Pozostałe numery
marca 2017
„Muzyka jest niewątpliwie najbardziej irracjonalną ze sztuk pięknych, trafia do głębin podświadomości i wywołuje rezonans strun utajonych poza zasięgiem jakiegokolwiek rozumowania”. Jan Gawroński
Mwm-marzec-2017-1

Co kto lubi

Tomasz Opałka
Tomasz_opa%c5%82ka
Muzyka nazywana „klasyczną” to wszechświat niemal niezmierzony. Kto chce go poznać, staje przed problemem – od czego zacząć. W takiej sytuacji warto zwrócić się do znawców – zawodowych muzyków, ale też wytrawnych melomanów amatorów – gdyż każdy z nich ma listę swoich ukochanych kompozytorów i ulubionych dzieł. I niekoniecznie są to wybory oczywiste – najwięksi geniusze lub wiekopomne arcydzieła...

Po godzinach

Krzysztof Pełech
Palech_proba6
Stare i wyświechtane (ale jakże prawdziwe!) powiedzenie mówi, że nie należy dzielić muzyki na klasyczną i rozrywkową, a jedynie na dobrą i złą. Prawdziwości tych słów dowodzimy sami – mało kto przecież ogranicza się do słuchania tylko jednego rodzaju muzyki, również artyści ze świata „akademickiego”. Jaką muzyką rozrywkową inspirują się w swojej pracy? Czego słuchają po godzinach? Pytamy ich o ...

W stronę Beethovena

Reinhard Goebel - wywiad
Mwm-marzec-2017-8
Wycofanie się w wieku pięćdziesięciu pięciu lat z grania na instrumencie oraz kierowania zespołem i rozpoczęcie zbierania nowych doświadczeń w roli dyrygenta było najważniejszą decyzją w moim życiu zawodowym. Cały czas się dokształcam. Wcześniej mawiałem, że nie dotrę dalej niż do Mozarta. W tym celu musiałem zająć się twórczością Haydna, który był dwadzieścia lat starszy. Ostatnio doszedłem do...

Między ikoną a oleodrukiem, czyli o ubóstwieniu Beethovena

Mwm-marzec-2017-12
Wydaje się, że o Beethovenie powiedziano już wszystko i to często w sposób nieznoszący sprzeciwu, głęboko nacechowany emocjonalnie, by nie rzec: natchniony. Oto garść przykładów tego, jak mówią o nim muzycy i krytycy muzyczni: „Ta muzyka jest ważna dla młodych, dla całej ludzkości […]. V Symfonia to nie tylko nuty – to przeznaczenie.” (Gustavo Dudamel), „Niebywale silna muzyka, o potężn...

Ciężkie norwidy, lekkie szopeny

Mwm-marzec-2017-26
Fortepian Chopina, ów „sprzęt podobny do trumny”, który runął z hukiem na warszawski bruk, to obiekt wielkiej wagi. Dlatego literatura opiewająca jego rangę winna zapewne odznaczać się odpowiednim ciężarem gatunkowym. U Norwida, który z wielką powagą spowijał czernią melancholii niemal każdy temat, jaki nawinął mu się pod pióro, instrument – niczym ciało Orfeusza – rozrywany jest na kawałki prz...

Muzyka w czasach transformacji (i po nich)

Mwm-marzec-2017-30
Szalone lata dziewięćdziesiąte zostawiły nam świetną sztukę krytyczną (Pawła Althamera, Katarzyny Kozyry czy później Doroty Nieznalskiej), w teatrze triumfował i szokował zarazem gorący nowy ekspresjonizm Krzysztofa Warlikowskiego, a w filmie był to czas popularnych plebejskich komedii, ale także początków kina reagującego na społeczno-gospodarczą wolną amerykankę (pod koniec dekady, w 1999 rok...

Jazz, honor, ojczyzna

112614_14299
Czterdzieści lat temu Columbia wydała album The Quintet zespołu V.S.O.P. – reaktywowanego pod wodzą Herbiego Hancocka kwintetu Milesa Davisa z lat sześćdziesiątych, z Freddiem Hubbardem na trąbce zamiast samego Milesa. Trzydzieści lat temu Wynton Marsalis został dyrektorem artystycznym serii Classical Jazz w nowojorskim Lincoln Center. Dwadzieścia lat temu trzypłytowe wydawnictwo Wyntona Blood ...

Płynna operowość

Maxresdefault
W wystawionym przed czterema laty w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej spektaklu Dla głosów i rąk jego autorka, Jagoda Szmytka, pokazała w formie parodystycznej zmagania współczesnej kompozytorki z instytucją teatru operowego. Nie przepadam za autotematyzmem w muzyce, ale muszę przyznać, iż był to zabawny spektakl, niezła muzyka – słowem: dobrze, że zaistniał.

Wyznanie miłości

B7b79f18-cf27-11e0-99d6-0016355ba1d6
Są dzieła, które mają wielką moc przyciągania, do których wraca się może nie często, ale jeśli już, to zawsze oddziałują z niezwykłą intensywnością.

Krytyk w rozterce

1200px-balance_a_fleau
Co kraj, to obyczaj. Nie zdziwiłam się przy odbiorze biletu prasowego w jednej z oper na południu Niemiec, kiedy przemiła pani wręczyła mi nie tylko program, ale i pękającą w szwach kopertę z tajemniczą zawartością.

Wiecznie zraniona dusza

2
W książce kupionej w petersburskim antykwariacie przez przypadek trafiam na wspomnienie o wybitnym polskim kompozytorze. Wspomnienie to znajduję w korespondencji dwojga Rosjan, w liście wysłanym z Poznania w 1934 roku.

Zacząłem od Bacha

Rafał Blechacz - wywiad
Mwm-marzec-2017-20
Początkowo wiązałem swą przyszłość muzyczną z organami. Jednak kiedy w wieku siedmiu lat zacząłem profesjonalnie uczyć się gry na fortepianie, coraz bardziej zaczęło mnie to wciągać. Punktem zwrotnym był Ogólnopolski Konkurs Bachowski w 1996 roku, kiedy uświadomiłem sobie, że Bacha można równie ciekawie zagrać na fortepianie.