, żeby Bruce Willis w Szklanej pułapce mówił wierszem. Tymczasem muzyka filmowa bardzo często robi coś podobnego. To wszystko jest takie miłe, te utwory są takie ładne…

Siedem myśli o muzyce współczesnej, które doprowadzają mnie do szaleństwa

Samochód
Auto-na-drodze-1024x680
Są drogi, które prowadzą wokół aglomeracji, miast lub dzielnic. Pierścienie o kilkudziesięciokilometrowej średnicy z samochodami nanizanymi na nie w bezpiecznych odstępach. Wyznaczają granice przestrzeni miejskiej podwójną, a oczywiście najlepiej, jeśli wielopasmową kreską. Docinają jej brzegi lub przecinają na połowę północną i południową. Otaczają wydzieloną przestrzeń dźwiękiem pochodzącym z...

Muzyka bez uprzedzeń

1386169931_f8d0e46735bbdd200fb9e07f409f4267
Pamiętam Zimowe Igrzyska Olimpijskie 1988 roku w Calgary, kiedy na torze bobslejowym pojawili się Jamajczycy, stając się przyczyną niepohamowanej uciechy kibiców. I nie chodziło ani o karnację, ani o przynależność etniczną, tylko o niewiarygodną determinację tych młodych sportowców, którzy w kraju, gdzie dzieciom trzeba tłumaczyć, co to jest śnieg, trenowali zapamiętale na sprowadzanym z zagran...

Świece świętej Łucji

Lucia
Grudniowe dni w Sztokholmie są krótkie, mimo to mogą nieznośnie się dłużyć. Szczególnie wtedy gdy zza chmur wygląda blade słońce, które zamiast dawać światło zaciera jedynie granicę między matową szarością ziemi a błyszczącą szarością morza. Jaśniej robi się, gdy zapadnie zmrok i pojawią się światła latarni. W jeden z takich wieczorów przyjaciel z Opery Królewskiej zaproponował zamiast wizyty w...

Ornette Coleman – wielki nieobecny Jazztopadu

1401x788-gettyimages-112692592
Wrocławska publiczność czekała spokojnie przez niemal pół roku od pierwszego anonsu do komunikatu, który pojawił się niemal w ostatniej chwili. Wielu miało już bilety. Skoro w tym roku ostatecznie okazało się, że Ornette Coleman nie wystąpi we Wrocławiu [zmarł 15 czerwca – przyp. red.], wróćmy do wydarzeń sprzed trzech lat i pomyślmy, że czasami koncerty niezagrane są nie mniej ważne.

O kolorach

258314_213422335369919_
Królestwo instrumentów muzycznych ze swym bogactwem i różnorodnością jest zaiste intrygujące. Nic dziwnego, że nasze dialogi filomuzoficzne nieraz zapuszczały się i na te tereny.

Od Bogusławskiego do Chopina

Mwm-grudzien-2015-24
Historię Teatru Narodowego, którego 250-lecie obchodzimy, wszyscy raczej znają. Pierwszym spektaklem, jaki dali 19 listopada 1765 roku „Aktorowie Narodowi Jego Królewskiej Mości” w Operalni Saskiej na rogu Królewskiej i Marszałkowskiej, była komedia Natręci Józefa Bielawskiego w stylu Molière’a, ale w ojczystym języku. Wiemy także, iż „ojcem teatru narodowego” był Wojciech Bogusławski, który w ...

Ta straszna nowa muzyka

Mwm-grudzien-2015-28
Istniejące filmowe stereotypy, które dotyczą muzyki nowej, zakładają, że jest ona albo „kosmiczna”, albo „straszna” (oczywiście nie mówię tu o minimalizmie czy nurtach retro). W poprzednim odcinku rozważałem zasadność tego pierwszego skojarzenia, teraz czas na drugie, a także na kontrprzykłady.

Pod choinkę

Mwm-grudzien-2015-34
Na Wigilię Bożego Narodzenia większość z nas czeka cały rok. Wieczór to szczególny z wielu powodów. Jednym z nich, choć zapewne nie najważniejszym, są… tak, tak – prezenty! Bywa z nimi jednak co najmniej tyle samo przyjemności, co problemów. Co podarować? To pytanie niejednemu z nas spędza sen z powiek już od tygodni. Jeśli jeszcze nie podjęli Państwo decyzji, śpieszymy z pomocą. Na tych strona...

Prawda i piękno

Polemika z esejem „Między dźwiękami”
Mwm-grudzien-2015-14
W eseju Między dźwiękami („Muzyka w Mieście”, nr 11 [39] listopad 2015) Magdalena Romańska napisała o typowym dla naszych czasów narcyzmie, „(samo)uwielbieniu piękna kosztem niemożliwości zbudowania więzi”. Tymczasem w muzyce i w jej wykonawstwie najważniejsza jest właśnie więź, istota miłości, a więc „umiejętność ofiarowywania komuś lub czemuś swojego życia: swojej radości, bólu, tęsknoty, cie...

Kwestionariusz „Muzyki w Mieście"

Adam Banaszak
4f1c5645780eb_o
Cechami, których szukam u partnerów estradowych, są… błysk w oku, temperament i muzykalność. Główną zaletą mojego sposobu dyrygowania jest… Chciałbym, żeby była nią umiejętność wsłuchiwania się w innych. Główną wadą mojego sposobu dyrygowania jest… wiek. Dyrygent tym lepszy, im starszy i bardziej doświadczony.